Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Brnąć w to czy odpuścić?

Polecane posty

Gość gość

Historia jest bardzo długa i nie chcę się zbytnio rozwodzić, żeby nie zanudzić. Po prostu. Podoba mi się facet, który jest typowym bawidamkiem. Znamy się dobrze, blisko mieszkamy, mamy wspólnych znajomych. Czy coś czuję? Raczej mi na nim zależy, ale nie jest to nic mocnego. Wielokrotnie do mnie pisał, był podtekst typu związek. W końcu zapytał mnie prosto w oczy czy chciałabym spróbować, odmówiłam. Strach, panika, że tak szybko. Spędziliśmy razem noc, a ja podtrzymałam decyzje. W każdym bądź razie, zastanawiam się czy dobrze zrobiłam i czy może mogłam zaryzykować. I czy taki facet jak on może nie tyle co zmienić się a po prostu zakochać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bawidamek**
Zakochac się w k****e? No way.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bawidamek** a skąd takie pseudo? Nie wiedziałam że po jednej nocy z facetem, którego znam hmm 3 lata można zostać k***ą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bawidamek**
nie byłaś ani jego dziewczyną, ani żoną tylko taką zwykłą dziwą i pewnie on teraz tak o tobie myśli. Ja miałem dziesiątki takich szmat jak ty, w żadnej się nie zakochałem. Napalone dziwy co marzyły o nocy ze mną, więc z tego korzystałem opróżniając w nich swoje worki. Ale żadnej z nich nie kochałem, no bo jak można kochać dziwkę? Dopiero moja żona, która bardzo dłuuugo mi się opierała bo aż do nocy poślubnej, została miłością mojego życia, i dlatego ją wybrałem, nie żałuję, bo seks jest świetny, mimo, że była dziewicą. Niedługo obchodzimy 10lecie ślubu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bawidamek** ok rozumiem, tylko nie musisz mnie nazywać k***ą czy dziwką. Prawda jest taka, że nie chodzi tutaj o seks. To była chwila, zawsze mnie pociągał i bardzo długo się opierałam bo aż 2 lata. Od 2 lat też "się starał". To nie jest coś w stylu "och ach to moja miłość ja go mieć muszę". Wcale mi na tym aż tak bardzo nie zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bawidamek ty to chyba prawikiem jestes bo żaden facet który miał kupę kobiet nie wytrzyma z inna do ślubu nie próbując jaka jest w łózku kota w worku taki facet nie kupuje. PRAWIK jak nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bawidamek bujać to my ale nie nas, a jakby twoja żona po ślubie okazała by się kiepska w te klocki to co. Prawikiem byłeś i tyle żadnej baby wcześniej nie miałeś bo jakbys miał to przed ślubem musiał bys ją wypróbować. No ale ty tego nie wiesz bo nie masz porównania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bawidamek**
Możesz w to nie wierzyć ale to było tak, że już znudziły mi się łatwe panienki, które sikały na mój widok, bo dobrze wyglądałem. A seks po jakimś czasie też może się znudzić, jak się to robi niemal codziennie i zmienia się partnerki jak rękawiczki. Dobiegałem wtedy 40tki gdy poznałem swoją żonę w pracy. Ona 15 lat młodsza, piękna, bardzo niedostepna, tajemnicza i tak mi się to spodobało, że była inna niż te kobiety, które zaliczyłem. Ona jedna nie sikała na mój widok tylko traktowała mnie z dystansem, więc myślę sobie twarda sztuka. I jakoś wytrzymałem te około 10 miesięcy bez seksu, zdobywając ją. Za to teraz seks jest nieziemski, nawet nie ma porównania do tamtych... Autorko on już i tak cię zaliczył i jesteś tylko kolejnym wpisem w jego dzienniku... wstyd się przyznać ale ja taki dziennik prowadziłem. No cóż ja też zaliczyłem wiele koleżanek nawet po 2 , 3 latach znajomości, z jedną starszą o 12 lat znałem się 7 lat, w końcu mi uległa jak mąz ją zdradził. Ale to był tylko seks, ja nic nie nich nie czułem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bawidamek** ja nie sikam na jego widok na pewno i na pewno nie piszczę z radości, gdy go widzę, a jak już pisać to on pisze pierwszy i prawda jest taka, że on sam do seksu nie dążył, raczej traktował mnie jak przyszłą dziewczynę, troszkę sama to spowodowałam. Tyle że Ty piszesz, że co dzień była inna. On natomiast zaproponował mi dwa razy związek, na który ja się nie zgodziłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorcik123456789
Czy On ma na imię Daniel?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie:) a masz podobny problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×