Gość gość Napisano Czerwiec 28, 2013 Jak wszyscy wiemy, jednym z czestszych powtarzanych klamstw smolenskiego kombinatu produkcyjnego jest to, ze czlonkowie komisji Millera nie prowadzili zadnych pomiarow w Smolensku. Co wiecej, Millerowcy wpisali sobie dane na podstawie zdjec Amielina. Na blogu wybitnego znawcy wypadkow lotniczych, czyli dr. Nowaczyka (http://naszeblogi.pl/blog/67) pojawil sie wpis na temat owych zdjec. A wlasciwie jednego zdjecia, z wyrysowanymi katami obrazujacymi przechyl samolotu w punkcie "swierki-brzoza". Dr Nowaczyk spojrzal na to zdjecie swym fachowym okiem i dokonal kolejnego, 2458-go, przelomowego odkrycia, ktore jednoznacznie stawia 424-ta kropke nad "i". Cytuje: "Efekt porównania kątów jest zaskakujący, komisji obcięto chyba fundusze na kątomierz, nie mówiąc już o przyzwoitym programie graficznym:" Tak, drogi Czytelniku, koles odczytuje katy z fotografii !!! Nie mam wprawdzie odwagi mierzyc sie z wybitnym profesorem, ktory z wrodzona sobie skromnoscia zapodaje na swojej stronie, ze jest specjalista od matematyki, statystyki, fizyki i Bog wie czego jeszcze, ale mimo to sprobuje. W klasie 6-tej (chyba) uczono mnie trygonometrii. Wyobrazmy sobie, ze mamy zdjecie z trojkatem prostokatnym, gdzie podstawa ma dlugosc 1 metr, a druga przyprostokatna ma dlugosc sqrt(3). Tak, drogi Czytelniku, oznacza to, ze kat przy podstawie ma 60 stopni. A teraz wrzucamy zdjatko do fotoszopa. Nie podobaja nam sie proporcje, wiec wydluzamy podstawe trojkata dwa razy, zostawiajac wysokosc taka sama. Teraz pytanie: Czy po tej operacji kat pozostanie taki sam? Reasumujac, nie mam odwagi pomyslec, ze KaNo jest az takim ignorantem. Pozostaje jedna mozliwosc: Nowaczyk swiadomie manipuluje, gdyz wie ze wyznawcy Zespolu sa na tyle malo kumaci, ze lykna kazda bzdure. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach