Gość natalciaaaa Napisano Lipiec 1, 2013 hej dziewczyny zastanawialam sie czy w ogóle pisać na forum moja sytuacje zyciowa ale juz nie daje rady sama sie z tym borykać a wiec... Z moim T jestesmy razem od 6 lat bywalo roznie ale od jakiegos roku moze wiecej wszytsko sie psuje , jestem odpychana przez niego ja glupia ciagle sie ludzilam ze bedzie dobrze ze go kocham itp zawsze bylo lepiej przez jakis czas i znowu od nowaimprezowal , koledzy moze tez i inne dziewczyny nie wiem... i nie chce wiedziec.... od marca tego roku zaszlam z nim w ciaze.... szok szok szok! ale sie ciesze ze bd miala malutka dzidzie lecz teraz zrozumialam ze nasz zwiazek kompletnie sie rozwalil jestem w 4 miesiacu ciazy... i tyle samo czasu sie nie kochalismy ja podejmowalam proby ale on wiecznie ze zmeczony albo "jutro", na sama mysl ze mam sie prosic o czulosc mnie to wszytsko odpychalo stracilam jaka kolwiek czastke kobiecosci. Myslalam ze zrobi jakis krok zebym czula sie bezpiecznie ze np. oswiadczy sie ( nie mowie odrazu o slubie) ale dzieki temu ze tak jest zrozumialam ze to bez sensu , bez sensu z nim byc...jest mi tak ciezko! Moze to glupie ale mam mysli ze "czemu to nie jest dziecko innego " kogos kto mnie kocha . Do tej pory sie staralam o "nas" ale nadaremno wszytsko ma gdzies... po pracy nawet mnie nie odwiedza , nie pisze nie dzwoni ma mnie poprostu gdzies a mi jest tak ciezko "co bedzie dalej" jak sobie poradze z nowa sytuacja.... prosze dajcie mi jakas porade ale nie zlosliwa itp Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach