Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

ILE czasu facet może zabiegać o kobietę? Do mężczyzn

Polecane posty

Gość gość
nie wiem, to by wyszlo z tego pisania ale mnie troche martwi ta jego nachalnosc, ze nie da za wygrana itp jak juz mu napisalam ze nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a Ty bys pol roku pisal gdyby Ci zalezalo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotr 24
Trzymaj go krótko. Ale jeśli teraz nie odpuszcza to nie odpuści. A Tb to w graj bo się upewnisz co do niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no moge z nim pisac dlugo jeszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotr 24
Ja kilka lat wojowałem o dziewczynę i wywojowałem wiele poza słowami " możemy spróbować " mimo że na początku mówiła " nie interesuje mnie to"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobrze to jak mu zalezy to niech czeka. Dziekuje za rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotr 24
nie ma sprawy :P Co ja wiem :P 24 lata -.- hehe młody głupi jeszcze jestem :P tylko w pieluchy nie robię -.-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ok, ale skoro mu napisalam WYRAZIE ze nie jestem chetna to on odpisal ze mu bardzo zalezy i nie zrezygnuje z tej przyjazni. I tak od 3 miesiecy. O czym to swiadczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o mnie staral sie pol roku. i odpuscil. a ja glupia teraz zaluje, ze nie zdecydowalam sie wczesniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale pol roku nalegal na spotkanie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy to nie jest podejrzane? Jak uważacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem to normalne, zalezy mu to czeka na spotkanie i pisze. Ciekawe ile wytrzyma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boszeeeee jakie te baby są durne....nie zabiega to żle i rady typu..olej d*pka,jak by mu zależało to by zabiegał,pisał i bóg wie co jeszcze...jak k***a zabiega i pisze to psychola z niego robią,natręta,zboczeńca... Czy wy ludzie macie równo pod sufitem???a ty autorko tez durna jesteś..piszesz ze boisz sie mu zaufać..a skąd ten strach,nawet go na oczy nie widziałaś,zawiódł cie,okłamał???? to po pierwsze a po drugie..piszesz z nim juz jakis czas i jemu nie ufasz a włazisz na kafe i obcych ludzi o rade pytasz,nam ufasz??? tu co druga osoba jest p*****lnięta... Bo ktos cie juz zranił,,,ale to był ktoś a nie ten z którym piszesz,sama nie wiesz czy sie okaże w porządku a my mamy wiedziec...nie zjesz z nim beczki soli to go nie poznasz,nikt na czole nie ma wypisane ,,jestem złym człowiekiem i zranie cie<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o mnie staral sie pol roku. i odpuscil. a ja glupia teraz zaluje, ze nie zdecydowalam sie wczesniej. TAK. Poznalismy, znaczy spotkalismy sie przypadkiem. Zagadal do mnie w autobusie. Rozmawialismy troche i sie rozstalismy. Jakis miesiac po tym spotkalismy sie calkowicie przez przypadek. Ponownie. Wtedy poprosil o moj numer tel, ze chcialby mnie blizej poznac. Dalam mu. I od tego czasu co jakis czas dzwonil do mnie, zeby zapytac jak sie czuje, ze chcialby sie spotkac. JA, zawsze bylam na nie, zawsze bylam zajeta. W koncu dal sobie spokoj, jak raz powiedzialam,ze oddzwonie. NIe zrobilam tego. Zaluje do dzis. Bo nawet jesli nie zostalibysmy para, moze mialabym oddanego przyjaciela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I dobrze ci tak glupia p**do. Obie strony powinny sie starac, bo ty mozesz o tym nie wiedziec, ale inna w tym czasie stara sie o niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w koncu o co wam chodzi???
a ja mam w******e,wczesniej sie staralam i zalezalo mi ale ze facet gamon i nie potrafil zawalczyc jak odwazny facet,a nawet robil uniki to go olalam,ile mozna a na swiecie nie tylko on jeden ma fajna osobowosc i leb na karku,teraz to on bedzie musial stanác na uszach zeby mnie zdobyc bo jesli ja juz odpuszczam,nie ma raczej sily ktora by mnie zmusila zeby wejsc drugi raz do tej samej rzeki,podkreslam raczej...znam swojá wartosc i wiem ze nie jedenemu jestem w stanie zawrocic w glowie mimo ze uroda i figura juz nie ta co kiedys ale nie wszyscy faceci sa wzrokowcami,ci madrzy zatrzymuja sie na walorach wewnetrznych i nie tylko pieknosci wychodza za maz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no dobra ale nie dziwi was jego upor? A moze sie zalozyl z kumplami? Chco twierdzi ze nie da za wygrana i bedzie czekal oby nie 10 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gosć z 12.56...tak sie kończy księżniczkowanie....kiedy wy wreszcie zrozumiecie ze wszystko ma mieć swój umiar...a kobiety to tak z jednej skrajności w drugą...albo ksieżniczkują albo znowu jak bluszcz obrastają faceta.. Co za duzo to nie zdrowo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie dziwia takie wypowiedzi a nie jego upór...sama jestem uparta i jak mi na czymś zależy to dopinam swego.. kobieto przestań juz wymyślać...skad my to mamy wiedzieć czy sie założył,czy cie nie zrani,czy cie nie okradnie,czy zapłaci rachunek itp... przestań udawać księżniczke,umów sie zapoznaj,badz ostrożna,obserwuj wyciągaj wnioski i z czasem sie dowiesz czy gościu jest oki czy z niego jakis d*pek.. Chyba masz swój rozum... jakby nie był uparty to tez bys psy na nim wieszała...OPAMIĘTAJ SIE!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ok, dziekuje za rady. Spotkam sie z nim na jakims neutralnym gruncie, zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×