Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Myszorrr

problem bycia chrzestna

Polecane posty

Gość Myszorrr

Jakiś czas temu moja najbliższa przyjaciółka poprosiła mnie o zostanie matką chrzestną dla jej dziecka - jesteśmy dość blisko więc zgodziłam się (ten chrzest będzie w święta Bożego Narodzenia). Około miesiąca temu zostałam ponownie o to poproszona przez brata mojego narzeczonego. Nie ukrywam, że zgodziłam się głównie ze względu na to, że mam być chrzestną po za rodziną (chciałam uniknąć gadania typu u obcych się zgodziłaś a tu prawie rodzina i nie) Jednak kilka dni temu doszły mnie słuchy z rodziny (nie od rodziców dziecka), że na chrzest powinnam dać tylko pieniądze i nie powinna to być kwota niższa niż 500 zł. Z rodzicami jeszcze o tym nie rozmawiałam, ale wiem że nie powiedzą mi wprost że spodziewają się pieniędzy. Jednak wiadomo jak to w rodzinie wiem że mimo wszystko zostanę "obgadana".. Nie wiem co mam w takiej sytuacji zrobić, jak odmówić i jakich użyć argumentów ? Chociaż moim zdaniem nie wypada już odmawiać skoro się zgodziłam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Badz matka chrzestna i kup dla kazdego dziecka Biblie dla malucha i ładnie sie usmiechnij wreczajac ten prezent:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Myszorrr
Z prezentem dla przyjaciółki dziecka nie mam najmniejszego problemu, z nią się dogadałam tak, że kupie najzwyklejsze ubranko do chrztu. Problem jest z tymi drugimi chrzcinami.. Wiem, że rodzice dziecka mi wprost nic nie powiedzą o pieniążkach, ale mam wątpliwości co do ich lojalności i szczerości i nie chciałabym zostać również przez nich obgadana :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chrzestna z reguły kupuje wyprawkę do chrztu... Może od tej strony podejdź? Jak oni sobie to wyobrażają? W sensie, delikatnie ich podejdź, o jakiej wyprawce myślą, bo wiesz, ze z reguły chrzestna ją kupuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Myszorrr
tą całą wyprawkę u nich mają kupić już dziadkowie (też mnie to zdziwiło bo słyszałam że chrzestna kupuje ubranko a chrzestny tą szatkę).. W ogóle zdziwiła mnie ta minimalna kwota ;/, bo dobrze wiedzą, że jestem studentką z dochodem 390 zl / msc....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość errteeeee
no matka chrzestna ubiera do chrztu i kupuje szatkę przyjęło się też, że daje prezent, ja właśnie dałam 500zł, ale z okazji urodzin kupiłam jeszcze łóżeczko z wyposażeniem ok 700zł teraz to jest raczej normalne, że daje się pieniądze na chrzciny. Daj może mniejszą kwotę ale włóż coś w pamiątke:) Napisz jaką masz sytuację: pracujesz, jesteś studentką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sluchaj czym ty sie przejmujesz w ogole?? skoro cie wybrali (biedna studentke) to chyba sobie zdaja sprawe, ze bankomatem dla ich dziecka nie bedziesz?? Ja dalabym maksymalnie 100zł lub kupila prezent. Ty daj tyle ile mozesz,a opinia innych sie nie przejmuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zrób im na złość i kup prezent :D Nie ma się czym stresować ,ludziom nie dogodzisz chodź byś na głowie stawała ,to zawsze znajdzie się powód do obrobienia tyłka :O :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Myszorrr
Wiesz gdyby mnie było stać to dałabym im te 500 zl :) ale jestem studentką, nie pracuje mój dochód na miesiąc to 390 zl :) Rodzina dobrze wie w jakiej jestem sytuacji i naprawdę zwyczajnie mnie nie stać na takie prezenty.. Rodzice dziecka też nie są w najlepszej sytuacji finansowej i na początku myślałam, żeby kupić jakieś ciuszki. Jestem zniesmaczona tą sytuacją bo wygląda na to, że w dzisiejszych czasach ludzie chrzczą dzieci tylko ze względu na pieniądze.. I żeby nie było rodzice dziecka "wierzą", ale do kościoła chodzą tylko jajka święcić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość errteeeee
jesli tak wygląda sprawa to kup prezent:) I wcale nie musi być drogi. A przy rodzinnej imprezie skomentuj, że cieszysz się, że jest ktoś na tym świecie kto nie wybiera chrzestnych patrząc na ich dochody:P Jak ktos ma Cię obgadać to i tak obgada, ale przynajmniej przez chwilę będzie im głupio:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro rodzice maja trudna sytuacje finansowa to daj im kase - tyle ile mozesz. Pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Myszorrr
głupio mi dać do koperty 150 zł :P Nie oszukujmy się kasa i tak pójdzie na życie - nie na dziecko.. Ubranka przynajmniej były by dla dziecka, a wiem że nie mają kupionych "na zapas", ale skoro radzicie dać kasę w kopertę to chyba tak zrobię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie swoich dzieci nie mają bo trudno utrzymać rodzinę a obcym kieszeń napychać bo na chrzestną poprosili A spróbuj odmówić to wielki foch Ale właśnie odmowa to święty spokój a nie potem a to za mało dała a to się nie interesuje a to nie odwiedza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a medalika na pamiatke kupic nie mozesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Myszorrr
Nie odmówiłam ze względu na to, że zgodziłam się już u przyjaciółki ( z nią nie ma problemu, nie oczekuje ode mnie żadnych drogich prezentów ani pieniędzy )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Ludzie swoich dzieci nie mają bo trudno utrzymać rodzinę a obcym kieszeń napychać bo na chrzestną poprosili A spróbuj odmówić to wielki foch Ale właśnie odmowa to święty spokój a nie potem a to za mało dała a to się nie interesuje a to nie odwiedza" popieram, trzeba umiec odmawiac!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość errteeeee
A ja odmówiłam już raz i jakby mnie drugi raz ta osoba prosiła to zrobiłabym to ponownie:D Wybrano mnie jako "kasiastą" osobę, którą stać na to, żeby być chrzestną. Ludzie paranoja!:) O tym fakcie oświadczono mi jeszcze przed urodzeniem dziecka, a jak się urodziło to zasugerowano mi, że powinnam fundnąć wózek:P Wtedy nie wytrzymała i powiedziałam, że ja się nie zgodziłam i nie rozumiem dlaczego ja mam coś kupować obcemu dziecku:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olewam chrzciny
nie mam takich kretyńskich problemów,nie chodzę do kościoła,jestem ateistą,więc odmawiam niejako z urzędu i mam spokój,hhahaaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co innego gdy prosząca na chrzestną ma takie podejście jak Twoja przyjaciółka ale nie ma co dawać się wrobić w jelenia do fundowania wózków czy innych rzeczy, które powinni kupić rodzice A swoją drogą 500 zł to dla większości Polaków kupa kasy, choćby jedzenie na miesiąc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość errteeeee
jestem chrzestną u Synka Siostry i własnie jej kupiłam łóżeczko i dałam na prezent te 500zł.... dałam ile miałam i Siostra dziwiła się, że tak dużo:) Niczego ode mnie nie wymagała tylko, żebym poszła do spowiedzi i pomogła Jej podczas chrzcin z czym nie było problemu. Nie znoszę osób roszczeniowo nastawionych do innych. Dawna koleżanka straszliwie sie obraziła i UWAGA wywaliła mnie ze znajomych z nk:D:D:D:D:D:D STRASZNE:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Myszorrr
Ale jak odmówić skoro już się zgodziłam.. ? O pieniądzach nie wiem od rodziców dziecka tylko od osób postronnych więc nie mogę użyć argumentu, że mnie nie stać bo powiedzą mi, że przecież wcale nie mają wymagań..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość errteeeee
o odmawianiu to rada na zaś teraz jedyne co możesz zrobić to dać prezent albo włożyć kasę do koperty i przygotować się na obgadania:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja bym wlasnie odmowila bycia chrzestna podajac argument, ze zgodzilas sie juz przyjaciolce i nie uwazasz, ze podolasz jako podwojna chrzestna poza tym brat chlopaka to wcale nie 'prawie jak rodzina', to zupelnie obcy ludzie, zwlaszcza, ze chlopak teraz nim jest a pozniej moze juz nie byc - a ty bedziesz uwiazana do jego rodziny jako chrzestna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonim723
polecam znalezienie prezentu na chrzciny tutaj www.karmelo.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×