Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

TEŚCIOWIE

Polecane posty

Gość gość

właśnie pokłóciłam się z nimi po ośmiu latach po raz pierwszy. Apeluję do wszystkich dziewczyn- nigdy nie zgadzajcie się mieszkać z teściami lub obok nich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strawersowalam Atlantyk
o co poszlo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o dziecko, pilnowali małej- rzadko pilnują-jak przyszłam to mała brudne ręce oblizywała po czekoladzie, brudne w piachu i po zabawie z psem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 52 KM
no zycie ....nie trzeba bylo dziecka zostawic dziadkom,bo pewnie juz nie jedno po nich sie rozchorowalo...tesciowie to wredne mendy no nie synowo......zawsze powtarzam,bachory powinni sami zamieszkac i prosic o audiencje czy moga wpasc na chwile z wizyta....jak najdalej od tych wszystkich rzekomo pokrzywdzonych.Biedactwo,trzeba bylo dziecko zabrac ze soba!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widzisz, to nie takie proste. Mieszkamy obok siebie, mamy działkę oddzielne domy. Dzisiaj mam wolne i żeby coś zrobić przy domu zostawiłam małą z nimi w piaskownicy- i tak siedzą oboje i nic nie robią. Chciałam pomóc. Jak zobaczyłam małą z tymi rękami po psie i piachu w buzi to zapytałam po prostu czemu jej dali czekoladę-jeszcze nie jadła obiadu a poza tym ręce nie myte. Pojechali po mnie po całości- że przesadzam itp, że chce dziecko w sterylnie wychować, a poza tym sama sobie wzięła. Tak mi przykro okropnie, my im non stop pomagamy a oni mi powiedzieli że nie umiem się dzieckiem dobrze zajmować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość FAJNIE JEST
Mogłaś dzieciora zostawić u swoich starych albo zabrac z sobą! Nie pojmuję o co te pretensje?! Żeby synowej d*pe miodem smarowali teściowie to i tak będzie zle.Wyprowadz się od tesciów, idz na swoje i przestań obrabiać tyłek na forum wywłoko😡 j****a!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem na swoim mamy swój dom i zarabiamy sami na siebie, pomagamy teściom wnioskuję że nie masz dzieci- nie wszystko da się z nimi zrobić, czasem trzeba żeby ktoś popilnował, ale w sumie masz rację, z niektórymi dziadkami nie da się zostawić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najwyraźniej twoi teściowie to zwykle brudasy i flejtuchy. Nie rozumieją że dziecko jakiegoś rozwolnienia może dostać? Nie dawaj im więcej dziecka i przestań pomagać. A dziecko zostawiaj z kimś innym albo bierz ze sobą. Współczuję ci naprawdę. U mnie raz jedna (teściowa) raz druga babcia (moja mama) córki pilnuje i opiekunka czasem. I nie ma takich sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 52 KM
synowo,a jakby wasze dziecko bylo u twojej mamy i to twoj maz by tak zareagowal czy byloby ci milo???Wiem,ze dziecko przed obiadem nie powinno jesc slodyczy to potrafie zrozumiec,ale dlaczego to zrobilas krzykiem.nie potrzebnie!moj syn tez probowal wywalczyc swoje miejsce krzykiem..bo rodzice to starzy 50+ .zgredy i im sie nic nie nalezy to mlodym sie nalezy wypoczynek i wcale nie musial pytac czy moze nasze wnuki podrzucic tylko to robil po chamsku....bo jak stwierdzil SY ....."my pracujemy ciezko(za biurkiem ,ONI :P) i mamy ochote wyskoczyc na miasto,do kina,do restauracji"....,wszystko sie im nalezalo,ale miejsca nie bylo CZY MOGLIBYSMY SIE DZIECMI ZAJAC,ALE ON ZADAL -SYN) I TAK MIALO BYC! WIEC MOJ MAZ POJECHAL PO BANDZIE I DAL MU DO WIWATU........WIEC TERAZ JEST POTULNY I 10 RAZY PYTA CZY BYSMY MOGLI...JESTEM WOLNA I MOGE ,ALE NIE POTRZEBUJE SIE ZAJMOWAC WNUKAMI.......WIEC TROCHE POKORY SIE NALEZY Z WASZEJ STRONY!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Krzykiem- ale po 8 latach pierwszy raz wybuchłam. Wcześniej dużo rzeczy mi się nie podobało ale ustępowałam. Nigdy nie widziałam żeby ręce myli po toalecie, ja jestem tak wychowana że jak wracam ze sklepu czy skadkolwiek to myję. A on tymi rękoma dziecku nie myte owoce dają. Na co dzień jest z moją mamą i wiem że jest ok. Poza tym mama bierze moje ew uwagi na serio i rozmawiamy a nie mówi mi że to dziecko to się nie da upilnować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
52 KM- nie poszłam na zakupy ani do kina, mam wolne w pracy więc chciałam coś porobić na działce- w sumie też dla nich, bo są starsi więc nie mogą. I nie zostawiłam jej całkiem z nimi tylko się oddaliłam i w każdej chwili mogli mnie zawołać. na cały dzień nie da się z nimi zostawić- taka ich pomoc właśnie- to nimi trzeba się zajmować, wszędzie wozić itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to po ile lat maja tesciowie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
70 i jakieś 76 ogólnie sami się sobą zajmują, i nawet na dworze dużo rzeczy robią ale nie są już super sprawni niestety. I ja to rozumiem, wychowano mnie tak żeby starszym pomagać i to 8 lat robiłam. Dzisiaj coś się skończyło bezpowrotnie- tzn. nasze dobre relacje. Co mam powiedzieć- nie wytrzymałam, ile można?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
starszy ludzie tak mają, dziecinnieją i jak sama zauważyłaś każdy inaczej jest wychowany jeden jest pedantem a drugi rąk po skorzystaniu z toalety nie umyje....co poradzisz dziecko ma dziadków więc trudno od nich izolować jeśli dorośli ludzie nie rozumieją że dziecko jedząc niemytymi rękoma może zarazić się pasożytami....to o czym to gadać ? znajomi ciągle mieli problem z owsikami gdy córa chodziła do przedszkola bo panie przedszkolanki też pewnie nie pilnowały by dzieci myły ręce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przebywanie z dziećmi i osobami starszymi to wieczna frustracja jedne nie chcą słuchać a drugie nie chcą słuchać bo uważają że wiedzą lepiej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziecku gdy nie słucha możesz dać klapsa i wyegzekwować by cię posłuchało stary jeszcze się obrazi że przecież on wie lepiej, całe życie przeżył, ma większe doświadczenie życiowe....ino rozum gdzieś wyparował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Więc co robić? Nie da się odizolować, żeby z nimi była też się nie da. Przykro mi po tylu latach taka wdzięczność, chodzę i płaczę po domu, mam dość. Takie mam wolne tyle czekałam na urlop. Oni sa w domu na co dzień od lat więc co ich to obchodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i jeszcze do tej pory czekoladę w nią pchali przy każdej okazji nie szło wytłumaczyć że dziecko ma zatwardzenia lekarz zabrania, nie mam siły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak to jest z dziadkami, wszystko wiedza lepiej i robią po swojemu a ty się frustruj oni nakarmią dziecko a ty walcz potem z pasożytami oni dadzą czekoladę a ty się martw że dziecko ma zatwardzenie może terapia szokowa ? jak dziecko będzie miało robale to zgłoś się by oni ten problem rozwiązali bo ty jesteś niedoświadczoną matką i nie wiesz co robić ? to samo z poczekoladowym zatwardzeniem ale szczerze wątpię by dziadkowie wyciągnęli właściwe wnioski, poza tym że jesteś złą matką ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może wyluzuj, zrób 10 wolnych oddechów i miej to w pompie ? czasem są takie sytuacje, na które nie mamy wpływu...po co od nich dostawać wrzodów i zmarszczek na czole ? w innej sytuacji zalecałabym nalać sobie czerwonego winka i usiąść na ganku i się delektować, no ale ty masz robotę i musisz zajmować się dzieckiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki:) tyle że teść mi dzisiaj powiedział tyle przykrych rzeczy że cała butelka wina nie pomoże. Zastanawiam się czy nie zostawić tego w cholerę, nie kupić mieszkania i zajmować się tylko pracą i dzieckiem ich odwiedzić od czasu do czasu. Tak się starałam to mam wdzięczność. Nie było warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dlatego jeśli któraś z Was rozważa bliskie sąsiedztwo z teściami lub nie daj boże mieszkanie z nimi to szukajcie jakiegokolwiek innego wyjścia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz racje tesciowie tez maja prawo do swojego zdania i jak ci zle to sie wyprowac .Oni nie musza zajmowac sie twoim dzieckiem.Takie jestescie madre to radzcie sobie ze swoimi dziecmi,a starszym dajcie spokoj .Wychowali swoje dzieci i jakos nie potruli.Odczepcie sie od tesciow bo bardzo zle to swiadczy o was.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziewczyno brudne dziecko to zdrowe dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka czworga
Jak słysze czy czytam taki tekst jak wyżej, że brudne dziecko to szczęsliwe dziecko to szlag mnie trafia.Też byłam taka mądra i nie słuchałam mojej tesiowej i dziś pluję sobie w brode i przepraszam ją za to.Moje dzieciaki latały cały boży dzien po dworze, jak wracały do domu umorusane to myłam,przebierałam i heja na dwór.I tak 5 razy dziennie.No bo co mi tam-pralka jest to się wypierze.A dziś moje nastletnie dzieci nie potrafią utrzymac w czystości swoich ubrań bo przeciez mama wypierze.Mam za swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie panikuj ,kiedys sie naucza ,a brudne dzieci to faktycznie szczesliwe dzieci ,a te brudne buzki sa piekne Ale przychodzi wieczor to trzeba wyszorowac i wtedy jest jeszcze piekniejsze , pachnace,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KM 52
mozesz sie starac w stosunku do swojego dziecka,nadskakujesz mu,dajesz ,co najlepsze,wyksztalcisz,a pozniej jestes nie potrzebnym balastem..........dlaczego tylko synowe wszystko widza ,co zle na swoich tesciach i jeszcze potrafia "przekabacic" syna......przeciez szacunek sie nalezy jednemu i drugiemu rodzicowi...ja tu nie pisze o takich przyziemnych sprawach,bo to jeszcze mozna w jakis delikatny sposob wyjasnic...ale sa dzieci,ktore pozniej widza w swoich rodzicach wrogow,niepotrzebne"sprzety',szkoda gadac :( brak szacunku i tylko sobie o rodzicach przypomna jak nie maja dokad swoich dzieci podrzucic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
KM52 ja im dziecka nie podrzucam, rzadko proszę żeby się zajęli, bo pomagamy też im, a po drugie co innego umorusane dziecko, a co innego jak je brud, piach wkłada ręce po psie do buzi -pies mieszka w kojcu a nie w bloku więc do bardzo czystych nie należy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
km52 ty na swoje dzieci liczyć nie możesz- widać po twoich wpisach, że masz żal bo cię olali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 52 KM
Tak.zawsze wobec syna bylam i jestem taktowna.moze az za bardzo,nie narzucam sie ,wole byc ...."niewidzialan' nie lubie wtracac sie w zycie mlodych,ale jak mnie zaczyna pouczac (jedynak) syn jak ja mam zyc i co robic...i jak im pomagac bym byla jeszcze"lepsza matka i babcia' to juz po prostu mnie krew zalewa...udawalam,ze nic nie widze,ale teraz sobie powiedzialam stop..za duze oczekiwania,jestem dorosla osoba,zawsze potrafilam dostosowac sie do towazystwa,a nie odwrotnie.juz nie mam ,co dawac,juz nie mam sily udawac...juz mam dosyc nienasyconego dziecka ,ktore uwaza,ze moze mnie matke tresowac i narzucac swoja wole.......tak w ogole to jestem zaparzeczeniem tesciowej autorki tego watku.......mam tylko,a moze 52 lata i zaczynam "widzeec" co moj syn wyrabia z nami,jakim jest egoista i z pewnoscia nie spotka nas nic dobrego na "stare"lata bedzie trzeba poszukac jakies odwrotnej hipoteki i zaczc zyc zeby zyc jak przyjdzie czas emerytalny(mamy wlasny domek z zapleczem:) zaczac korzystac z zycia,bo syna mamy niewdziecznego...kiedys w starym kinie ,albo w teatrze archiwalnym TVP ogladalam spektakl"drewniany talerz" i takie moze byc nasze zycie z mezem ....Niewdziecznik i jeszcze raz niewdziecznik...zycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×