Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Neha

Pomocy

Polecane posty

Mam problem. Rozpisze się trochę wiec nie bądźcie żli. Dzięki :) Chodzi o to, że na wakacje wyjechałam do rodziny za granicę i poznałam tu bardzo fajnego chłopaka. Ale nie zwracalam na niego uwagi ponieważ u siebie w kraju miałm już chłopaka, z którym byłam dużo razy. Dwa razy ten chłopak mnie zdradził, ale i tak później do niego wróciłam bo naprawde się zmienił. Jednak czułam, że odległość między nami nas oddala po prostu wg jak już z nim byłam związana to zaczynałam widzieć jego wady jakich wczesniej nie widziałam. W końcu z nim zerwałam ;C nie wiem czy dobrze zrobiłam. Zerwałam z nim też przez wzgląd na tego chłopaka któego tu poznałam chłopak jest cudowny, naprawdę jeszcze takiego chłopaka nie spotkałam. Znam go juz praktycznie 3 miesiące i bardzo się do niego przyzwyczaiłam. Boje że się zakochałam ;C Ten chłopak powiedział, że mniie kocha. A ja go cały czas ranie bo sama nie wiem czego chcę. Zadaje mu bolesne ciosy bo albo raz go unikam albo obrażam, a on i tak wszystko znosi bo mówi, że ma nadzieję, że w końcu kiedyś z nim będę. Co robić, praktycznie te całe wakacje to spędziłam z nim każdą wolną chwilę przy nim jestem inna osobą. Pomóżcie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzecko kochane jeszcze wszystkich chlopakow skolko przed toba jak czytac co piszesz to nawet sama nie wiesz czego chcesz i o co ci tak w ogole chodzi zajmij sie moze nauka szkola sie zaczela ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Babka z piasku
Nie ma sensu go ranić, bo on przecież tobie niczym nie zawinił. Może podświadomie boisz się, że okaże się taki sam jeśli chodzi o zdrady jak ten poprzedni chłopak? Stąd ta próba udowodnienia sobie, że mu zależy? Tylko, że raniąc kogoś bez powodu i w celu chorej próby uczciwości i miłości, możesz wszystko spaprać i naprawdę zniszczyć coś co może się przerodzić w uczucie. Tylko po co psuć relację już na starcie, skoro sama nie wiesz jak to dalej się ułoży?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do Babka z piasku :) tak to jest też powód dla którego się boję, wg dużą przeszkodą jest to, że boje sie związku na odległość :( wiem, ze nie powinnam go ranić bez powodu. Ale człowiek zraniony zawsze inaczej podchodzi później do pewnych spraw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Babka z piasku
Ja rozumiem że po czymś takim człowiek jest ostrożniejszy, ale z boku to wygląda tak " ja go zranię pierwsza, żeby on nie zdążył mnie pierwszy zranić", z jedną uwagą taką taktykę można ewentualnie zastosować kiedy związek wisi na włosku a nie kiedy zaczyna rozkwitać. Nie popieram tej taktyki. Już czujesz z tego powodu poczucie winy, że jesteś nie fair i sama się biczujesz, zamiast dać sobie po prostu szansę. Łatwe to nie jest, bo patrząc przez pryzmat zranień, człowiek wszędzie widzi znaki STOP, więc ma bardzo ograniczone pole do działania. Unikanie sytuacji POTENCJALNIE groźnych zamyka furtkę do otwarcia na innych ludzi i nowe doświadczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Babka z piasku
Spoko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×