Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutnisia

Brak koleżanek

Polecane posty

Gość smutnisia

oj chyba się starzeję, nie potrafię znaleźć sobie koleżanki, może tak naprawdę nie szukam :/ miałam kilka pseudo przyjaciółek i teraz nie mam z kim pogadać poza mężem, czasami brakuje mi takich babskich rozmów, kawki, wyjścia z dzieciakami na spacer :( samej tak smutno cały dzień :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A skąd jesteś?mam tak samo jak Ty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wrocław

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szkoda, że tak daleko.ja ze Śląska...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowiutkaaa
no widzisz a już coś mamy wspólnego, szkoda :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goscgosc
Też tak mam. Wszystkie się jakoś wykruszyły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goscgosc
I jak widać nie tylko w tej kwestii tak się dzieje, nawet tu gdy się odezwę zapada cisza. Smutne to jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dolanczam sie mimo, ze w kolo tyle ludzi tez nie mam do kogo sie odezwac. Kiedys mialam tyle kolezanek a po slubie i dziecku nie mam do kogo pojsc nawet na kawe to strasznie meczace.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goscgosc
ślub, dziecko...a potem ile kto zarabia... ? Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. A szkoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokladnie :) teraz kazdy sie sciga kto ma lepsze auto, laptop, mieszkanie jakby to bylo wazne, ludzie gadaja po katach i sie nawzajem obgaduja juz chyba normalnych ludiz nie ma, a jak sie spotkaja 2 matki to juz wogole ktore dziecko wiecej je, wiecej umie,.........tragedia gdzie podziali sie ludzi normalni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goscgosc
życie........nic dodać nic ująć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goscgosc
szkoda że dzieciaki znajomych nie znają biedy i nie wiedzą co to głód, brak podstawowych potrzeb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosia samosia11
nikt nie mowil, ze bedzie lekko:))kiedys mialam tylu przyjaciol wspolne wypady, ognisko, smiechy a teraz te same osoby sie zmienily i to bardzo kto jakie studia robi, kto ile ma zer na koncie...... szkoda i to bardzo szkoda, ze dla nie ktorych ludzi kolekcjonowanie kasy jest wazniejsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goscgosc
i tak się poznaje prawdziwych przyjaciół....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosia samosia11
a masz takich bo ja nie?myslalm, ze mam a jednk nie. Jest pare osob na 5 minutowe rozmowy ale to nic. Kazdy chce sie kiedys wyzali, wyplkac jestesmy ludzmi i chcemy przebywac ze soba to nic dziwnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałam kiedyś wiele koleżanek, do momentu aż powychodziły za mąż i doczekały się dzieci. Odstawiły mnie wtedy na boczny tor, bo "po co kumplować się" z wieczną singielką, która nie zna życiowych problemów.... żenada. I tak jak autorka, siedzą teraz same z dziećmi i mężami w domach, piszą do mnie smsy, chcą się spotkać i odświeżyć znajomość. Nagle przypomniało im się o mnie. Nie mam zamiaru, zawracać sobie głowy osobami, które zapomnialy kiedyś o mnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tam nie wiem, dwie moje przyjaciółki mają dzieci, mają mężów i jakoś nie przeszkadza to nam w utrzymywaniu kontaktów ;] Nie jest to taki kontakt jak w LO, wiadomo, bo przecież nie widujemy się codziennie w szkole, ale jakoś nie rozleciało nam się to, mimo że one pozakładały już rodziny, a ja nie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosia samosia11
u mnie bylo dokladnie odwrotnie. Ja wyszlam za maz i wyprowadzilam sie ale dalej czesto dzwonilam i chcialam sie spotkac tylko, ze dla nich to ja bylam zla bo po co komu do gadki baba z dzieckiem o czym mialy ze mna gadac. Jestem taka sama osoba jak kiedys teraz one tez powychodzily za maz i wiedza jak to jest. Dla mnie osobiscie nie ma problemu czy ktos jest sam czy z rodzina z kazdym mozna pogadac bez problemu. Poprostu teraz sa takie czasy, ze gada sie tylko o kasie i wychwala pod niebiosa kto co ma lepszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnisia
widzę, że nie tylko ja tak mam :( jeśli któraś chętna na kawkę to zapraszam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak bym mieszkała bliżej to z miłą chęcią :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adelka89
Witam, jestem chyba tu kolejna ktora jest w podonej sytuacji. Nowe miasto, rak znajomych,maz ciagle w pracy a ja sama z roczna coreczka. Jest moze ktos z Siedlec(mazowieckie)??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×