Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość alllkka

czy warto napłakać pracodawcy

Polecane posty

Gość alllkka

Witam moja koleżanka jet po studiach po których może pracować w biurze,jednak bez znajomości nie ma nic. mąz pracuje ale 1300 na ręke ma,mają 2 dzieci. pojawiła się okazja na stanowisko sprzedawcy w sklepie mięsnym. trzeba składać cv przez internet,i kolezanka nie wie co robić ,czy ma "napłakać" dla tego szefa o ciężkiej sytuacji życiowej czy ma wysłać cv bez żadnej prośby o pracę? ja proponuję jej wspomnieć o ciężkiej sytuacji ,bo co ma do stracenia. nie ma jakiegoś doświadczenia w sprzedaży tylko papier po szkoleniu z obsługi kasy fiskalnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja znam, takich co płakaniem dużo osiągają, biorą na współczucie. wszystko uzależnione jest od tego na ile jest ten facet przyj****y.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:) To raczej nie wzbudzi pozytywnej reakcji, nawet w poradnikach na temat pisania cv, szukania pracy itp. radzą nie żalić się na swoją sytuację, nie skarżyć się na byłych pracodawców, nie pisać o rodzinie i dzieciach (pracodawca w ogóle nie ma prawa wiedzieć że ona ma dzieci, nie ma prawa zapytać). Sprawia to wrażenie: "jestem ofiarą losu, do niczego mnie nie chcą, jestem niezaradną pierdółką, a nie samodzielnym pracownikiem".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak mieszkałam w Polsce pracowałam jako kadrowa. Powiem tak: mnie jęczenie, a już płakanie w ogóle strasznie irytowało. Ciężka sytuacja, ciężką sytuacją, ale takie użalanie się, jęczenie, wypłakiwanie strasznie irytuje i pokazuje tylko słabość, a choćby pracując przy kasie, należy być przede wszystkim dość mocnym, nie tylko ze względu na to, że trochę się przy tej kasie siedzi, ale trzeba mieć głowę na karku i nie być jęczyduszą, gdy ma się do czynienia z finansami bezpośrednio. W razie braku w kasie zamiast rzetelnej odpowiedzi, szef będzie wysłuchiwał lamentów i płaczu!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alllkka
no dobra,ale jak dziewczyna nei ma doświadczenia tylko papier za szkolenia 8godz wtym teoria plus 2 godzinna praktyka na kasach , to jak ma wygrać z kimś kto ma kilkuletnie doświadczenie? jak zawsze wybierają kogoś z doświadczeniem, choć obsługa kasy nie jest jakas trudna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może sobie płakać ile chce, w zasadzie każdy szef będzie zwracał uwagę na pracownika z doświadczeniem. Może próbować, ile razy widziałaś na kasie kasjerkę z przypinką "uczę się"? No ja sporo, chodzi o to na ile człowiek jest operatywny. Nawet jak dostanie tą pracę, a będzie powolna czy w ogóle będzie się ciężko uczyła kasy, to po próbnym jej podziękują. Kwestia obrotności, operatywności ludzkiej :) A płacz czy jęczenie tyle jej pomoże, że jak się wyjęczy, to guzik dostanie, bo z góry może zostać uznana za płaczkę i ślamazarę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile ma lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2013-09-16 14:14:05 [zgłoś do usunięcia] alllkka Witam moja koleżanka jet po studiach po których może pracować w biurze,jednak bez znajomości nie ma nic. mąz pracuje ale 1300 na ręke ma,mają 2 dzieci. pojawiła się okazja na stanowisko sprzedawcy w sklepie mięsnym. trzeba składać cv przez internet,i kolezanka nie wie co robić ,czy ma "napłakać" dla tego szefa o ciężkiej sytuacji życiowej czy ma wysłać cv bez żadnej prośby o pracę? ja proponuję jej wspomnieć o ciężkiej sytuacji ,bo co ma do stracenia. nie ma jakiegoś doświadczenia w sprzedaży tylko papier po szkoleniu z obsługi kasy fiskalnej.__Niech się ta koleżanka nie wygłupia, to że nie ma wykształcenia, czy specjalnego doświadczenia to jej nie przekreśla. W sklepie mięsnym to chyba nie filozofia pracować... nic specjalnie wysokiego tam nie trzeba umieć. Niech wyśle CV z listem motywacyjnym. List motywacyjny to takie pismo, jakby podanie do pracodawcy, w którym koleżanka powinna napisać, że jest osobą komunikatywną, pracowitą, że posiada ukończony kurs z kasy fiskalnej, że bardzo szybko się uczy i że na pewno sprosta zadaniom stawianym na stanowisku, na które aplikuje.No ludzie, obudźcie się... jak napłacze pracodawcy to pracodawca się wystraszy... bo pomyśli że dziewczyna jest na skraju i chce się zabić, albo co... a potem będą historie, że mobbing, że to, że tamto...Sama raz zatrudniłam dziewczynę... bo w trudnej sytuacji, takie były tłumaczenia. Wyszła mi z towarem za 30k i opędzlowała kasę. Później też płakała. Niech pisze normalnie, a jak nie wie co to list motywacyjny niech otworzy internety i poszuka czegoś innego niż głupie obrazki na chamsko kropka peel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewyrazamnatozgody
no nie... no k...wa, no nie... 29 lat, dziewczyna po studiach i ona na płacz pracę chce dostać??? żart jakiś?? _ to już przynajmniej wiadomo czego na tych studiach uczą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alllkka
sądzę że koleżanka poradzi sobie z finansami, bo kiedyś pracowała z dużo grubszą kasa na codzieńw terenie, niż utarg całodzienny . wywiązywała sie z obowiązków i z kasy , więc to kwestia dostania i wygrania z innymi ludzmi tej pracy,mimo zerowego doświadczenia z kasą fiskalną ,oprócz szkolenia ukończonego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Więc jeśli ma doświadczenie z finansami, nie musi wypłakiwać posady, ale zaznaczyć to w CV!!!!!!!!!! Obsługi kasy się nauczy w praktyce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×