Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy warto być razem

Polecane posty

Gość gość

mam taki problem, jestem z moim facetem ponad 10 lat i czuję ze mam dosyc. mamy 1 dziecko i budujemy dom. Niby się kochamy ale nie umiemy sie dogadać. on inny-ja inna. Zeby wziasc slub koscielny musze nalegac ja on nie lubi tanczyc i wogole-a nei spojrzy na to ze ja lubie. na impreze nei pojdziemy bo on nie lubi- a zebym sama poszla to jest po prostu nie do pomyslenia(oczywiście on tak uwaza). Może i to dziecinada ale ja mam dosyc. proszę o rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 lat -szmat czasu .Moze to znudzenie soba .Ale przeciez tyle macie wspolnego przeciez.Warto powalczyc o ten zwiazek , a nie pojsc na latwizne i wpasc w nowy zwiazek , ktory za 10 lat znow bedzie moze na takim rozdrozu , jak ten .Walcz z nim, pokaz pazury , niech sie ocknie , ze jestes , ze macie dziecko , ze macie juz 10 lat wspolnych i chcesz znow na nowo zyc i oddychac tym zwiazkiem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyobraź sobie wizję swojego życia za rok, 5 lat kiedy jesteś z nim. Potem wyobraź sobie jak to może być jakbyś była bez niego. Wtedy intuicja ci podpowie co jest dla ciebie bardziej szczęśliwe i gdzie będzie ci lepiej. Tak naprawdę ludzie bardzo często się zastanawiają czy to ma dalej sens i coś wybierają, ale ja nie podejmę tej decyzji za ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzięki że wogóle odpowiedziałas na moj post. Ja nie mam nikogo i nie chce pakowac się w kolejny związek, po prostu mam dosyc. On wie ze coś robi zle przeprasza a potem jest tak samo i co tkwić następne 10 lat moze daj gadu swoje to pogadamy co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kiedys wiecej sie klocilicmy ale momo to bylismy razem , bo nie mailam dobrej pracy i zbytnio gdzie isc. teraz mam prace i wiem ze sobie poradze jak coś. ale nei wiem sama szkoda mi go bedzie bo ogolnie nie jest zly nie pije itp. teraz jest za granica w belgii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mialam to samo z ze swoim facetem , ale nie bylismy tak dlugo razem Tez nie potrafilismy sie dogadac, przewaznie musialo byc jak on chce bo jak nie to strzelal fochy albo robil awantury, zrobil cos nie tak , przepraszal a za jakis czas znowu to samo, wmawial mi rozne rzeczy, ale jak ja mu zwrocilam uwage ze cos zrobil nie tak to on tego nie widzial,wedlug niego wszystko z nim w porzadku, ze to ja mam jakies paranoje i schizy ! szkoda zdrowia na takiego typa !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wspolczuje...Ja 7 lat temu bylam w podobnej sytuacji. Z tym, ze nie mielismy dzieci. Bylismy razem 9 lat. Nasze drogi sie rozeszly...Nie potrafilam dluzej trwac w zwiazku z przyzwyczajenia wiec zrobilam pierwszy krok. Dlugo czekalam na odpowiednia chwile az pewnego dnia glos w glowie powiedzial: "Teraz albo nigdy". Wylalam wszystkie zale bylemu i doszlismy do wniosku, ze to nie ma sensu. On sie ze mna zgodzil chociaz po kilku dniach stwierdzil, ze to jednak nie przyzwyczajenie, ze on mnie nadal kocha...Tylko, ze ja jego juz nie kochalam. Oboje ulozylismy sobie zycie z innymi partnerami...Tylko u nas bylo latwiej bo nie bylo dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po co ci ślub kościelny? weź cywilny. Ty nie jesteś jakaś 20letnia dziewica żebyś miala brać slub kościelny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
byl strasznie zazdrosny, wmawial mi jakies romanse, czepial sie czemu nie mam np.jego foty na fb,podcxas klotni byl czasem brutalny,agresywny, no ale to ze mna jest zle nie znim , on nie jest chyba swiadomy swoich czynow, nie wiem jak to tlumaczyc.. i on niby' mnie kocha nad zycie - smiechu warte

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ślub mi potrzebny zawsze chcialam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jestem zwolenniczka walki do konca.Jesli naprawde sie nie uda zawalczyc , wtedy mozna zlozyc szpady .Nowy ? Jaka gwarancja , ze bedzie dobry, satysfakcjonujacy.Jesli tli sie w Tobie uczucie , jesli wiesz, ze w nim tez -znajdz sposob , by cos zmienic w tym przykurzonym zwiazku . Sama musisz intuicyjnie wyczuc , co moze byc dla Was lekarstwem , by na nowo poczuc zar uczcuc.Wiem z doswiadczenia , ze z biegiem lat nasze uczucia sa spokojniejsze , mniej w nich szalenstwa , zaczyna sie proza zycia .Tylko swiadomosc tego jest wazna ,bo wtedy mamy obraz ktory niejako z latami pojawia sie nam ; mozna jednak do uczuc wrzucic kilka polan , by ogien wzniecic na nowo w przygasajacym ognisku .Rozmawiaj z nim do skutku, wytargaj go za uszy , sprobuj otrzezwic go z marazmu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sorry, ale dopiero po 10 latach się skapnęłaś, że się różnicie? Nie lepiej było wcześniej pogadać i iść na jakieś kompromisy? Mądry facet by zrozumiał Twoje potrzeby po rozmowie, ale teraz po tylu latch może się zdziwić, że ci nagle coś nie pasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze i lepiej by bylo-ale tak nie jest, więc nei bede się skupiać na tym co bylo by gdyby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×