Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ślub a teściowa

Polecane posty

Gość gość

Wychodzę za mąż ale moja teściowa mnie nie znosi. Jeszcze żeby była na tyle odważna żeby mi wprost powiedzieć... to nie - milutka, fałszywa jak nie wiem. W zasadzie nie ma powodów - kocham jej syna, jestem niezłą "partią". Mam pracę, wykształcenie, niebrzydka jestem, dobrze gotuję, w domu mam czysto. Zawsze byłam miła dla niej, nie byłam niechętna, pomagałam jak było trzeba. Nigdy nie stawałam między nią a synem... No i d**a. Za plecami i tak gada. Szczerze to jak się ostatnio o tym dowiedziałam (wcześniej nie podejrzewałam nawet!) to mi się ślubu odechciało. Oczywście nie chcę się rozstawać ale chyba wolę żyć na kocią łapę niż dzielić się z nią tym radosnym dniem. Narzeczony próbuje stawiać matkę do pionu, ja mimo ogromnego żalu namawiam go żeby nie zrywał kontaktu. A ja jak ją widzę, słyszę mam ochotę jej wykrzyczeć żeby starła ten fałszywy uśmiech z twarzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecież wychodzisz za mąż a nie za teśiową.Skoro jest taka wredna jak twierdzisz to staraj się jej unikać.Chyba nie będziecie mieszkać u niej? Skad u tych mlodych dziewczyn tylenienawisci do teściowych?.Jestem tesciową ale nie mam takich problemów.Nie muszę kochać synowej,ważne że kocha Ją mój syn.Spotykamy sie od święta i nie narzekam, całkiem dobrze z tym sie czuję.Mam córke i syna, to Oni są mi najblizsi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nei nienawidzę mojej teściowej. To ona opowiada o mnie dziwne rzeczy za moimi plecami. Bardzo nieprzyjemne. Myślałam, że mamy super ciepłe stosunki bo traktuje mnie miło... a tu takie zgniłe jajo :( Z teściową mieszkać oczywiście nie będziemy, stać nas na własny dom. Tylko problem w tym, że ona mieszka w tym samym mieście i chodzi i o mnie opowiada :( Po rodzinie lubego gadała na moją rodzinę (same bzdury). Nie rozumiem dlaczego jak jako "synowa" napiszę taki temat to od razu, że nienawidzę - nie, obserwuję stosunki moich rodziców z teściami i są bardzo ciepłe więc nie mam żadnych uprzedzeń, nie wierzę w te stereotypy o teściowych. Mój narzeczony powiedział jej, że nie życzy sobie, żeby wymyślała jakieś bzdury o mnie i mojej rodzinie, żeby nie opowiadała takich rzeczy po ludziach bo straci syna... ale ja wiem, że wyjdzie potem, że to ja mu zakazałam kontaktów z matką... Źle mi po prostu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poza tym ja nie zamierzam rozstawać się z moim facetem ze względu na teściową i bardzo chętnie wzięłabym z nim ślub ale nie chcę żeby ta żmija była na uroczystości. I wolę z niej zrezygnować niż widzieć tam moją teściową z tym fałszywym uśmiechem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kij ma 2 konce
po prostu zapomnial wol jak cieleciem byl zdarza sie ale generalnie zgadzam sie z 2013-09-18 20:47:20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestes podobna do tesciowej autorko, obrabiasz jej tylek za plecami zamiast jak dorosla osoba ja skonfrontowac i zapytac jaki ma z Toba problem. Skoro stosunki miedzy wami i tak sa juz nieciekawe, to gorzej raczej nie bedzie, wiec nie masz nic do stracenia, a taka rozmowa moze pomoc jesli przynajmniej glupio jej sie zrobi, ze jest taka dwulicowa. Nie rozumiem takiego czajenia sie, ja zawsze mowie to, co mysle i nie mam tego typu problemow - ci, ktorym to sie nie podoba mnie unikaja, a reszta to lubi i docenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem podobna? Nie wiecie o kim mówię po prostu chcę się wygadać. Skonfrontowaliśmy się z nią i nic to nie dało. Zaczęla się obrażać i na nas krzyczeć! Narzeczony poprosił mnie żebym starała się nie denerwować, że on z nią to jakoś załatwi a jak nie to zerwie z nią kontakty. Ona gada o mnie po znajomych, po bliższej i dalszej swojej rodzinie - wszyscy wiedzą, że mówi konkretnie o mnie. Bliżsi znajomi oczywiście w to nie wierzą... ale dalsi myślą, że "coś w tym musi być" ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xcghjkfghjkl
co takiego gada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to zerwac kontakty, w czym problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×