Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość morenadenna5

kłótnia z matką

Polecane posty

Gość morenadenna5

Słuchajcie ... jestem już niemłodą osobą, 36 lat, 2 dzieci, mąż, żyje nam się raz lepiej raz gorzej, ale jakoś żyje... Mój problem dotyczy relacji z matką, które są chore od dzieciństwa, odkąd sięgam pamiecią trudno nam się dogadać ... Pamiętacie film "Dzień świra"? No, to jest coś w ten deseń ... Zawsze mam wrażenie, że matka mnie osądza i krytykuje i ona rzeczywiście to robi mimo przebytej choroby (rak) i swoich ponad 70 lat. Wiem, że to głupie, ale do mnie wraca co jakis czas zadawniony żal do niej jak bumerang i najgorsze są wyrzuty sumienia, bo jej słowa są dla mnie jak zatruta strzała, a ja sama jej tą strzałę oddaję! To pewnie nie najlepiej świadczy o mnie, ale czy rodzic to świątynia? Sama mam dzieci i nawet mój 6 latek czasem mi głupio odpowie, zdarzają się scysje, ale to jak się zwraca do mnie matka, co mówiła do mnie w dzieciństwie nie przechodzi mi przez gardło. Nie chodzi o przekleństwa, to raczej brak szacunku dla moich spraw, ona mnie nie wysłuch*je tylko mówi MUSISZ to musisz tamto i tak zaczyna każde zdanie. Dzisiaj pożaliłam jej się na swój stan zdrowia, ponarzekałam, ze mam chyba nerwicę i muszę łykać więcej magnezu co spotkało się oczywiście z suchym tępym i bezrefleksyjnym stwierdzeniem: TAK, jesteś nerwowa, Musisz coś ze sobą zrobić! Dlaczego mnie tak boli, gdy ona się do mnie tak zwraca?Dodam, że jestem DDA, ale żadnej tearpii się nie poddałam do tej pory, próbowałam, ale nie dokończyłam ... oczywiście ta nasza dzisiejsza rozmowa była dłuższa, mnie irytuje jak ona się do mnie zwraca, wygarnęłam jej to, a ona, że ja nie mam kultury. Wygarnęłam jej znowu kwestie z dzieciństwa jak ona mnie traktowała i że to tez jest przyczyna moich stanów emocjonalnych no i się zaczęło, najpierw jej gniew a potem płacz jak biedne dzieciątko. Acha, apropos dzieci, nie nadużywam pomocy mojej mamy przy dzieciach, ale gdy zajmie się wnukami i zdarzyło mi się 2 razy później je odebrać (wieczorem) zwymyślała mnie już od drzwi od progu słowami: "zapomniałaś, Ze masz dziecko, przeginasz!" Bardzo mnie boli, że ona mnie traktuje zawsze jak jakąś smarkulę, to dziwne, bo jestem i byłam raczej zawsze odpowiedzialna ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
odswiezam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×