Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość AnetteB

Po cholere mi te studia

Polecane posty

Gość gość
Kochana, nie słuchaj rodziców!!! Moja najlepsza przyjaciółka jest technikiem farmacji po darmowej szkole policealnej 2-letniej i zarabia ok 2700 w aptece, pracuje na zmiany, jak bierze nocki, święta to "wyciąga" i 3500 się zdarzyło!!! Apteka jest całodobowa i w jednym z większych miast Polski, druga koleżanka pracuje tak samo w aptece jako technik farmacji, ale u nas w małej mieścinie i zarabia ok 2100, na pedagogice stracisz czas, pieniądze, nerwy, po co Ci to Kochana? Postaw na swoim, uprzyj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeżeli ta szkoła policealna jest darmowa to uprzyj się żeby tam iść się uczyć! Chyba rodzice nie wyrzuca Cię z domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AnetteB
dzieki słońce ;* Zobacze jeszcze te dwa miesiące jezeli to obnizenie nastroju mi nie przejdzie to upre sie jak wszyscy mi tu radza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AnetteB
Chce isc do darmowej publicznej dwuletniej :) musialabym dojezdzac do innego miasta ale mysle ze bylabym duzo bardziej zadowolona mogac uczyc sie tego zawodu. W tej chwili czytam sobie strone o farmakognozji a o 15.00 bd musiala isc na wyklad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj sobie spokój. Ja nie poszłam w tym roku na studia. Siedzę w domu, ale planuję wyjazd za granicę. Studia możesz zrobić zawsze,ale teraz liczą się też umiejętności i przede wszystkim doświadczenie. Chyba nie chcesz się obudzić za trzy, albo co gorsza pięć lat z przysłowiową ręką w nocniku? Pedagogika to jeden z najbardziej bezsensownych kierunków, ponieważ: nauczyciele są zwalniani, szkoły likwidowane i nic nie zapowiada się na zmiany. Przykro mi z Twojego powodu. Wiem jak to jest być pod presją. Po gimnazjum moi rodzice uparli na się na technikum o kierunku ścisłym przy czym ja jestem typową humanistką. Rok nie zdałam (co było wielkim WOW bo zawsze dobra uczennica ze mnie była), jednym słowem masakra i morze łez. Poszłam do LO, które mi chodziło po głowie w III kl gim. Bez problemu zdałam maturę i wiem,że nie warto słuchać innych, oni nie wiedzą na coś na stać, co sami chcemy i czego MY oczekujemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AnetteB
Heh tez tak uwazam moja znajoma tez ma zamiar wyjechac za granice do Anglii...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie sluchaj ich skoro juz odczuwasz obnizenie nastroju i brak apetytu to poczekaj te dwa miesiace bedziesz wygladac na osowiałą i pewnie schudniesz dodatkowo. Depresja to ciezka choroba!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hiroko_sama
To będzie tylko strata czasu wiem bo sama byłam chwile na pedagogice... Nie polecam kierunku. Nudny jest po prostu a roboty i tak po tym nie znajdziesz nawet jak magistra zrobisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
radze olac rodziców i iśc na co chcesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doświadczonaaa
Ja zmarnowałam 7 lat życia na studia pod dyktando rodziców. Bardzo dobra uczennica, na studiach 2 lata niezaliczone, brzydzę się nimi. Od gimnazjum wybijali mi z głowy każdy jeden pomysł na siebie, przez który się czułam niemal uskrzydlona. Teraz już straciłam wszystkie zainteresowania, niczym już nie umiem się zainteresować, wszystko jest do pupki, nie chce mi się nawet przebywać wśród ludzi. Jestem żałośnie słaba w tych studiach. A miałam wbijane całe życie do głowy, że nie wolno iść do szkół wg zainteresowania, tylko trzeba tam, gdzie na pewno jest praca. A pracę można zmienić dopiero, jak nienawidzisz jej tak bardzo, że nie masz siły wstać z łóżka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Doświadczona to straszne to co mówisz. Musisz być strasznie tym wszystkim zmęczona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
medycyne? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doświadczonaaa
Medycynę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doświadczonaaa
A kto powiedział, że skończyłam studia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doświadczonaaa
Zmarnowałam 7 lat, tzn. żałuję, że nie studiowałam tego, co chciałam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doświadczonaaa
Byłam za mało precyzyjna. Wciąż studiuję. Miewam nerwobóle żołądka jak się uczę, biegunkę. Nie ma się wcale ochoty zaczynać nic nowego, jak się od 7 lat jest w czymś pierdołą. Skąd miałabym mieć przeświadczenie albo jakąkolwiek wiarę, że w innym kierunku się sprawdzę? Nie pamiętam w ogóle, jak to było w czymkolwiek się sprawdzać. W końcu zaczęłam się spóźniać, robić ofermowata też w innych strefach życia. Autorko: nie pozwól, żeby rodzice Ci cokolwiek narzucili. Wyprowadź się, zarób sama na studia. Jeśli trzeba, zrób rok przerwy przed studiami, mieszkaj w wynajmowanym pokoju gdzieś na obrzeżach miasta, żeby było taniej, pracuj w wakacje i odłóż kaskę. Mi rodzice wbijali do głowy, że bez ich pomocy ani nie zarobię na studia, ani na siebie na początku, tylko będę przychodzić skruszona do nich po pomoc. Nie wierz w to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×