Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy wymagający prowadzący są bardziej pociągający

Polecane posty

Gość gość

Pomóżcie nam rozwiązać spór, który wiodę z moją koleżanką :) Otóż załóżmy, że jesteśmy na studiach i mamy zajęcia z jakimś młodym doktorem czy nawet magistrem. Gość jest mega przystojny, wysoki i w ogóle fajny z wyglądu :) A przede wszystkim zabójczo inteligentny. Zajęcia prowadzi ciekawie i dobrze tłumaczy, wiele można z nich wynieść, zwłaszcza, że też rzuca anegdotki z różnych dziedzin wiedzy. I teraz pytanie, taki gość będzie bardziej pociągający, jak przy tych wszystkich swoich cechach będzie też bardzo wymagający (ale sprawiedliwy i nie dręczący), czy raczej jak będzie bardziej liberalny i niewymagający?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ale jak jest wymagający i trzeba się dużo napracować przez niego, to nie jest tak, że wtedy nie jest już taki fajny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak sobie pomysle dzisiaj ktorych profesorow z polibudy darze najwieksza sympatka to wlasnie tych ktorzy mi pokazali ze nic nie umiem. ale tak rzeczowo, oni nie mogli zrozumiec ze ja tego nie moge zrozumiec. z reszta nie bylem wyjatkiem, za pierwszym razem zaliczalo moze z 10% roku... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teraz darzysz ich największa sympatią, a wtedy? :D Jeszcze nie ma przegranej - może ktoś się wypowie inaczej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wtedy tez, znaczy ja ciagle gdzies tam studiuje i lepiej jest jak gosc wymaga, patrzac w kategoriach tego jak sie na takiego wykladowce patrzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może ktoś jeszcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powinnas mnie szanowac, bo jestem jedyny ktory tutaj z toba rozmawia. jakims ciastem powinnas poczestowac, a ty kogos jeszcze chesz?!?! naprawde, zaraz focha strzele i sama zostaniesz... :D:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wymagający = bardziej męski, taka prawda. Byleby prawdziwie wymagał, a nie dręczył pod pretekstem wymagania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dlaczego wymagający = bardziej męski ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tam lubię się opierdalać więc najlepiej jakby nic nie wymagał, no chyba, że jakiegoś spotkania sam na sam (erotico-romantico) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No a nie?,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up, mnie to też ciekawi :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przeciętny prawiczek chce być po prostu pokochany a przeciętny r****cz wymaga mega ciała od kobiety nie traktując ją dobrze i jak myślisz, do którego lecą kobiety?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piękne włosy mam acha
Miałam takiego przystojnego prowadzącego, inteligentnego, znającego się na życiu, młodego a jednocześnie z ogromnym doświadczeniem. Ale chyba bardziej można go było polubić jak na kolokwium powiedział całej grupie jak zrobić coś, co tak naprawdę wszyscy powinniśmy znać z innych zajęć, tymczasem wymagający postawiłby wszystkim gorsze oceny bez żadnych podpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do przedostatniej wypowiedzi - eee co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gdzie takk
To że na takiego wybrednego lecą, nie znaczy, że jest męski, bo może być po prostu dziecinnym narcyzem z przerośniętym ego, a niektóre także niedojrzałe psychicznie kobiety lecą na lans i otoczkę. Ale takie coś działa na krótką metę i nie przyciąga kobiet z klasą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dla większości kobiet taki wybredny narcyz z przerośniętym ego jest bardziej męski niż normalny mężczyzna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój prowadzący nie jest narcyzem - jest wymagający, ale staje na głowie, żeby nam się udało - robi w swoim wolnym czasie nam dodatkowe zajęcia dla chętnych (za darmo) byśmy poćwiczyli te rzeczy i zdali... I mnie taki typ pociąga - bo to jest prawdziwy mistrz, a nie olewus. Przez to jest dla nas autorytetem, a przez to jest totalnie męski :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miałam zajęcia z takim, nikt mi tka nie działał na nerwy, facet mnie nawet kiedyś skrzyczał, charakterny brunet, uwielbiałam go :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba się było z nim ustawić :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"jest wymagający, ale staje na głowie, żeby nam się udało - robi w swoim wolnym czasie nam dodatkowe zajęcia dla chętnych (za darmo):" Twój jest idiotą, w 99% brak zaliczenia = brak chęci i samozaparcia do nauki. Studia to nie przedszkole, żeby się cackać z dzieciakami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mocne słowa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może nie idiotą, ale frajerem, on się poswięca, bo studenci mają w d***e naukę i wolą sie lenić niż silić intelektualnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ale silą się razem z nim :) Jeśli on lubi pracować ze swoimi studentami dodatkowo, to co w tym złego? :) Poza tym pomaga też przy kole naukowym dużo, więc widać, że to jego powołanie po prostu :) Ale jest wymagający i przystojny mega :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oni sie nie silą, oni czekają aż im sie poda na tacy, studia powinny uczyć samodzielnego myślenia i poszukiwania wiedzy, nei rozumiesz czegoś, jest net, książki i wykładowca do dyspozycji na zajęciach, można pytać, korepetycje są dla tych co nie czytają książek, nie pytają na zajeciach, bo nei wiedzą o co, tylko czekają na gotowe rozwiązanie, gotowe odpowiedzi na egzamin, czyli dla leniwych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jeśli pomaga na dyżurach tylko, jak ktoś przychodzi, to jest ok, czy też już nie wg Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×