Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Yasiiii

Nie potrafie

Polecane posty

Gość Yasiiii

No własnie... nie potrafie sie rozstac z facetem. Tzn. nie chodzi mi tu o koniec zwiazku. Np. teraz. jestem u niego, spedzilismy ze soba 4 dni. Wszystko fajnie. On dzisiaj poszedl do pracy, a ja mam wracac do domu i .... NIE POTRAFIE. Wymyslam jakies glupoty zeby jeszcze u niego zostac chociaz jeden dzien. Plakac mi sie chce ze musze jechac do domu i nie bd sie widziec kilka dni. I tak jest caly czas!!! Za kazdym raem jak sie spotkamy. Siedzimy ze soba np 2 - 3 dni, a czwartego dnia gdy on ,mi mowi, ze np chce sie spotkc z kolegami i wyjsc to ja mu robie dzikie awantury czemu nie moze mnie ze soba zabrac itd. Konczy sie to moim placzem, a jego krzykiem. Czemu tak sie dzieje??? Pomoze ktos? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yasiiii
haloo! POMOCY!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mysz w panterce
bluszczyk otrzezwiej przeciez go udusisz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poszkaj sobie pracy albo zapisz sie na zumbe masz jakies hobby ? realizuj wypelnic czas nie nim tylko tym co bys chciala robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mysz w panterce
czego ci brakuje bez jego obecnosci? zycie wewnetrzne to dla ciebie synonim posiadania owsikow?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yasiiii
Miałam kiedys pasje, ktora byla dla mnie prawie wszystkim... taniec. Ale gdy zaczelam z nim byc jakos tak powoli sie od tego oddalalam, az w koncu zrezygnowalam z treningow na dobre. Gdy nie jestem z nim, spotykam sie z przyjaciolkami, wychodze na imprezy, ale jakos tak caly czas o nim mysle i gdyby tylko zadzwonil odrazu bym cos wymyslila, zeby sie z nim spotkac. Nie wiem co ze mna jest nie tak :( mecze sie coraz bardziej. Najgorsze jest wlasnie to, ze jak juz sie spotkamy to potem nie potrafie sie z nim "rozstac".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co on na to ?ile macie lat ?może ślub by rozwiązał problem ?czemu nie zamieszkacie razem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yasiiii
Ja mam 22 lata, on 23. Kiedys razem mieszkalismy, ale nie wyszlo. On jest osoba, ktora ceni sobie wolnosc. Nie lubi gdy sie wtracam w jego sprawy a tym bardziej gdy kontroluje, a to niestety zdarza mi sie czesto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to masz problem. Znajdz sobie pasje, odetnij sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabilem byka coz to dla mnie b
a daj mu tyle wolnosci ile potrzebuje... tylko jak sie komus zapomni ze wolnosc rowna sie odpowiedzialnosc za swoje czyny, to .... bedzie problem :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×