Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

co o tym sądzicie

Polecane posty

Gość gość

pewnego dnia pewna osoba miala przyjsc na pewne spotkanie. Ale ostatecznie nie mogla, a informacje o tym przekazala przez innego czlowieka, ktory podszedl do zainteresowanej i te wiadomosc jej przekazal. Czy tamta osoba zachowala sie fair?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinkyreggae
wyebane, zalezy od podejscia danego człowieka do takiej sytuacji, nie ma jednej odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to znaczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość soniaulejska
A czy osoby zainteresowane nie mają do siebie numerów telefonów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No skoro nie macie swoich nr telefonów, a tej drugiej osobie wypadło coś naprawdę ważnego to może nie było innego wyjścia jak przekazać info przez osoby trzecie. Aczkolwiek możliwe jest też, że zwyczajnie ma Cię w poważaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sytuacja byla szczególna: chwile wczesniej potwierdzil swoja obecnosc. ale pozniej musial wyjsc: pogrzeb kogos znajomego. i przekazal wiadomosc w taki sposob. dzien pozniej widzielismy sie i raz jeszcze mi wyjasnil, dlaczego go nie bylo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
spotkalismy sie przez przypadek na drugi dzien: on szedl do pracy, a ja w swoja strone, tyle, ze jak mnie zobaczyl to podszedl do mnie i mi wyjasnil, dlaczego go nie bylo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może stracił zainteresowanie twoja osoba? Jak facet kombinuje i po pierwszym spotkaniu nie cię się spotkać to tak może być...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Maciek: dwója z czytania ze zrozumieniem - no przecież jest napisane, że nie mają swoich numerów, to gdzie mieli dzwonić, w rynnę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mailem, ale to zdarzylo sie tego samego dnia: najpierw powiedzial, ze bedzie, ale pozniej nie mógł przyjsc i przez wspólnego znajomego przekazal, ze go nie bedzie. to bylo wieczorem jednego dnia. nastepnego dnia z rana sie widzieli i on wyjasnil wszystko i powiedzial, ze nie mial sily po powrocie do domu nawet napisac maila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×