Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ewelina1541

sytuacja mnie przerasta

Polecane posty

Tak naprawdę nie mam się komu wyżalić. W sumie nawet nie chcę bo nie lubię czyjegoś pocieszania... Wylewam więc mój smutek w tym miejscu. Otóż mój problem polega na tym, że jestem ze swoim chłopakiem od 7 lat, kiedyś snułam plany o ślubie, domie , dzieciach. Jednak od ok roku doszłam do wniosku, że nie mam perspektyw na dalsze życie: brak własnego mieszkania, ciągły strach o utratę pracy, muszę opłacać wynajmowane mieszkanie oraz studia i nie mam z czego odłożyć jakichś pieniędzy. Żyję z miesiąca na miesiąc. Mój chłopak pracuje na budowie, również kokosów nie zgarnia. Wszyscy na około pytają kiedy ślub? Co doprowadza mnie juz do szału!!!!!!!! Oczywiście zbywam wszystkich tekstami, że śluby teraz nie w modzie, że jestem jeszcze młoda i mi się nie spieszy ale tak naprawdę chciała bym mieć piękny ślub i wesele, na które mnie po prostu nie stać. Nawet nie mam żadnej zdolności kredytowej.... Dodatkowo, ostatnio pomiędzy nami nie jest najlepiej, zostałam oczerniona przez siostry mojego chłopaka bezpodstawnie (w prawdzie jedna z nich mnie przeprosiła jednak uraz mi pozostał). Po całej tej sytuacji nie wyobrażam sobie, żeby pojechać do niego do domu na kawkę, obiad tak jak było do tej pory. Denerwuje mnie fakt, ze on z nimi mieszka, i do tego wszystkiego nie wierzy mi, ze go kocham. A ja go naprawdę bardzo kocham. Czuję się z tym wszystkim okropnie. Żyłam z jego mamą w bardzo dobrych kontaktach, myślałam, że do mnie zadzwoni żeby wyjaśnić całą sytuację ale tak się nie stało. Chyba ją jednak przechwaliłam.... W życiu staram się być uczciwa, życie jednak cały czas daje mi po tyłku. Na ogól udaję, że nic mnie nie trapi i wszystko jest ok ale tak naprawdę w środku bardzo cierpię i biorę wszystko do siebie. Nie wiem czy kiedykolwiek w życiu będę szczęśliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro ci nie wierzy to nie jest mężczyzną twojego życia - nie marnuj czasu i poszukaj czegoś lepszego (także materialnie) - bo inaczej całe życie będziesz klepać biedę, przy boku faceta, który ma cię gdzieś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To znaczy, może źle to ujęłam, on sie boi o to, że ja go mogę przestać kochać, czym mnie bardzo denerwuje. bo tak nie jest. Widzi, ze sporo facetów się mna interesuje i czuje się zagrożony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakie to wszystko smutne co napisałaś, no niestety, niektórzy mają w życiu wszystko czego zapragną a inni muszą mieć całe g***o....Taka prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, że najlepszym lekarstwem na takie sprawy jest czas. A może wygrasz w totka, i już nigdy nie będziesz musiała się martwić o brak kasy? :) Badź optymistką !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozwódkaaaa
może to nie Twoja droga? Ja kiedyś też marzyłam głównie o ślubie, a tu kiszka - wesele jest dla zrzędzących gości, kasy poszło - nie powiem ile, a efekt mizerny :( za to mam teraz świetną pracę mam super syna mam adoratorów, którzy niestety juz mnie nie pociągają :( miłość jest przereklamowana, a jakby Twój narzeczony chciał ślubu to jego rodzice na pewno by wszystko zorganizowali - brak pieniędzy jest tylko wymówką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozwódkaaaa
a niby dlaczego nie? ślub i wesele to wydarzenie rodzinne nawet prezenty sie przewiduje. Nie bądź taka honorowa - to po pierwsze a po drugie to niestety - ON też musi chcieć ślubu :( chyba, że go za rogi zaprowadzisz hihihi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz naprawdę wielki problem. Większość ludzi taki ma w Twoim wieku. Wszystko przyjdzie z czasem. Weź ślub cywilny, a kiedyś zrobisz porządne weselicho.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ewelina, tesciowa nigdy po twojej stronie nie bedzie. To jest niemozliwe. Jakakolwiek cywilizowana tesciowa zaakceptuje kobiete swojego syna ale nigdy nie wybierze Ciebie!! Druga kwestia to to, ze myslisz, ze jak wychodzisz za maz to rowniez za rodzine twojego faceta hahahahha. Oni nie maja sie liczyc w twoim zyciu. To nie sa twoi przyjaciele. jak kiedys zdradzisz twojego faceta, badz spokojan , ze nie beda trzymac tego dla siebie, jak czasem sie z nim poklocisz to nawet jesli sie nie beda wtracac i oceniac to beda uwazac, ze nie jestescie stworzeni dla siebie, ze Ty nie jestes odpowiednia osoba dla niego ...bo go poprostu w*******z. mam nadzieje, ze uzmyslowisz sobie te aspekty malzentwa...bedzie lepiej dla Ciebie. Nie oczekuj nic od rodziny twojego narzeczonego, akceptuj ich i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli chodzi o Twoja sytuacje finansowa to wiele ludzi jest w tej samej sytauacji. Kazdy by chcial wiele ale czasy sie zmienily. Podziekuj twoim rodzicom, co tak bardzo komuny nie nawidzili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dobrarrada
Szkoda czasu na dziada. Poszukaj faceta, który będzie potrafił zadbać o Ciebie i rodzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moherka51
Dziewczyno jestes mloda...mowie tobie poczekaj,bo Ty musisz chciec tego ponad wszystko///////jesli juz masz byle jakie relacje przed slubem to po slubie beda jeszcze gorsze.poczekaj,skoncz studia i wtedy zobaczysz ,czego chcesz.....nie rob nic czego bys potem zalowala!!!Moherka51 ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×