Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zapłakana1230

potrzebuje wsparcia proszę

Polecane posty

Gość zapłakana1230

Otóż to zostawił mnie narzeczony po 6latach.Bywało miedzy nami rożnie..kłótnie,rozstania i powroty,ale zawsze wierzyłam,ze damy radę i przetrwamy to wszystko.Nie potrafiliśmy się ostatnio dogadać,nasza rozmowa kończyła się awantura.Ja przez te lata wszystko robiłam dla niego,aby było ok,ale on potrafił mnie dużo zranić przez ten czas,a ja tak wybaczałam,bo Kocham Go i nadal Kocham Go,nie wyobrażam sobie życia bez niego.to był nasz poważny zwiazek,nasza pierwsza miłość w życiu,a mój pierwszy partner do współżycia.powiedział dosyć,ze nie chce tak żyć i,ze nie ma siły walczyć o nas,bo wie,ze i tak się nie ułoży.Nie mogę tego pojąć jak może mi to robić przecież kochamy się,zawsze mi mówił,ze nigdy się nie rozstaniemy.tak mnie bardzo serce boli,wykańczam się całą noc przepłakałam.nie mogę tego pojąć ja mu wszystko wybaczałam,a on jednej awantury nie może mi wybaczyć i twierdzi,ze to moja wina,ze nas nie ma.Ciężko mi bez niego.porostu moje serce pomału umiera myśląc,ze już nie będę budzić się koło niego...czemu tak postąpił?czemu nie chce ratować nasz zwiazek jeżeli kocha?Mam 23lat wiem,ze jestem młoda,ale wiązałam z nim wszystko.Nie dam rady żyć bez niego,jestem słaba psychicznie,każda nasza kłótnie przezywałam,teraz nie wiem czy nie będę musiała korzystać z psychologa bo już nie daje sobie rady,a muszę do pracy chodzić jakoś funkcjonować(w pracy jestem sama,bo prowadzę firmę ubezpieczeniową)>przepraszam za błędy i hałas jak napisałam,ale pisząc to płacze,bo już nie mam siły.Tęsknie i boli mnie serce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapłakana1230
proszę o jakieś rady,zostałam całkowicie sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dasz radę, nie masz powodu płakać, znajdziesz innego ;) ciesz się, że pozbyłaś się tego zera, tylu fajnych facetów na świecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapłakana1230
wiem,ale tak strasznie to boli,tyle lat to nie miesiąc,ze minie...naprawdę wszytko z nim wiązałam,bo naprawdę kocham go szczerze,a on tak postąpił.Nie daje już rady.Jestem wyczerpana.Nie mam siły na nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też to przeżyłam, ale uwierz mi, za kilka lat będziesz się z tego smiała ;) a tego doopka olej i zajmij się sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapłakana1230
narazie to tydzień dopiero od zerwania minął wiem,ze mało,ale wiem,ze to już na zawsze koniec,ze wycofał się z tego wszystkiego...tylko czemu skazuje mnie na takie cierpienie jak byłam taka dobra dla niego,wszystko miał....nie mogę sobie wyobrazić,ze to się dzieje.....moja mama twierdzi,ze ma kogoś,ale to wiem,ze to nie prawda,tylko ma dosyć tego co się dzieje miedzy nami.....te awantury,myślałam,ze damy rady...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no wlasnie tu jest pies pogrzebany : bylas za dobra. Zapamietaj to sobie, faceta trzeba traktowac jak psa, jak smiecia najgorszego, wtedy bedzie cie szanowac. A jak ty skakalas kolo niego i bylas za dobra to sie po prostu tobą znudzil....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapłakana1230
nie dokonca taka byłam dobra....kiedy zaczął mnie oszukiwać zmieniłam sie i tu własnie mu nie pasowało mówi,ze kidyś była inna,ale ja juz nie potrafiłam wchodzić mu w d**e,jak on i tak nie był fer wobec mnie....i teraz tez to mówił,ze kiedys było inaczej,ze byłam inna,ze widział,ze zalezy mi,a jak powiedziałam dosyc i zacczełam miec swoje zdanie to zle bo on nie wytrzymuje ze mna,ze az tak sie zmieniłam,ale juz nie mogłam wytrzyma ,ze widze co robi,i miałam nic nie mówic jak kiedys....byłam gowniara co pozwoliła sobie wejsc na głowe,a jak mam swoje zdanie to tez zle jest i ze to moja wina ...sorry,ze tak pisze ale przez łzy to tych liter nie widze,jestem w pracy aby nikt dzis nie przyszedł jestem całkowicie w rozsypce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapłakana1230
27lat ma.po co w ogole wiązałam się z nim,jestem słaba psychicznie nie dam ray

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapłakana1230
a teraz tak cierpie,nie nawidze go za to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapłakana1230
czesto siedziłam tu na kafe tez nie raz doradzałam,nie miałam pojęcia ze i tu ja bede teraz pisac i prosic o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a z czym on Cię zaczął oszukiwać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapłakana1230
Nie wiem czy mnie zdradził,ale te smsy od innych kobiet były tak ochydnie erotycznie ze wiedziałam,ze to cos wiecej,on wiedział jak jestem zakochana w nim i ze wybacze i tak wybaczałam pewnie wiecej było tych kłamstw ale nie wiem wszystkiego i widzicie on sie zmienił bynajmniej tak mi sie wydaje a ja nie mogłam zapomniec tego co mi robił i przy awanturze wypominałam mu i teraz twierdzi ze to moja wina,ze doprowadzam do kłotni,ze on tez ma uczucia,ale jak mnie ranił to moje uczucia sie nie liczyły...teraz on jest najwazniejszy i jego uczucia,ze nikt go tak nie bedzie traktował,a zapomniał jak on mnie traktował.jestem taka głupia i slepa,ze widziałam juz na początku co robi to tak wybaczałam,a bo zmieni sie...to teraz odwdzieczył mi sie,ze mu teraz tak dobrze jest,a mi zostaje cierpienie,smutek i wziąć sie w garsć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teraz Ci ciężko ale kiedyś zrozumiesz, że dobrze się stało i to ciężkie doświadczenie wiele Cię nauczyło. Życie jest nieprzewidywalne, zmienne, nic nie trwa wiecznie, dziś facet jest, jutro go nie ma, a trzeba żyć dalej. Co cię nie zabije to cię wzmocni. Jeszcze nie raz zostawi Cię facet ;) Musisz być silna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to ciesz się, że już nie będziesz musiała się męczyć z takim byle goownem co pisze wulgarne zboczone smsy do innych dziewczyn. Widać że to duże niedojrzałe dziecko takie mimo 27 lat na karku, takie ZERO. Znudziłaś mu się po prostu i zaczął romansować z innymi, i tak by Cię zdradził, nie teraz to za 10 lat. Ciesz się, że nie wyszłaś za niego za mąż i nie macie dziecka, bo dopiero byś miała przesrane. A Ty jesteś bardzo zaradną inteligentną kobietą skoro masz swoją firmę, podziwiam :) dla mnie jesteś naprawdę kimś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapłakana1230
chciałabym aby juz było to za mna,zeby ten bol minął,starałam sie wszystko dla niego to mi sie odwdzieczył...moja mama mówi,ze nie umie docenic tego co ma,ze tez dobrze,ze to nie poslubie tak sie dzieje i nie mam dzidziusia.....a tak chciałam z nim sobie ulozyc zycie,ale musze byc twarda wiem,ze nie jedna osoba to przezyła...zgania teraz wszystko na mnie,ze to mija wina,ze on ma już dosyć.....a z praća jest tak,ze prowadze agencje ubezpieczeniowa to nie moja firma,ale sama jestem tzn jakby to wszystko moje...:)ja tu sobie rządze i teraz sama w 4 scianach dobrze ze wy jestescie,dziekuje wam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kochana! Sciskam Cie z calego serca i pozdrawiam:-) Moze to banalne co teraz napisze, ale zobaczysz ze za kilka miesiecy lub lat spojrzysz na wszystko z innej perspektywy i sama uznasz ze dobrze ze tak sie stalo. Z tego co piszesz widac jak na dloni ze facet to cham i zwyrodnialec, pisal z innymi na boku, pewnie Cie zdradzal, i jeszcze mial pretensje ze to Ci nie odpowiada.... No tak..- bo mu tak bylo wygodnie, mial wyprane, ugotowane, mial Ciebie w lozku, Ty sie troszczylas o niego, on mogl sobie poroochac na boku, a Ty mu wybaczalas, tak bylo dla niego idealnie. Ale jak zaczelas sie stawiac i burzyc to juz mu to nie podpasowalo bo zaburzylas jego wygode i spokoj. Bardzo dobrze ze sie rozstaliscie. Powinnas dawno pogonic dziada:-) I zobaczysz ze bedzie chcial wrocic, bo kto mu bedzie pral i gotowal? Kochanice??? Ha ha ha Mowie Ci- nie daj sie. Miloscia sie nie kieruj tylko zdrowym rozsadkiem. A teraz zrob cos dla siebie, zajmij sie soba. Moze zmiana fryzury, kosmetyczka, jakis wypad z kolezankami na piwko, zapisz sie na jakis wymarzony kurs, zrob cos przyjemnego dla siebie. Pokaz dziadowi ze swietnie sobie bez niego radzisz. Aha i pamietaj. Najlepszym lekarstwem na stara milosc jest nowa milosc:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Byłam w podobnej sytuacji. Na początku pieknie, klapki na oczach. Później zaczęłam dostrzegać, że on nie ma dla mnie czasu. Dosłownie 2 dni w tygodniu. Poza 8 godzinną pracą nie mial takich obowiązków, które nie pozwalałby mu się ze mną spotykac troszkę częściej. Więc tupnęłam nogą i domagałam się większej uwagi. No i zaczęły sie kłótnie, bo zaczęły się w końcu jakieś wymagania z mojej strony, których wczesniej nie było. Przestaliśmy się dogadywać, więc on w tym czasie znalazł sobie drugą. I tak trwaliśmy sobie w trójkącie, bo nie na żadną z nas się nie zdecydował. Spotkania, seks, raz ze mną raz z nią. Ciągnął t to kilka miesięcy. Gdy wszystko wyszło na jaw, twierdził że to on jest tym najbardziej poszkodowanym, bo to on nie mógł poradzić sobie w tej sytuacji. Doopek :D Ja byłam tą złą bo miałam wymagania, bo podejrzewałam, że kogoś ma, więc było gorzej, a ona była tą dobrą. A jakże by inaczej. Nic o mnie nie wiedziała, więc była słodka, więc było mu przy niej dobrze :) Ale ciągle do mnie wracał. Minęły juz 3 miesiace. Strasznie to przezyłam. To był koszmar. Czasami zastanaowiam się co u niego, czy jest z nią, czy go rzuciła jak wszystko wyszło na jaw. TOTALNA POMYŁKA. Kobieciarz, flirciarz. A ja kretynka wierzyłam, że dla mnie się zmienił. A prawda była taka, że nasze nieporozumienia, to był dla niego powód, tłumaczenie swojego postepowania. Tego że leciał na 2 fronty. Bo mu się należało. Zwykły ku***rz i tyle. Wspólczuje. Cokolwiek jest powodem tego, że zaczał yć w innym świecie. Duże prawdopodobieństwo, że mając takie sms-y, ma kolejną d**ę na boku. Niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapłakana1230
To co opisałas jest prawda,tak własnie było....jak miałam swoje zdanie nie pasowało mu....musze ogarnąć sie,i wyjsc z tego z twarza,nie umiał docenic mnie za dobro,moze kiedys spotka kobiete na swojej drodze która bedzie przeciwnikiem mnie tzn zołzy...ciesze sie,ze jestem jeszcze młoda i zycie przede mna,mam nadzieje,ze kiedys ktos pokochamnie prawddziwa miłoscia i mnie nie zostawi..o tak?troszke uspokoiłam sie pisząc tutaj,ale wiem,ze to teraz poczatek,jak wypełniac sobie czas,aby zapominiec o nim....????Zaluje,ze ja go nie kopnęłam w d**e,bo dawno powinnam to zrobic !!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Póki co czujesz złość, ale pojawi się smutek, żal, tęsknota i dopiero wtedy się zacznie. Znam to na pamięć. Będzie ciężko, ale musisz to przetrwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapłakana1230
Moj tez jestem typem flirciarza,kobieciarza,dbający o siebie i to chyba mnie do niego przyciagneło,bo charakter to diabła,uparty,mając zasady,z róznych rzeczy go wyciagnełam,ale pomijajać to typowy znak zadiaku Byk coz z tego ze wszystko miałam,jak w miłosci nie był stały.Moje zdanie jest takie,ze jak naprawde kocha sie nie da sie zyc bez tej osoby,bo ja tak mam,widocznie on uwaza inaczej.....a moze i kogos ma,z moim bratem rozmawiał to mówił,ze oskarzam go,ze ma jakies inne itp.....ale ja tez nie powiem mam powodzenie u mezczyzn jakbym chciała dawno bym ułozyła sobie zycie,były rózne sytuacje,ale po co jak on sie liczył i zawsze wierna -nie potrafiłabym sobie tak isc z innym bedac z nim...Naprawde Kocham Go chcociaz tyle zła było miedzy nami ale uwierzcie potrafiłam wszysto wybaczyć bo Kocham prawdziwe,nie wiedziałam,ze tak mozna kochac,nie raz mysle,ze jestem uzalezniona od niego bo tylko ON on on

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
faceci to świnie. żałuję że byłam dla mojego taka dobra. przyczyniłam się do rozstania. rozbiłam wszystko co chciał, wybaczałam i za dobrze mu było. więcej tak nie zrobię. to faceci powinni się o nas tłuc a nie my rozpaczać za takimi frajerami. jestem strasznie zła że mnie zostawił z dnia na dzień i się nie odzywa. twierdzi że nikogo nie ma, że będzie sam. a tyle mi obiecywał.... naiwna jestem i szybko nikomu nie zaufam :( autorko trzymaj się i bądź silna. musimy dać radę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nikogo nie ma?? Dobre sobie :D rezygnowałby z darmowej d**y? Nie bądź naiwna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nagle przestał się odzywać, bo właśnie kogoś ma. I tyle w temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem że pisał z koleżanką z pracy i pewnie nadal pisze :( chciałabym po prostu jak najszybciej zapomnieć o nim i o tej całej sytuacji :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapłakana1230
mam nadzieje,ze dam rade to przezyc,wiem,ze dopiero sie zaczyna,ale nie mam innego wyjscia.mam nadzieje,ze bede silna.dziekuje wam wszystkim za troche wsparcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
widzę, że kolejny wątek założyłaś! teraz od innych chcesz usłyszeć, że jesteś za dobra???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapłakana1230
spadaj,zawsze sie trafi taka wsza jak ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samo zycie! pisalam to tu (na forum) juz kilkanascie razy. pierwszy powazny zwiazek prawie nigdy nie wygra z czasem. mlodosc jest po to zeby zyc, zeby sie cieszyc, zeby sie rozkoszowac mlodoscia i zeby zbierac doswiadczenia (tez w roznych zwiazkach). inaczej nie ma sie zadnych porownan, a te sa w zyciu bardzo wazne. masz 23 lata i 6 lat zwiazku? wiekszosc mlodych mezczyzn nawet jesli jest na poczatku bardzo zakochana to z czasem chce sprobowac czegos innego - jednej, drugiej, trzeciej...nie zrobia tego za mlodu to zaczynaja druga mlodosc pod 40-ke. my kobiety jestesmy inne. 6 lat to duzo ale ty jestes jeszcze taka mloda, wrecz smarkata. cale zycie przed toba. nie walcz tylko wyciagnij z tego wnioski na przyszlosc. moze za kilka lat bedziesz losowi za to dziekowac. nawet jesli sobie tego nie wyobrazasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×