Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

moja babcia umiera

Polecane posty

Gość gość

:( ma raka wątroby.... gaśnie w oczach podobno bo ostatnio u niej nie byłam... teraz do niej pojadę w weekend , moja mama mówiła ,że jest z nią bardzo źle i to może być ostatni raz kiedy będzie jeszcze kontaktować bo później to różnie może być , mają jej podać jakieś środki żeby ją nie bolało ,ale bedzie w pół przytona wtedy..pocieszcie jakoś bo mi smutno :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
posiedź z nią i pomódl się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie módl się, Boga nie ma, posiedź z nią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
posiedzę ,ale na myśl ,że to może być nasz ostatnie spotkanie to mi się płakać chce :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie będę się modlić bo zawsze jak o coś się modle czy proszę to jest na odwrót potem... nie wiem dlaczego ,ale tak jest ,a ja bym chciała żeby wyzdrowiała... ale podobno już nie a na to szans :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej ;* Znalazłam w necie ciekawy test, dzięki któremu sprawdziłam ile biologicznych lat ma moje ciało ;* Dostałam profesjonalne porady i po kilku miesiącach widzę duże postępy ;* Polecam i tobie: http://wiek-ciala.com.pl/rjzf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ona jest taka kochana , zawsze nas odwiedzała w niedziele , nie była jakąś dewotką jak niektóre starsze babcie, miała poczucie humoru , zawsze się mną interesowała i była pełna energii i życia ,a teraz jest jej coraz mniej... leży wychudzona i już mało mówi, jeszcze niedawno chociaż siedziała i była troche żywsza ,a teraz to podobno szkoda gadać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
weź się lecz zj***e :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Afrodyytkaa
Autorko rozumiem Cię bo ja miałam tak samo, na raka umierał mój kochany tata, z którym byłam sama. Współczuje ci bardzo ale pamietaj że jak jej już zabraknie to wiedz że już nie bedzie cierpiała i bedzie jej lepiej tam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szczerze tonie pociesza mnie to bo nawet nie wiadomo czy istnieje coś po śmierci :( może jest pustka i nic nie ma? a nawet jak jest to wolałabym żeby w ogóle nie zachorowała , wtedy to by mogła dozyć i setki i żyć jeszcze długie lata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Afrodyytkaa
wiesz, jak będziesz tak myślała że po śmierci nic nie ma i że nie ma Boga to nic ci nie pomoze :O ciao

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a każdy musi wierzyć w Boga? ja w sumie może i wierzę ,ale mam wątpliwości czasem czy on istnieje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuję bardzo. Mam tylko nadzieję, że gdy będziesz przy niej, będzie na tyle świadoma, aby wiedzieć, że gdy odchodzi, nie będzie całkiem sama, że przynajmniej najbliżsi mogą być z nią... chwilami (?)... no aż głupio mi cię jakkolwiek pocieszać w tak beznadziejnej sytuacji. Współczuję okropnie bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zawsze jest to smutne doświadczenie - towarzyszenie w ostaniach dniach . Ale jeśli miałaś z babcią dobry kontakt , jeśli babcia jest na tyle silna ,żeby rozmawiać - idź . Po prostu tam bądź , może będzie chciała porozmawiać , powspominać. Być może wiele jej nie pomożesz lae kto wie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic chyba nie pocieszy wtakiej chwli.Naturalna kolej rzeczy ż estarsi umierajaale przeciez to tak nie ma znaczenia dla kogos kto tarci bliskiego.Najważniejsze żeby babcia umierała wsród bliskich,w bezpiecznym miejscu.To ważne,nie ma chyba nic gorszego niż umierać w szpitalnej sali.Kiedyś kiedy miałam jeden z tzw trudnych dni jak nigdy bardzo bolał mnie brzuch.I jedyne czego pragnęłam to położyć się w swoim łożku,w swojej pościeli A teraz wyobraź sobie starszą,chorą,cierpiącą osobę Ile to dla niej będzie znaczyć -odchodzić w poczuciu bezpieczeństwa .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
74 lata ... czyli jeszcze mogłaby żyć długo gdyby nie choroba :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ona jest w domu na szczęście.... wśród rodziny, dziadka... ale ciężko i będzie patrzeć na nią w takim stanie... ale pojdę do niej napewno i będę przy niej bo nie wyobrażam sobie inaczej .ona się moimi problemami zawsze przejmowała nawet mało istotnymi. Jak ukradli mi pieniądze ( 200 zł) to się bardzo przejęła i ich ze mną szukała i ogólnie zawsze się mną interesowała... zostawała u nas w domu kiedy trzeba było bo mamy psa...przychodziła co niedziele w odwiedziny, smiała się z na nami ,żartowała...a teraz już nawet nie ma siły się uśmiechnąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No weź, bo się popłaczę... to nie ironia. Ale po prostu też bardzo przeżywałam śmierć mojej babci, bo... była najkochańsza na świecie. Jedna babcia jeszcze żyje i ma 92 lata i też jest najkochańsza na świecie dla mnie. Eh... życzę twojej babci, aby przynajmniej odchodziła w spokoju, bez bólu i wśród najbliższych. Tylko tyle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×