Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość micky35

jestem zalamana

Polecane posty

Gość micky35

Pisze juz tutaj,chce mi sie plakac,6 lat z synkiem bylam w Anglii na wakacjach poznalam faceta ,kolezanki brat,zakochalismy sie w sobie,wyjechałam z powrotem do Anglii,on przyjechał tam do nas ściągnąć nas do Polski,bo ma firmę brukarska ze wspólnikiem i że nas utrzyma oby być razem,rozwodnik ma córkę rok starsza od mojego syna,moj syn dzisiaj 11 lat skończyl,on ma 38lat ja 34,mieszkamy razem na wynajętym mieszkaniu 7 miesięcy,początki byly super mialam przez 5 miesięcy zasiłek,więc on bardziej się starał,teraz kiedy tylko alimenty mi zostały ,zaczęły się problemy,bo w pl tyle co cv zlozylam pytałam sie o pracę i nic,a on ciągle ponagla że jakbym chciała to pracę znalazlabym,on tego nie rozumi że jest ciężko o pracę ciągle szukam ,wszystko to znajomości żeby do sklepu sie dostać,w domu sprzatam jemu gotuje,a on wczoraj i co jakiś czas potrafi sie napić,kiedyś był alkocholikiem,miał wszywke,mnie obarcza o wszystko że ja robię źle,wyjaśniamy sobie wszystko czasami jest super,ale na krótko,on jest złośliwym czlowiekiem,jestem bez grosza tutaj i bez pracy a on mnie doluje,też mam swoje humory,ale dlatego że w takiej sytuacji sie znajduje,cóż mam zrobic wziasc alimenty i wyjechać?kocham jego ale tak dluzej nie wytrzymam,moj syn mial do dzisiaj wpłacić ubezpieczenie w szkole,nie pożyczył,bo powiedział że przepil dzięki mnie,myślę o wyjeździe do Anglii,bo mam dość,proszę tylko nie pisać wscibskich odp,bo naprawde jestem zalamana,pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ma wścibskich odpowiedzi, są wścibskie pytania 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wracaj do Anglii, poki masz gdzie. Tutaj nie masz przyszlosci ani z tym facetem, ani w Polsce. Jak juz i wgaduje to co bedzie za kilka lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość micky35
Jest mi przykro bo co awantura to,jego siostra ostatnio zabrała płaszcz który mi kupił za 300zl,i w ogóle wydziela teraz na wszystko chodzę teraz jak dziadyga w starych rzeczach i o wszystko muszę się prosić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość micky35
Dziękuję,a wygaduje ,kocham jego,np,wczoraj wypity przyszedł bo z kolegą opijal auto,powiedzial mi że nawet kochać już nie chce się ze mną,a codziebnie się kochamy,to dziwne,do tego chce żebym jemu robiła,(loda)i tak jest codziennie,przepraszam że tak pisze,to co teraz przechodzę to jakas Masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość micky35
Wczoraj powiedzial,że z miłości do mnie kupi mi i synowi bilety na wyjazd,nie wierzę w to,ale ok,wiem że muszę wyjechac nic dobrego mnie nie czeka,kawal drania z niego,mnie i syna skrzywdził,to dziwny człowiek przeżywa że idzie na papierosy a sam pali,myślę że powinien się leczyć na łeb,czasami płakał że tak mnie kocha i nie chce awantur,i w ogole,kto z takim wytrzyma,a żonę miał spokojną bez uzależnień,tez,ma ze sobą problemy chyba,musze uciekać,to despota i pijak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobieto uciekaj gdzie pieprz rośnie. związałas się z ALKOHOLIKIEM, nie ma że byłym -bo aloholikiem jest sie juz zawsze. a ty powoli stajesz sie osoba współuzależnioną. Poczytaj trochę o tej chorobie. o mechanizmach działania alkoholików zrozumiesz że on zawsze będzie zrzucał wine na Ciebie- za wszystko. Polecam książke , "koniec współuzalerznienia"-nie paniętam autorki. On Cię wykończy i Twoje dziecko przy okazji. NIE RÓB TEGO SYNOWI. Bo nie tylko za siebie odpowiadasz. Wracaj do Anglii...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość micky35
Dziękuję ,muszę uciekać tak się nie da żyć,bo on obiecyw ał że nie wypije ale pije,co jakiś czas najgorsze jest to że syn mówi tato do niego i chce tej rodziny ale tak się nie da,przykre,muszę zabukowac bilety w tym tygodniu,będę bardzo przeżywała,ale nie mam innego wyjścia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie masz Słońce wyjścia, dobrze zrobisz, będzie Ci cięzko, ale dasz radę. 8 lat żyłam w takim związku KOSZMAR. zostawiłam go dopiero rok temu, cały czas mialam nadzieję, że sie zmieni, zmieniło sie na gorsze oczywiście...skonczyłam na terapi dla współuzaleznionych i na wizytach u psychologów. UCIEKAJ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość micky35
Jesteś kochana,czuję się okropnie,on ma to w nosie,poszedł do pracy a ja myślę kiedy te alimenty będą,już chciałabym wyjechac,on teraz traktuje mnie jak nic,jak mialam pieniadze był tak zakochany,bylam nie zależna,a teraz czuje się okropnie bez grosza,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pewnie że ma w nosie. Dla alkoholika liczy sie tylko alkohol, on wypiera w czlowieku uczucia wyzsze i nie mówie o menelach w parku. Mój partnet po studiach, przystojny, zaradny, - ale tak toksyczna osoba ze w glowie sie nie miesci, wieczne fochy, nadasanie OBRAZANIE, ciche dni i to wieczne obwinianie mnie za wszystko!!!! Przecież jestesmy dorośli wybieramy swiadomie partnera do zycia, tylko, że człowieka sie nie zna, dopóki z kimś nie pomieszkasz.To nie Twoja wina- pomyliłaś się- tak jak ja- trzeba umieć spojrzeć prawdzie w oczy i uciekć- wiesz ja tez go kochałam- do tej pory kocham - mamy 5 letnia córeczkę-nawet dzisiaj całą noc mi sie śnił , bo wczoraj na mieście go widzialam :-( Ale wiem, że tak dla nas ( mnie i córki ) będzie lepiej. Teraz uciekam bo do pracy musze lecieć. Buziaczki, i dobrych wyborów życze :-) :-) :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×