Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ankakasablanka

czwarte dziecko

Polecane posty

Gość poli30
no i co z tego ze on chce dziecko,najwazniejsze jest to co ty chcesz...ja nie chce nawet jednego dziecka i nie urodziłabym mężowi nawet jednego chociaz by chciał...a meza mam od 10 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niektórzy mają tyle co Anka z jednym dzieckiem i poradzić sobie nie mogą. Zależy od zaradności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Swoją drogą ciekawy facet - wziąć sobie kobietę z trójką cudzych dzieci... Musiał się bardzo zakochać. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankakasablanka
Tak twierdzi. A ja to codziennie czuję :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To dbaj o niego bo egzemplarz mocno niecodzienny. I koniecznie zróbcie sobie wspólne dziecko jeśli chce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego facet miałby nie pokochać kobiety i jej dzieci? ja w tym nic dziwnego nie widzę, mam znajomą, która ma dzieci z byłym (nawet nie mężem, może i dobrze,że nigdy nim nie został), poznała mężczyznę , fajny, porządny , zaradny , może nie jest prezesem, ani innym "wybitnym" pracownikiem, pracuje fizycznie , nie zarabia kokosów, ona też pracuje, mają razem dziecko + dzieci jej i są na prawdę fajną rodzinką, kochają się i to widać. Wiem,że ona też miała obawy, raz się sparzyła i nie chciała , ani ślubu , ani więcej dzieci, teraz jest żoną i mamą i wiem,że jest b. szczęśliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankakasablanka
Ciesze się, że to napisałaś. Takie historie dodają otuchy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ależ może pokochać kobietę i jej dzieci. Nie piszę, że nie. Cieszę się, że autorce udało się takiego znaleźć. Życzę im szczęścia. Chodziło mi tylko o to, że nie każdy byłby gotów na takie wyzwanie. Ja na przykład raczej nie zdecydował bym się. Uważam, że z wielu przyczyn jest to skomplikowana sytuacja. To trochę jak zdecydować: stać mnie na nowiutkie auto z salonu (jakie tylko chcę - mam kasę), ale podoba mi się ten używany egzemplarz z dużym przebiegiem i możliwymi wadami ukrytymi, więc olewam salon i biorę ten. I już. Świadczy to o tym, że facet musiał się na prawdę zakochać i skoro są już razem 2 lata, to raczej mu nie przejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankakasablanka
Zdziwiło mnie trochę to porównanie. Powiem Ci że nawet nowe samochody maja wady fabryczne, ukryte. Ale maja też swoją historie to prawda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa85
Nie zastanawiaj się nawet, tylko działaj. Powiem, Ci, że w jakiś sposób Ci zazdroszczę (nie jest to zawistne w żaden sposób, ale poczułam ukłucie w sercu). Ja mam 4 dzieci i jestem po rozwodzie. związałam się z mężczyzną, który bardzo pokochał mnie, ale nie moje dzieci. Ostatecznie się rozstaliśmy, bo nie potrafiliśmy stworzyc rodziny. A mi teraz jakoś ciężko jest się pozbierać:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankakasablanka
Przykro mi że Wam nie wyszło. Może to nie był TEN. Ten pokocha i Ciebie i polubi (może pokocha) dzieci tak, że będziecie rodziną. Moja córka chodzi z moim partnerem za rączkę, włazi mu na kolana, synowie z nim czasami częściej rozmawiają niz ze mną. Najstarszy to jemu opowiada o kłopotach w szkole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa85
A u mnie była tragedia. Tylko ja głupia zakochana tego nie widziałam chyba. Kulminacją było Jego stwierdzenie, że dwóch starszych synów powinnam oddać do ich ojca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa85
To przykre, ale wydaje mi się, że nas juz nikt nie pokocha. Nic na siłę oczywiście, ale wiadomo, że marzę jeszcze o rodzinie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankakasablanka
Ja też myślałam, że juz nikt mnie nei pokocha a kilka tygodni po długim i męczącym rozwodzie poznałam mojego partnera. Sparzona, zadręczona, wychudzona... Czasem się spotykaliśmy przypadkiem, później zaczęliśmy mniej przypadkiem i tak to się toczyło. Mój były powiedział dzieciom, że odeszłam bo poznałam "nowego fagasa" to na początku się buntowały. Mój partner nie miał łatwo...Ale jakoś to zniósł, jest niesamowicie cierpliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankakasablanka
ona? A jak było u ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa85
ja popełnilam błąd, bo mojego poznałam jeszcze bedąc mężatką. nie potrafiłam wczesniej się rozwieźć, a przy nim znalazłam odwagę. byłam w trakcie rozwodu i mieszkalismy razem. duzo błędów... ten nie zaakceptował moich dzieci, one były nieznośne, bo ojciec ich buntował. i tak dalej i tak dalej. rozwiodłam się, ale my nie dalismy rady. tęsknię za nim cholernie,ale nie daliśmy rady być razem. :( teraz uciekam na spotkanie. jutro będę w pracy, to możemy popisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankakasablanka
spoko, odezwę się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wysraj mu bachora, czemu nie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam dwie corki,po rozwodzie 4 lata,ale nie w glowie mi 3 dziecko,mimo ze oboje pracujemy.mam dwie corki ze zwiazku malzenskiego , a ty 3? kazde z innym ? eeeeee masakra.ja bym sie nie decydowala.dzieci odchowalas.zajmij sie soba ,uprzyjemnianiem sobie zycia a nie nastepnymi pieluchami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
facet nie ma dzieci wiec nie jest swiadomy co go moze czekac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankakasablanka
Nie mam każdego dziecka z innym :P Całą trojkę z jednym , byłym mężem. A mój facet mieszka ze mną i z moimi dziećmi więc wie jak jest z dzieciakami ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankakasablanka
onaa85 mam nadzieję, że jeszcze sie odezwiesz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam koleżankę która miała piątkę dzieci 1syna i 4 córki była samotną mamą poznała faceta zakochali się on jej dorobił jeszcze 2 córki są razem i są szczęśliwi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankakasablanka
wow :) Niezła gromadka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankakasablanka
Najważniejsze to uwierzyć, że można. I dążyć do spełnienia marzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankakasablanka
onaa85...odezwij się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może na początek zalegalizuj związek, znajdź dom/mieszkanie tak duże, żeby pomieścić całą gromadkę i dopiero później zastanawiaj się nad kolejnym dzieckiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa85
miałam ciężkie ostatnie dni - w pracy, zmęczenie w domu itd. Dlatego nie zaglądałam. Teraz się poprawię:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×