Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość izabella1234

Przestroga dla innych moja historia

Polecane posty

Gość izabella1234

Za miesiac wychodze za maz, jestem w ciazy, a kocham kogos innego... nie moge normalnie funkcjonowac, nie moge jesc, nie moge spac... nie potrafie zyc w tym zaklamaniu...Zaczne od poczatku w duzym skrocie.bylam 4lata z chlopakiem, bylismy zareczeni, w planach slub, dziecko itp.... w czasie trawania zwiazku poznalam nowych znajomych, ktorzy zrobili mi pranie mozgu i zostawilam narzeczonego, strasznie cierpial... bylo mi go szkoda ale chcialam byc sama i "szaleć". jakis czas pozniej poznalam chlopaka... i bardzo szybko zaszlam z nim w ciaze. nie czuje do niego nic, a wrecz mnie od niego odpycha, on mowi, ze mnie bardzo kocha, a ja czuje taka pustke... kocham nadal tamtego i tesknie strasznie...data ustalona, kupione obraczki, a ja umieram od srodka... tamten chlopak ulozyl juz sobie zycie i bardzo dobrze, niech chociaz jemu sie wiedzie, bo zasuzyl na milosc...nie chc nic od niego, sama wybralam swoja droge ale chcialabym przestrzec wszystkich... zastanowcie sie zanim od kogos odejdziecie i cieszcie sie soba... bo niektore nasze decyzje sa nieodwracalne... ja gdybym mogla cofnac czas na pewno bym cofnela...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabella1234
i nie wiem dlaczego napisalam to tutaj, ale musialam to chyba z siebie wyrzucic... nie moge powiedziec nikomu w moim otoczeniu, bo udaje szczesliwa... nawet nie mam komu powiedziec co czuje... mam wrazenie, ze krzycze ale nikt nie slyszy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chłopak chciał cię za żonę, oświadczył ci się a ty go niby tak bardzo kochałaś, a go zostawiłaś, smiech na sali :) ja też zostawiłam chłopaka, którego kochałam, ale on mi się przez kilka lat nie oświadczył, ani słowa o slubie, nic :) a ty to wszystko mialas a go kopnelas w tylek, poszlas do lozka z innym, a teraz udajesz męczennice... ty sie powinnaś cieszyć dziwo, że udalo ci sie zlapac faceta na ciązę, bo czasami się to nie udaje. A tobie sie udalo zlapac frajera, no coz, gratulacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O ja lipa. Moze odwolajcie slub lub przelozcie na pozniejszy termin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabella1234
nie robie z siebie meczennicy, wyraznie napisalam, ze sobie zasluzylam na to i ze nic od bylego nie chce i nikogo na nic nie zlapalam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rzuciłaś przez brak oświadczyn? Przez brak papierka? Też jesteś głupia, jak autorka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabella1234
mysle nad odwolaniem slubu, ale nie moge myslec tylko o sobie... bede miala dziecko i nie potrafie skrzywdzic obecnego... jednego juz skrzywdzilam... widac mam to na co zasluzylam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabella1234
Glupia nie jestem, glupia to ja bylam.... a teraz staram sie jakos sobie to wszystko ulozyc w glowie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a zabezpieczalas sie? bo jesli nie to zlapalas na ciązę, soryy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabella1234
Nikogo na nic nie zlapalam, klasyczna wpadka. on jest przeszczesliwy z tego powodu, a ja zalamana.... ale nie daje po sobie poznac. nikt nie wi co czuje... udaje przed wszystkimi, ze jest ok... myslalam, ze dzien slubu bedzie najszczesliwszym dniem mojego zycia, a okazuje sie, ze bedzie najgorszym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może daj mu szanse... z czasem go zaakceptujesz, polubisz, pokochasz:) i będzie happy end z baby shower :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
faceci na wiesc o ciąży spierd.. weź to pod uwagę nie wyolbrzymiaj musisz się oswoic z ta sytuacja :) tyle jest samotnych matek ... Nie myśl tylko o sobie nie bądź egoistyczna , weź głęboki oddech, porozmawiaj z nim szczerze, ze się wachasz , pozwol mu żeby Cie wspierał:) no nie wierze ze z takim strasznym poszlas do łózka :D ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabella1234
jak dam mu szanse to bede zyla w zaklamaniu.... nie chce nikogo krzywdzic, chcialabym mu powiedziec prawde i wyrzucic to z siebie ale boje sie jego reakcji, juz w swoim zyciu wystarczajaco skrzywdzilam jedna osobe...wolalabym sama wychowac dziecko, tzn nie wiazac sie nim... wiadomo, ze kontaktow z dzieckiem bym mu nie zabronila ale po prostu nie chce z nim byc, nie potrafie sie przemoc.,. wiem, ze to na wlasne zyczenie i ze jak nie bylo by seksu to nie bylo by dziecka.. wiem i zaluje. ale czlowiek uczy sie nma bledach. Ja zrozumialam wszystko ale juz za pozno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż Izabelo. Każdy kiedyś za swoje postępowanie zapłaci. Wychodzi na to że przyszła gorzka zapłata za toje złe postępowania.. Dobrze chociaż że czujesz się winna i masz teraz wyrzuty sumienia. Może kiedyś będzie ci to wynagrodzone i wszystko się ułoży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabella1234
nie o to chodzi, ze jest straszny... jest dobry, opiekunczy.... ale jak sie kocha inna osobe to ten drugi ktos moglby stanac na rzesach, a to nie bedzie to.... trudne to jest dla mnie bardzo. ciezko mi sobie poradzic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabella1234
Jarek, masz racje... ja sama przed soba sie przyznalam, ze los mi sie odplacil za to co ja w przeszlosci zrobilam narzeczonemu... On cierpial wiec teraz kolej na mnie. Jednak to prawda, ze karma zawsze wraca....gdybym tylko mogla cofnac czas nigdy bym go nie zostawila... to byl najgorszy blad mojego zycia i bede za niego placic cale zycie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Izabello może z czasem jak pomieszkacie razem wszystko się zmieni. Pamiętaj o tym że nie wszystko złoto co się świeci. I że to co piękne musi być dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumie twoją sytuację bo sam byłem kiedyś w podobnej sytuacji jak twój były facet. Kochałem kogoś i zrobiłbym dla niej wszystko. Niestety Ona tylko udawała że jestem jej najlepszym Przyjacielem. Nie zawsze dostajemy to czego bardzo chcemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabella1234
Moze i tak bedzie, z tym, ze my w ogole do siebie nie pasujemy... zupelnie dwie rozne osoby, dwa rozne poglady na swiat... jestem pewna, ze nie bede szczesliwa... moze zalozylam tak z gory dlatego, ze jak patrze na niego widze bylego narzeczonego, jak mnie dotyka to zamykam oczy i marze o tym, ze to moj byly.... w niektorych sytuacjach moj obecny bardzo mnie rozczarowal, to sa po prostu przeciwienstwa i jak ich porownuje to dzien od nocy... Bylam tak glupia, ze nie miesci mi sie to teraz w glowie... jestem tak zla na siebie, ze sama siebie nienawidze za to co zrobilam... nie wiem albo uciekne w dniu slubu albo nie wiem co zrobie, przeciez to nie wporzadku kogos tak oszukiwac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mysle ze slub brac nie pwinniscie narzei. zecie razem zamiekszac i zaczac razem wychowywac dziecko. to wie moze zdolasz go pokochac kiedys. Ale teraz slub brac to glupota bo najprawdopodobniej zakonczy sie on rozwodem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabella1234
i wczoraj moj obecny powiedzial mi, ze bardzo mnie kocha i ze brakuje mu mnie, bo jestem ciagle nieobecna, ze nie dam sie dotkanc, przytuliuc...a ja nie moge, nie potrafie tak go oszukiwac i grac dobrej miny do zlej gry...Bardzo zle znosze ciaze i ciagle wymiotuje wiec mam wymowke ze zle sie czuje i dlatego taka jestem.... wczoraj ogladalismy film i zwrocilam sie do niego imieniem bylego..... bylo mi tak glupio ale po prostu za duzo mysle i w koncu sie zorientuje co sie dzieje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabella1234
to bardziej niz pewne, ze bedzie rozwod, bo ja nie wytrzymam w tym zaklamaniu, nie chce krzywdzic nikogo ale nie potrafie oszukiwac i udawac, ze wszystko jest dobrze... ale ciagle mysle o dziecku i to mnie powstrzymuje od kolejnych glupich decyzji, bo nie jestem teraz sama...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja ci dobrze poradze- odwolaj slub!!! Pomysl- bedziesz nieszczesliwa. On teraz niczego sie nie domysla, ale przeciez na dluzsza mete tez bedzie nieszczesliwy, bo bedzie sie miedzy wami psulo, on to wyczuje. Juz jeden blad popelnilas, nie popelniaj drugiego bo to pociagnie ze soba lawine konsekwencji. -Pomysl- lepiej jest byc samotna matka przez jakis czas (przeciez kogos poznasz), twoj niedoszly maz bedzie mogl ulozyc sobie zycie i Ty tez - czy wolisz sie hajtnac, a potem beda klotnie, problemy, rozwod, dziecko to bardziej odczuje... A wy oboje bedziecie juz po slubie i zycie zniszczysz wam obojgu. Zakoncz to teraz poki nie jest za pozno. Slub jest na cale zycie, pamietaj. Wiem ze to bedzie ciezka decyzja. Ale dziecko nie bedzie szczesliwe majac niekochajacych sie rodzicow ktorzy wiecznie sie kloca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jest mi to obce bo sam kiedyś kochałem była to moja pierwsza miłość ale taka prawdziwa. Niestety zły los potoczył się inaczej niż chciałem i odebrał mi moją miłość. Co prawda po kilku latach pojawił się ktoś kogo też pokochałem może nie tak ja moją 1 miłość Dorotę. I podobnie ja w twoim przypadku będąc nią w głębi duszy w moich myślach była Dorota. Z czasem ta druga partnerka wyczuwała że jestem jakby nie obecny i myślami krążę gdzie indziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izabella1234
Dziekuje za rade, wiem, ze masz racje... Tylko kompletnie nie wiem jak sie za to wziac... on mysli, ze jestem szczesliwa i ze go kocham i tak nagle powiem "slubu nie bedzie"? pomysli, ze zglupialam... zreszta zdazaly sie teksty w moim kierunku typu "ta ciaza jebnela Ci na leb" jak sie klocilismy, wiec az boje sie jego reakcji... kupilismy niedawno obraczki, garnitur.. wszyscy znajomi wiedza, rodzina....nie wiem jak spojrze ludziom w oczy, wyjde na jakas suke, ktora zostawila kolejnego chlopaka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja mysle, ze wcale tego poprzedniego faceta nie kochalas. jesli sie kocha to chocby sie walilo i palilo chce sie byc z ta osoba za wszelka cene. a tutaj poszlo jeszcze o jakies blahe sprawy typu znajomi namowili. po prostu wpadlas z facetem ktorego nie kochasz i stad to rozzalenie i tesknota za poprzednim zwiazkiem. gdybys zakochala sie w terazniejszym facecie poprzedni by ci zwisal i powiewal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mataczz
nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło , nie jestem młodzieniaszkiem , swoje wiem :) czas wszystko ułozy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mataczz
bierz tego kto cie chce , bo za niedługo nikt cie nie zechce na bezrybiu i rak rybą jak sie nie ma co sie lubi , to sie lubi co sie ma a lepiej z kims niz z nikim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i co to w ogole za tekst "ta ciaza j**nela Ci na leb"? jakas patologie wzielas sobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×