Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ktos126

Rozstanie w miłości

Polecane posty

Gość Ktos126

Cześć. Mam nadzieje, że wy mi coś pomożecie. Nie radzę sobie z rozstaniem... bardzo nie radze sobie. Nie chce obarczać moich przyjaciół wiecznie tym.. Płakać mi się chce.. a raczej wyć jak głupokowi.. Jest dla mnie taki ważny, nigdy czegoś takiego nie czułam... Myślałam, że łatwiej będzie odejść z tego świata, ale to nie rozwiązanie... MOże zacznę od początku.. bo będzie prościej...Poznaliśmy się... Ja byłam z kimś innym jeszcze.. ale i tak kończyłam ten swój poprzedni związek. On uratował mnie nie chcący, zamieniliśmy kilka zdań na realu.. Nawet go dobrze nie pamiętałam, wymieniliśmy się nr. i NAPISAŁ po kilku godzinach.... Zaczęliśmy się spotykać.. Zaczęło mnie ciągnąć do niego i jego do mnie... Kochaliśmy się psychicznie i fizycznie.. wszystko układało się idealnie... czasem się kłóciliśmy, foch jakiś też był... ale nigdy nie długo bo nie potrafiliśmy.. :) On chciał, dzieci, ślub ite sprawy... Musieliśmy się rozstać, bo on miał młyn w domu i jego rodzice przestali mnie akceptować..( mamy po 19lat) i nie tylko.. :( On niby chciał mojego szczęścia i ja jego i chcieliśmy się zostawić... na wzajem.. Każdy z nas bierze winę na siebie.. Rozstaliśmy się.. Wróciliśmy na drugi dzień, ale niestety się nie widzieliśmy, bo on nie mógł... :(. Rozstaliśmy się drugi raz.. padło wiele gorzkich słów z moich ust, jestem nerwową osobą i już tak mam, że to co czuje to mówię.. I przepraszałam, napisałam, że go kocham... ale on nie chce ze mną rozmawiać.. ale jeszcze kilka dni temu bardzo mnie kochał, okazywał to, na każdym kroku.. Myślicie, że rodzice mogą mieć tak duży wpływ na niego, że chciał, żebym była szczęśliwa, czy przestał po prostu mnie kochać... nie wiem co ze sobą zrobić... ja nie potrafię o nim zapomnieć... wszystko jest do dupy i nic mi się nie chcę.. Cholernie tęsknie i kocham go.. widziałam go po rozstaniu dwa razy.. serce to myślałam, że mi wyskoczy z cycka... A łzy miały ochotę wyskoczyć z oczów, ale się przy nim trzymałam... :( Co o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja kurczę nie mam pomysłu, ale raczej miłość tak szybko nie przechodzi. Może napisz mu taki tradycyjny list i napisz mu to co tutaj i jeszcze więcej...I wyślij go pocztą. Może jego rodzice w jakiś sposób wykorzystali wasz konflikt...i może faktycznie go podbuntowali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ktos126
Nasz konflikt zaczął się od jego rodziców... wcześniej było super.... <3 były kłótnie oczywiście, ale to jak w każdym związku czasem o głupoty... :( teraz żłuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×