Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Marta1986_24

Przyjazn czy cos wiecej

Polecane posty

Gość Marta1986_24

Historia jest dość długa ale postaram się ją skrócić. Jest w moim życiu ktoś kto jest dla mnie więcej niż przyjaciel.Niegdyś to on się za mną uganiał a ja się bałam bo nie raz się ale gdy zaproponował wspólny wyjazd do Indii o dziwo zgodziłam się. Tuż przed wyjazdem coś rozkwitało ale z dniem gdy wyjechaliśmy ucichło. Mój przyjaciel zaczął trzymać dystans choć teraz już wiem,że to dlatego,że myślał,że potrzebuję przestrzeni. Po 3 tygodniach sytuacja się odwróciła i zaczęliśmy coś znowu lecz nie było to nic romantycznego(oczywiście moimi oczami) lecz tylko seks. Ja oczywiście miałam nadzieję,że to co jest obecnie się przerodzi w coś innego. Pewnego dnia usłyszałam jak mówi siostrze,że coś chce, mnie mówi,że nie chce żadnego związku.Więc jak to jest? Gdy wróciłam do Polski, nie widzieliśmy się przez dłuższy czas(dzieli nas 300 km) i pewnego dnia zaprosił mnie do siebie. Wtedy to poznałam jego matkę. Widać było,że mu zależy. Podczas kolacji zapytał czy zamieszkam z nim i zgodziłam się. Pomyślałam,że to zielone światło, wtedy to po raz pierwszy wyznałam co czuję, oczywiście nie wyskoczyłam z słowem na "K" ale naprowadziłam go. Usłyszałam,że nie chce się z nikim wiązać, myślałam,że jak wie co czuję zmieni zdanie co do mieszkania razem ale jednak tak nie było, wręcz nalegał.Teraz mieszkamy razem, i zastanawiam się czy to nie błąd,jestem niepoprawną romantyczką i do tego optymistką,oczywiście bardzo naiwną.Parę razy usłyszałam jak mówi komuś,że mu zależy, facetowi na lotnisku na pytanie czy jestem jego dziewczyną powiedział:póki co to tylko przyjaciółka ale kto wie. Czy on się czegoś boi? Bo ja na pewno,że wpakowałam się w coś co złamie mi serce. Póki co trzymam dystans bo obawiam się,że on chce ode mnie tylko jednego.Z góry dziękuję za przetrwanie do końca no i oczywiście za pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie rozumiem, po co z nim zamieszkałaś, skoro on wyraźnie powiedział, że nie chce się z nikim wiązać. Zamieszkują razem pary, ludzie, którzy zamierzają tworzyć związek. A więc po tym, co Ci powiedział, zamieszkałaś jako kto: sprzątaczka czy pani do towarzystwa? Nie mówię tego złośliwie, sama kiedyś miałam podobną sytuację i się na żadne mieszkanie nie zgodziłam, a po tym, jak mi ten facet powiedział, że nie jesteśmy w związku, zostawiłam go. Bo dla mnie proponowanie wspólnego zamieszkania bez zamiaru związania się oznacza tyle, że ten mężczyzna wcale tej kobiety nie szanuje. Zastanów się, co Ty jeszcze robisz w jego mieszkaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak zaczynasz od dupczenia a później na siłę próbujesz dorobić "coś więcej" to taki skutek i raczej już tego nie naprawisz, bo on już wyrobił sobie o tobie zdanie... czyli r*****ie i nic poza tym :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szybki seks na pewno nie pomógł, ale nie to zdecydowało. Ja z tym moim eks nie spałam, a mimo to zachował się tak, jak to w poście nad Twoim opisałam. Jest po prostu taki typ facetów, którzy chcą kobietę w domu, ale żadnych zobowiązań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×