Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zatracna86

prowadzicie podwójne życie

Polecane posty

Gość Zatracna86

Witam czy ktoś z was prowadzi podwójne życie? Czy jestem normalna? Czy raczej powinnam udać się do psychologa? Mam męża i mam chłopaka... żaden o sobie nie wie. Nie potrafię zrezygnować ani z jednego ani z drugiego, kiedyś próbowałam zerwać z chłopakiem, ryczałam i miałam depresje cały miesiąc... Obydwaj mnie kochają a ja ich. Czy ktoś z was miał podobnie? Jak sobie z tym poradziliście? Szukam pomocy, prosze nie krytykujcie mnie bo wiem że źle robię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zatracna86
Ja pytam bardzo poważnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jakiej pomocy oczekujesz? Poklepania po plecach? Zalegalizowania bigamii? Skoro byłaś na tyle dojrzała, żeby wziąć ślub to chyba jesteś na tyle dojrzała, żeby wiedzieć co teraz robisz. Moja rada: zacznij myśleć głową, a nie innymi częściami ciała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja prowadzę, mam żonę i drugą kobietę ale nie zamartwiam się tym bo mi dobrze tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zatracna86
Nie chodzi o sex... chodzi o uczucie rozmowę o bliskość i zrozumienie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też kocham obie i nie potrafie zrezygnować z żadnej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zatracna86
a czy ta kobieta wie że masz żonę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mi też o seks nie chodzi,seks to tylko miły dodatek:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podwójne zycie hmmm co tak mało .Ludzie pamietajcie zbierzecie zniwa swojego postepowania .....nawet wam nie wspólczuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zatracna86
ja jestem świadoma tego że ich oszukuje i ranie... oszukuje też samą siebie niestety...ale skonczyc z tym nie potrafię...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zatracna86
no właśnie a chłopak myśli że jestem rozwódką...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nie czuje,że oszukuje obie daże uczuciem i obie są bardzo ważne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gratuluję Wam układu, a partnerom/partnerkom współczuję, że zadali/zadały się z takimi popaprańcami. Dla autorki mam trzy rady: 1. powiedz prawdę obydwu panom (jeśli ich kochasz to chyba nie chcesz oszukiwać); 2. zerwij i z jednym i z drugim (żadnego nie kochasz, kochasz tylko siebie); 3. zaproponuj jednemu i drugiemu życie w trójkącie, to chociaż będzie uczciwsze, a ty wyjdziesz z układu z resztką honoru i godności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zatracna86
rady fajne ale nierealne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozumiem. Oczekujesz pochwał i poklepania po plecach. Co innego człowiek, który myśli może ci zaproponować? Żyj i kręć żeby Ci było dobrze??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak z ciekawosci, jak udaje ci sie pogodzic te dwa zycia? Zaden nic nie podejrzewa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zatracna86 - ja mam dla Ciebie radę - dopisz mnie do tego trójkąta, też nie jestem wolny ale za to będziemy razem się wspierać w tych niemoralnych poczynaniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zatracna86
prowadzę takie życie już od dobrych 3 lat. Mąż nic nie mówi wie że mam dużo koleżanek, myśli że z nimi pisze gadam przez telefon, spotykam się w weekend. Chłopak wie tylko że dzielę mieszkanie z byłym męzem. Ale reszty juz nie wie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I nie wydaje mu sie dziwne to mieszkanie z bylym mezem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oszukujesz obu. Nie ma mowy o bliskosci. Klamiesz. Nie kochasz zadnego. Przemysl to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zatracna86
chce zebym od niego odeszła, ja cały czas zwlekam mówię że musze zająć się jego babcią bo tak faktycznie jest, że jest mi ciężko że tu mam pracę itp. że nie mam sił teraz... wiem że jestem nienormalna. Nie wiem dlaczego żyje w takim kłamstwie, zatracam się w tym powoli, chciałabym uciec poszukac pomocy i zapomnieć o wszystkim to tak bardzo boli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zatracna86
zastanawiam się czy ja nie mam rozdwojonej jaźni... czy czasami nie mam choroby na podłożu psychicznym, boje się iśc do psychologa bo mam uczucie że mnie wyśmieje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wysmieje, skieruje do psychiatry, zaczniesz brac leki i bedzie leipej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zatracna86
łatwo się pisze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zatracna89
I jeszcze mam dziewczynę... Ciężka sytuacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No, ale co Ty robisz ze swoim zyciem? Zdradzasz meza. Oszukujesz dwie osoby. Zglos sie do poradni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zatracna86
do poradni? ale jakiej? boje się że mnie nikt nioe zrozumie, wiem że mam z tym problem że robie źle, ale to jest silniejsze ode mnie. Naprawdę nie wiem dlaczego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Psychologicznej albo psychiatrycznej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×