Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Starowuj

Tatuaże gwiazd i gwiazdeczek

Polecane posty

Gość AguIka
Ja raz tylko skomplementowałam, tatuaż u chłopaka, dlatego, że go próbowałam poderwać i fałszywie podziwiałam, bo widziałam, że to działa n niego. Do znajomych mówię, że np. "mogą być" żeby im nie było przykro, ale nie komplementuję by nie czuć się fałszywie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mówię o sytuacji kiedy sam ktoś podchodzi i mówi, że tatuaż jest ładny. Jasne, pewnie jest sporo osób którym nie podobają się tatuaże, a już na pewno nie w takiej ilości, ale są tacy którzy sami podchodzą obejrzeć, powiedzieć, że im się podoba. Dziwne tylko jak chcą dotykać...:P Na ogólną atrakcyjność też specjalnie nie wpłynęły. Więc ogólnie nie mam czego żałować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AguIka
Morlnad Ooo tu masz rację, że chcą dotykać, widziałam raz taką sytuację choć to bardziej chodziło o to, że chłop chciał podotykać dziewczynę pod pretekstem. O podchodzeniu na ulicy i mówieniu że ładny nie słyszałam, i dziwne mi się to wydaje, choć może możliwe, że wytatuowani ludzie wzajemnie się komentują. Mi się podobają tatuaże na zdjęciach w necie, takie profesjonalne, ale na żywo chyba nigdy żaden mi się nie spodobał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do mnie dzisiaj podeszła babcia i powiedziała, że mam śliczny tatuaż. Tylko, że ja nie mieszkam w Polsce więc podejście też jest trochę inne. Chociaż zdarzało się, że np. ktoś podchodził, komplementował i pytał czy może dotknąć. W sumie rozumiem pytanie, jeżeli ktoś np, rozważa tatuaż to chce wiedzieć jak to "czuć na skórze" (nie czuć wcale) albo zwykła ciekawość :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AguIka
O to szok, że babcia podeszła, moje babcie by zawału chyba dostały jakbm się wytatutowała :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
inna kultura :) oczywiście nie wszyscy są tacy i np. do pracy gdzie mam kontakt między innymi z osobami starszymi zasłaniam te które mogę, ale nikt tego nie wymagał. Krytyki pewnie nie słyszę dlatego właśnie, że nikt nie podejdzie powiedzieć mi, ze mu się nie podobają moje tatuaże. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xsiontzFee
najlepszy tatu, to na piczce Dody

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AguIka
No, ja też bym nikomu nie powiedziała na żywo, że mi się podoba. Mówię tylko, że ja na pewno bym się nie wytatuowała, ale nie krytykuję wprost. Np. koleżanka ma na ręce tatuaż w miejscu tak pod spodem ręki nie wiem ja się ta część nazywa , zaczyna się w miejscu pod liniami papilarnymi (wewnętrzna część nadgarstka?) i idzie prawie do łokcia jakieś wielkie liście z czymś tam i szczerze uważam to za okropne i nie mogę na to patrzeć, no ale nie powiem tego wprost oczywiście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kwestia gustu. Są tatuaże które wyglądają po prostu brzydko przez wykonanie, innym nie podoba się temat tatuażu (np. wielkie zombie na ręce), a jeszcze inni w ogóle tatuaży nie lubią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AguIka
Aaa, z gwiazdeczkami nie odpisałam - wiem o tym, że się ojca bała, nie powinna oczerniać tatuażysty, ale rozumiem ją, bo też bym się bała przyznać , że na własne życzenie oszpeciłam sobie twarz. Co do rzekomej reklamy tatuażysty - to raczej nie jest reklama, bo to jakiś niepoważny człowiek, który takiej młodziutkiej dziewczynie tatuuje całą twarz. Powinien jej powiedzieć by przemyślała i przyszła za miesiąc albo jej pokazać stymulację jakby strasznie wyglądała, a nie bez oporu się przyczyniać do marnowania życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AguIka
No ja właśnie z kategorii tych, co tatuaży w ogóle nie lubią. Tylko a zdjęciach - potrafią przepięknie wyglądać, ale na żywo to tragedia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, nie powinien. Przyszła do niego dorosła kobieta (nie młodziutka dziewczyna) i powiedziała, że chce taki tatuaż. Dla niego to są pieniądze, to jest jej wina, że miała taki idiotyczny pomysł i wprowadziła go w życie. Obowiązkiem tatuażysty nie jest udzielać życiowych rad. Mógł jej coś doradzić, ale ostatnie zdanie należało do niej. Nie miał obowiązku (ani prawa) kwestionować jej wyboru, to jest, delikatnie mówiąc, niegrzeczne powiedzieć klientowi, że jego pomysł jest głupi i niech idzie gdzie indziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AguIka
Morland Niestety nie zgodzę się z Tobą. Tatuażysta nie powinien patrzeć tylko na kasę. Ok, kasa jest ważna, ale bez przesady by za ileś tam pieniędzy komuś niszczyć życie pod wpływem jakiegoś desperackiego kroku tej osoby. Np. jakbym wpadła na durny pomysł powiększenia sobie biustu do rozmiaru G to byłabym wdzięczna za wybicie tego pomysłu z głowy i wtedy mogłabym polecać tego chirurga, a nie wtedy gdy bezmyślnie przystaje na życzenia klientów, Albo gdyby fryzjer przystał na propozycję ścięcia moich długich loków na łyso. Od profesjonalisty ma prawo się wymgać. Gdybym ja była tatuażystą nie miałabym serca komuś oszpecać twarzy i na pewno bym mu to odradzał i zrobiła symulację jakby wyglądał - z czystej ludzkiej życzliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Profesjonalista ma prawo zapytać czy klient jest tego pewien (tak jak mnie fryzjerka pytała), ale nie może go obrażać na siłę wybijając mu ten pomysł z głowy. Jest cienka granica między doradzaniem, a wymuszaniem zmiany zdania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AguIka
Ja nie mówię o obrażaniu, uważam, że szanujący tatuażysta, nie lecący tylko na kasę, czegoś takiego by nie zrobił. To jest dla mnie trochę tak, jak gdyby ktoś mnie poprosił "potnij mi żyletką twarz, to mój akt desperacji" Bo oszpecenie tatuażami na twarzy jest dla mnie podobne do pocięcia twarzy nożem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Starowuj
Fajnie, że się dyskusja rozkręciła. Sam dowiedziałem się tej historii o buźce dziewczyny wytatuowanej w gwiazdeczki - masakra! Moim zdaniem każdy profesjonalny usługodawca ma prawo odmówić wykonania usługi która wzbudza jego wewnętrzny sprzeciw i stygmatyzuje klientkę w najbardziej brutalny sposób. Oczywiście nie ma obowiązku - na papierze ma zgodę pełnoletniej osoby, to jest formalnie kryty. Bierze eurosy i do roboty. Np. Zombie Boy - chce taki być do końca życia i zresztą z tego żyje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
są ludzie bardzo wytatuowani (Zombie Boy chociażby na tym zarabia) i żeby ocenić czy taka osoba dobrze to przemyślała należałoby wypytywać o szczegóły życia prywatnego. Mógł odmówić, owszem (mój tatuażysta odmawia, chyba, że ktoś już coś ma na twarzy), ale też nie musiał. Wina leży całkowicie po jej stronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co Was obchodza tatuaze innych sama nie mam, ale tez nie oceniam innych, chca to robia, ich sprawa nie lubisz tego, nie zadawaj sie z wytatuowanymi i tyle, kto jak bedzie wygladal na starosc nie Twoj problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AguIka
Starowuj właśnie, tu chodzi o powiedzmy "etyką zawodu" ja nie poszłabym d np. chirurga plastycznego, który spełnia najgłupsze pomysły klientek, zamiast z nimi porozmawiać i doradzić coś innego. Powiem nawet, że uważam za debila osobę która ileś lat pracuje w tym zawodzie i co, nie potrafi przewidzieć, że tatuaż na twarzy to tragedia dla człowieka? P.S. W związku z tym, że bała się ojca stwierdzam, że była młodziutka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AguIka
Moorland "Wina leży całkowicie po jej stronie." - chyba sama nie wierzysz, w to co piszesz. gość - czemu mam się nie zadawać z takimi osobami? To jeżeli komuś nie podoba się np.mój mocny makijaż, to ma się ze mną tylko z tego powodu nie zadawać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mojej kolezance z klasy kumpel zrobil 'tatuaz' za darmo, wytatuowal jej na szyi okropnie krzywe nutki (do tego wypelnienie nierownomierne) zupelnie jakby to zrobilo dziecko, wszyscy z niej sie smiali, koszmar...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wierzę. Jeżeli już, to facet zachował się niemoralnie (to był chyba jej pierwszy tatuaż), ale nie nieprofesjonalnie. Wykonał zlecenie, zadbał o higienę. Usługę wykonał dobrze, bo w jego obowiązku nie leżało myślenie za nią. Więc tak, wina jest jej. I nie była wcale była dzieckiem, miała 22 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AguIka
Morland Dzieckiem nie była, ale młodziutką durną dziewczyną - owszem. I jeszcze to jej pierwszy tatuaż?!?!!? O tym nie wiedziałam i w sumie nie mylałam nad tym. Ciekawe czy gdyby Twojej siostrze / córce kiedyś tam / kuzynce ktoś wykonał taki tatuaż czy mówiłabyś "to tylko jej wina!!!" To jest zachowanie strasznie nieprofesjonalne. Aż strach, że są ludzie tak łasi na kasę, nie daj boże jakaś głupota mi kiedyś przyjdzie do głowy w akcie desperacji i jakiś nemoralny "profesjonalista" przyczyni się do zniszczenia mi życia za kasę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie miałabym pretensji do tatuażysty, Można oceniać jego zachowanie jako niemoralne (to nie jedyna dziwna rzecz którą ten facet zrobił...swojej dziewczynie wytatuował swoje imię na twarzy - też na jej życzenie), ale technicznie rzecz biorąc winny nie jest. Darłabym się na dziecko, bo przecież nie mogę oczekiwać od obcego faceta, że mi będzie dorosłą córkę wychowywał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AguIka
Moorland - życzę Ci, byś Ty nie trafiła na osobę tego pokroju, która za kasę zrobi wszystko, i nie cierpiała póżniej całe życie pod wpływem głupkowatego impulsu. Bo nie oszukujmy się - ten facet za kasę zrobi wszystko,zdjęcia tej dziewczyny po prostu porażają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lepiej życzyć żeby nigdy ktoś nie był taki głupi, żeby o takie coś poprosić. Tatuaży nie robi się pod wpływem impulsu, z drugiej strony ona twierdziła, że to planowała czyli można uznać, że dziewczyna po prostu najbystrzejsza nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AguIka
źle link się wkleił ale pewnie większość osób widziała tę dziewczyne tragedia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AguIka
Oczywiście, mam nadzieję, że mnie np. nie dotknie taka głupota nigdy. Ale człowiek może popaść w różne stany. Ponoć każdy z nad minimum raz w życiu zachorował przez jeden dzień na schizofrenię. Po prostu w jakiś dzień może coś człowieka opętać i pójdzie powie, że to od dawna planował. Rolą moralnego profesjonalisty jest wybić durny pomysł z głowy. Na szczęście wyczytałam że już to sobie usunęła i jest już szczęśliwa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poli30
ja chociaz tatuaze uwielbiam to uwazam ze tatuator tez miał wine ze wytatuował tej dziewczynie te gwiazdki...mógł ją jakoś delikatnie odwieść od tego pomysłu a on tylko myślał o zarobieniu kasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×