Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

krytyka od męża

Polecane posty

Gość gość

Witam potrzebna mi obiektywna opinia... Jestem mężatką prawie dwa lata, przed ślubem byliśmy z mężem parą przez 4 lata... mamy półroczne dziecko. Od jakiegoś czasu nie wiem może od trzech miesięcy mój mąż zaczął pokazywać swoje gorsze oblicze... Ja jestem w domu na urlopie macierzyńskim, dom jest na mojej głowie, dziecko też a dodatkowo dorabiam sobie pomagając mojej szwagierce przy wyborze biżuterii aby zarobić trochę grosza... a on pracuje, ma własną działalność i pracuje od 8 do 19-20 a nawet dłużej... Kiedy wraca do domu mała już śpi spędza z nią trochę czasu jedynie w niedzielę. Mąż na każdym kroku mówi mi, że jestem gamoń bo nie umiem sobie sama poradzić z dzieckiem i domem, zawsze mówi mi to wtedy kiedy ja mówię mu żeby po sobie sprzątał np. wkładał swoje naczynia do zmywarki, ciuchy do kosza na pranie itp. Bo mu się po prostu nie chce i po co on ma to robić skoro to jest moim obowiązkiem... Mam wrażenie, że on nie wie, ze tak małe dziecko potrzebuje dużo uwagi tym bardziej, że w dzień sypia tylko dwa razy po pół godzinki w tym raz na spacerze i ja wtedy nie mam czasu na prace domowe... mała jest taka, ze najlepiej to chciałaby żeby ją ciągle na rękach nosić( mimo to, że jej tak nie uczyłam). Mój mąz chciałby żebym była ciągle zadbana, uśmiechnięta, zadowolona, miała ochote ciągle na seks i w dodatku miała dom wysprzątany na błysk... a ja sobie z tym wszystkim jakoś nie daje rady, owszem staram się dbać o siebie, w domu też bałaganu wielkiego nie ma tylko po prostu widać, że jest w nim małe dziecko i ktoś w nim mieszka. Nie wiem jak ja mam mu wytłumaczyć że potrzebuję od niego jakiegoś ciepłego słowa a nie ciągłej krytyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak on tego nie rozumie to rozstańcie się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
typowy polaczek o mentalności muslima. Nie sprzątaj i nie rob nic przez kilka dni, niech zobaczy jak to jest, jak faktycznie nic nie robisz. Zostaw mu kiedyś dziecko na caly dzień, zobaczymy czy odpocznie. kobiety, co zamentow sobie na mezow bierezcie, ale tak to jest, jak facet poczuje trochę przewagi i wie ze kobieta jest na jego garnuszku. Wychodzi wtedy prawdziwe oblicze. Przynajmniej już wiesz, kogo masz za meza. Gorace kondolencje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slownik kieszonkowy
a to twoj maz czy pan i wladca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
owszem, mąż powinien wrzucić brudy do kosza, czy zmywarki, ale nie przesadzaj, że przy jednym dziecku masz jakiś młyn. Po prostu jesteś jaką powolna lub niezorganizowana. A że mąż cię nie docenia, to już inna bajka, zwyczajnie nadszedł ten czas, że mu trzeba odmiany i zaczynasz go drażnić samą obecnością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety kochana, to tak już będzie. Ja też to przerabiałam i uwierz że z czasem jest tylko gorzej. czyli Ty w domu umęczona dzieckiem, praniem, sprzątaniem, gotowaniem...., czyli nic nie robisz. On pracuje, zarabia na Was ciężko i jeszcze się go o coś czepiasz, że nie posprząta, to Ci tak będzie dowalał, aż zaczniecie się żreć i rozejdziecie. On zacznie się rozglądać za d**ą chętniejszą, bo ty wiecznie zmęczona a on gwiazdy p***o w łóżku by chciał a Ty za jakiś czas też poszukasz odskoczni, tylko nieco później, jak dziecko dorośnie, bo będzie przecież ciągle z Tobą. A wystarczyło by tylko, by docenił Twoją pracę w domu. Niestety, nie wiedzieć czemu tak się nie dzieje i schemat się ciągle powtarza..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam to samo, jak nie ogarne domu bo jestem zmeczona po pracy to juz wiele prerensje i obrazony bo nie dbam o niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
popieram pomysł wyżej, zostaw go np. w niedzielę z dzieckiem na cały dzień. Powiedz, że ma zrobić pranie, ogarnąć w domu, zająć się dzieckiem - nakarmić, wyjść na spacer, a wieczorem ma czekać na Ciebie kolacja i on uśmiechnięty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gosc z 13:32 ty masz dzieci??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
krucze sama już nie wiem już raz go zostawiłam na prawie cala niedziele tzn na 6 godzin to przyszła jego mamuśka bo mieszka na dole... a nic nie zrobił prócz tego ze się dzieckiem zajął

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×