Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość takasobietylkoja

czy wyglad jest najwazniejszy

Polecane posty

Gość takasobietylkoja

Pol roku temu poznalam przez internet chlopaka....Mieszka w innym miescie, niestety prawie na drugim koncu Polski. Spotykamy sie co tydzien, dwa, najczesciej to on przyjezdza do mnie, jest naprawde swietnie, czuje sie przy nim jak prawdziwa kobieta, daje mi ogromne poczucie bezpieczenstwa. Jesnak gdy idziemy ulica przytuleni ,ludzie czasem dziwnie na nas patrza. Nie wygladam jak Miss Polonia, ale na brak powodzenia nigdy nie narzekalam - jestem wysoka, szczupla, mam blond wlosy, lubie kobieco wygladac. On jest bardzo zadbany pod wzgledem higieny, jednak jest dosc otyly, nosi okulary, nie jest urodziwy. przed pierwszym spotkaniem duzo rozmawialismy, telefonicznie, na skypie, facebooku. wygladal troche inaczej, ale nie to bylo dla mnie specjalnie najwazniejsze, co dziwne, bo zazwyczaj wieksza uwage zwracalam na przystojniakow. A on...ujal mnie swoim postrzeganiem swiata, swoja madroscia, charakterem. od razu wspomne, co by nie bylo-kasy tez nie ma, wiec nie na nia polecialam. ciagle zastanawiam sie,o co chodzi? ze tak bardzo tesknie,gdy go nie ma, ze kiedy jestem z nim moglabym ciagle sie w niego wtulac i sluchac jego glosu....Moja siostra twierdzi, ze to "oblesne", moja mama przyjaciolka twierdzi, ze zglupialam do reszty, ale ja chcialam Was zapytac, czy to takie dziwne???dlaczego ludzie przywykli tylko do wygladu pieknych ludzi lub pary otylych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość holenderska truskawka
bezwzglednie...jak nie ma smaku to musi miec przynajmniej wyglad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jest najważniejszy. Ja też jestem ładna a mój facet otyły starszy 12 lat zaniedbany ale ja go kocham i chcę z nim być. Nie uznaje tego że kobiety na siłę zmieniają facetów. Jeśli tobie to odpowiada to właśnie to jest najważniejsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobietylkoja
no wlasnie tutaj jest chemia czysto hmmm psychiczna, emocjonalna....fizyczna tez, co mnie dziwi i ciagle zastanawia, ale nie jest to dla mnie najwazniejsze w tym przypadku- chociaz zeykle zwracalam uwage na wyglad. trudne jest tez dla mnie to,ze kiedy tak zyjemy na odleglosc, to czuje, ze ja jakos bardziej sie staram....nie wiem...moze to dlatego,ze on nie byl wczesniej w zwiazku, a ja mam za soba dwa dlugie - zeby nie bylo, nie jestesmy para nastolatkow, ja mam 27, a on 30 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro jest chemia, uczucie to niech sobie gadają. Kochacie się? Czujesz że cię nie skrzywdzi że to facet na całe życie. Skoro były długie rozmowy wiesz że jest wartościowym człowiekiem i on doceni to że jest z ładną dziewczyną i będzie się starał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobietylkoja
no i wlasnie tutaj jego minus jedyny poki co wychodzi....jego przyjazdy do mnie to jedyne objawy starania, rozmawiamy, ale ostatnio jakby mniej, odkad ja przestalam ciagle wychodzic z inicjatywa rozmoey na skype czy spotkania sie. nie chodzi mi o to ze ma mi codzienni mowic, ze mnie kocha czy prawic komplementy, ale chociazby jeden telefon dziennie....chociazby dluzsza rozmowa....nie wiem,z czgo to wynika. czy ja staram sie za bardzo czy to jemu brak wiary w siebie...w nas...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
odpuść trochę albo zagadaj go o to co się dzieje. Ja miałam podobnie a okazało się że remontuje nasz wspólny dom. Może nic się nie dzieje ale najlepiej po prostu zapytaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i w takich chwilach chetnie bym zobaczyl Twoje zdjecie. zapewne piszesz ze jestes laską, a w rzeczywistosci jestes mega przecietna... nie wierze, ze ladna dziewczyna polecialaby na tlusciocha z drugiego konca kraju, biednego. nie wierze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
człowiek małej wiary:D To się zdarza. Bo dla niektórych ludzi nie liczy się wygląd i pieniądze dla mnie nie. Ja patrzę na całość Nie autorka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobietylkoja
gdyby nie fakt, ze wolalabym pozostac tutaj anonimowa z ogromna checia ujawnila bym tutaj swoje zdjecie. jak juz pisalam, nie uwazam sie za pieknosc,ale nie narzekam na brak powodzenia, moze masz racje, ze jestem przecietna, ale nie mam kompleksow-wiadomo kazda kobieta chcialaby miec wieksze to czy tamto, czy mniej tu i tam. dla kazdego co innego jest piekne...po prostu zastanawiam sie,co jest nie tak,ze wszyscy wokol mysla,ze zwariowalam, ze prowadze jakis eksperyment....a ja naprawde zakochalam sie po uszy. zazwyczaj to faceci zabiegali o mnie, starali sie....a tutaj wszystko jest na opak :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobietylkoja
hmmm co z tego,ze nie ma kasy i jest grubszy....a jaka mam pewnosc, ze przystojniak z kasa za 20 lat nie bedzie grubym biedakiem? wyglad sie zmienia....nie wiemy,co nam pisane...ale charakter najczesciej nie ulega drastycznym zmianom, ot takie moje male przemyslenia ostatnich dni ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak mówię odpuść trochę niech on zabieg. Może wszystko będzie dobrze. A może być też tak że pracuje więcej żeby coś specjalnego na święta wymyślić. Mój tak robi właśnie, zamyka się w pracy żeby zrobić mi przyjemność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co ma miłość do wyglądu? wygląd może mieć coś do popędu. ale to, że miałabym kogoś rzucić, bo znalazłam ładniejszego to jakiś absurd:D co mi daje wygląd osoby, z którą jestem na co dzień? chyba jednak ważniejsze są cechy charakteru, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zgadzam się z osoba wyżej. Nie zwracaj uwagę na to co mówią inni. tyko na to co ty sama czujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobietylkoja
no wlasnie poped tez czuje, ogromny, co dziwi mnie podwojnie...ale nigdy wczesniej nie mialam tak wspanialego faceta pod tym wzgledem. tak, on pracuje duzo,wiem o tym, ale wiem tez,ze wieczory spedza w domu....czesto zamiast porozmawiac ze mna, woli obejrzec film..mowilam mu o tym, ze wolalabym, aby poswiecal mi wiecej uwagi,ze z racji dzielacej nas odleglosci musimy obydwoje starac sie pielegnowac to uczucie, ale on twierdzi, ze "taki juz jest ". mimo tego sa chwile, kiedy mowi mi, ze kocha, ze chce spedzic ze mna reszte zycia, ze chcialby, zebym kiedys zostala jego zona....jest bardzo chwiejny pod tym wzgledem. no i jeszcze jedna sprawa, zawsze gdy proponuje,ze to ja w koncu przyjade do niego, poznam jego rodzine itd, to wszystko przekreca tak, ze wychodzi na to,ze znowu on przyjezdza, bo niby nie wypada,zebym ja jako kobieta sama jechala pociagiem tak daleko i tyle godzin. a ja po prostu chce poznac tez "jego swiat".....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli jesteś zakochana po uszy,to Twój ukochany ,oprócz tego,że na pewno ma w sobie coś,co sprawiło,że zakochałaś się na zabój,powinien być piękny w Twoich oczach... Dlaczego więc mam wrażenie,że wstydzisz się go ? I dlaczego wciąż wychwalasz siebie...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
więc nie wiem czemu się wahasz?Bo ludzie gadają? Przecież zawsze będą:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobietylkoja
nie wychwalam siebie i nie wstydze sie go - po prostu chcialam zobrazowac sytuacje. gdybym sie go wstydzila, nie przytulalabym sie do niego gdy idziemy po miescie, nie calowalabym sie z nim...jest to po prostu dziwne dla mnie, ze wrocilam ueage na kogos, na kogo pewnie w tlumie nie spojrzalabym, ale ujal mnie w pierwszej kolejnosci jego charakter i tak sobie mysle..,,czy to moze w koncu prawdziwa milosc....czy dac mu czas na oswojenie sie z tym wszystkim, moze on bedzie staral sie bardziej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Życzę Ci,żeby to była miłość na całe życie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wygląd jest ważny, zdanie innych nie jest. Jeżeli Tobie się podoba to nikt nie ma prawa udzielać takich rad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
AS nie boisz się, że w przyszłości potencjalne dziecko może odziedziczyć po nim wadliwe geny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobietylkoja
dziekuje :) bylam w dwoch zwiazkach, ale jeszcze nigdy az tak mi nie zalezalo. tylko ta cagla obawa,ze go strace i obsesyjne zagladanie do telefonu,bo moze dzwonil, na skype,bo moze akurat chcial sie polaczyc....czasem obiecuje sobie,ze bede twarda i tez troche rzystopuje,ale jedna jego wiadomosc,a ja rzucam wszystko i lece....chyba zglupialam :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobietylkoja
eeee wadliwe geny? to znaczy? jest zdrowy na ciele i umysle,wiec czym mam sie martwic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×