Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ZOnaaaaaaaaaaaaaa

Mąż i Teściowa

Polecane posty

Gość ZOnaaaaaaaaaaaaaa

Witam, mam problem, otóż z mężem ciągle kłócimy się o wyjazdy do Jego rodziców- 150km od naszego miejsca zamieszkania. Jesteśmy młodym małżeństwem- ja jestem w prawie 8 miesiącu ciąży, no i nie lubię jeżdzić do teściów- fakt są mili i skaczą nade mną teraz- ale początki nie były łatwe- Jego mama nagminnie myliła mnie z Jego byłą dziewczyną z którą mieszkał- potrafiła przez cały dzień mówić do mnie imieniem tamtej dziewczyny- powiem szczerze nie raz plakalam z tego powodu-poza tym jak zapraszalismy na nasz ślub Jego bratowa też powiedziała do mnie imieniem tamtej- ryczałam strasznie.. krotko mówiąc jak jadę do Niego (oczywiście w grę wchodzą wyjazdy tylko z noclegiem) jestem zestresowana i zdenerwowana no i pamiętam wszystko.A On mnie zmusza do tych wyjazdów- ostatnio bylismy tam dwa weekendy pod rząd, no i teraz na 1 listopada zaplanowaliśmy wyjazd do moich rodziców, wszystko ustalone że będziemy jechać- nawet ja już jestem u rodziców ( tak sie umówilismy że jutro dojedzie do mnie) a On dziś dzwoni i mówi że może w sobotę dojedzie.. bo musi jechać do swoich rodziców- powiedziałam mu że skoro tak to może wogóle nei przyjezdzać i wyłączyłam telefon- płakać mi się chce- bo On widzi tylko swój dom i wcale się nie liczy ze mną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZOnaaaaaaaaaaaaaa
dodam że ostatnio jak pojechaliśmy do Jego rodziców- mieliśmy tylko jedna noc nocować- tak zgodnie z umową przygotowalam się- poczym Jego mama zarządziła że mamy zostać i w sumie nocowaliśmy dwie noce- było mi przykro, bo nie byłam przygotowana- nawet w sensie bielizny na zmianę- ale moje zdanie się nie liczyło..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZOnaaaaaaaaaaaaaa
Błagam powiedzcie mi co ja mam robić? Próbowałam rozmawiać, tłumaczyć mu- jak do słupa.. teraz zrobiłam jak dzieciak wyłączając telefon ale płakać mi się chce na to wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No nie dziwię ci się, ale jesteś w ciąży, nerwy niewskazane :-( Niestety jednak będąc szczerą obiektywnie stwierdzam, że twój facet do roli męża na razie jeszcze nie dorósł. Mój był identyczny, jeśli cię to pocieszy, teściowa milutka nie była nigdy, ale popalić dała jak się dziecko urodziło. wpierdzielała się w małżeństwo, a mąż jej na to pozwalał. Jak o tym myślę do dziś mnie skręca, chociaż jest już lepiej między nami. Oj, kobieto, uwierz w siebie, że jesteś wartościową kobietą, poza tym jesteś teraz królową-matką i ty powinnaś mieć pierwszeństwo decydowania gdzie pojedziecie ... Bądź twarda i mów mu co czujesz. Do bólu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZOnaaaaaaaaaaaaaa
tylko że dla Niego najwazniejszy jest tamten dom- nie ten co razem tworzymy.. Tam jedziemy na weekend i on poprostu żyje- leży, ogląda TV, spotyka sie z kolegami a ja siedzę sobie i się stresuje czy znów ktoś czegoś nie chlapnie o tamtej dziewczynie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZOnaaaaaaaaaaaaaa
i jest ciągle awantura o te wyjazdy- bo ja mu tłumaczyłam już że ja nie chce tak często jeżdzić i na tak długo- a On ma pretensje że mu zabraniam do domu jechać- może przecież sam jechać- ja do swojego domu ciągle sama jeżdzę i nie widze problemu- a tam zaraz jest afera że beze mnie by przyjechał.. i on mnie zmusza a ja się męczę- szczerze zbrzydło mi już to wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak nastepnym razem powiedza do ciebie imieneim tamtej , powiedz ze masz na imie "tak i tak " i nie zyczysz sobie zeby zwracano sie do ciebie inaczej , i wyjdz z pomieszczenia i p*****lnij drzwiami , proste kobieto, zaraz sie wszystko zmieni :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to poprostu nie jedz i tyle.sorryza włosy Cie ciągnie po ziemi i wpycha do samochodu. nie jedzi sięnietłumacz i nie rób pretensji żepojechał sam. nibyt na koncu swej wypowiedzi piszesz żeby każde pojechało same ale jednak na poczatku masz pretensje że dojedzie w sobote. z własnego doświadeczenia wiem, ze czym bardziej bedziesz sie czepiać tym bardziej odwrotny skutek osiągniesz. jak mówi do ciebie że jedziecie to udawaj że nie słyszysz. a jak będzie się juz pakował i pytał dlaczego ty się nie pakujesz to powiedzże tego NIE USTALILIŚCIE I koniec tematu - bez żali, pretensji i tłumaczeń. (czyli tak jak tofaceci zwykle rozgrywają).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZOnaaaaaaaaaaaaaa
ale ja właśnie tak zrobilam- za którymś razem wkońcu tak powiedziałam że jak wiem że była dziewczyna męza miała tak na imie i że ja mam inaczej na imie i że jest mi przykro jak ktoś się myli.. No ale o ile Jego mama już się nie myli to zawsze ktoś inny..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZOnaaaaaaaaaaaaaa
tylko że ja jestem za grzeczna chciałabym żeby wszystko było sielanką- i wkońcu zmuszona jadę- bo wiem że On miałby pretensję i wszyscy by zaraz gadali jaka to zła jestem bo nie przyjezdzam- a szczerze jak się zbliża weekend i wiem że on będzie jechał tam i że ja z nim, to mam dreszcze- z nerwów to spać nie moge już w czwartek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZOnaaaaaaaaaaaaaa
a jeśli chodzi o ten przyjazd do moich rodziców to mam żal- bo już powiedziałam że przyjedzie, bo już dawno nie był a On mnie tak załatwił.. i jest mi wstyd- poza tym wszyscy na cmentarze w takich małych miejscowościach chodzą w parach jak mają drugie połówki a ja nie dość że zawsze sama przyjeżdzam to jeszcze w święto też sama..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno weź sie postaw! Powiedz że nie jedziesz i koniec. Jestes w 8 miesiącu ciąży takie dlugie wycieczki nie są wskazane. Maminsynka sobie wybrałaś który slucha się mamusi. Powiedz mu ze albo razem,dom tworzycie albo Ty z dzieckiem pójdziesz do domu swoich rodzicow a on niech spada do swoich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuczorek
i bardzo dobrze zrobiłaś. Zobaczysz, czy przyjedzie- jeśli Cie kocha to na pewno:) Szkoda tylko, ze tego sobie nie ustaliliscie przed ślubem i dzieckiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zadzwoń (wcześniej włącz telefon;) i powiedz, że nie będziesz w zaawansowanej ciąży sama po cmentarzu się toczyć. I jak nie przyjedzie, to się do niego do porodu nie odezwiesz - i ja bym się nie odezwała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość problemy kretynów
co za kretyńskie problemy,jak by nie można na te groby iść w innym terminie,ale nie,jak gęsi ,jedna za drugą,muszą isć i to wszyscy 1 listopada i koniec, iść qqrwaa razem,tylko po to ,aby sie jebionnej rodzince pokazać,żeby skomentować,obgadać i zostać obgadanym,tfu,co za hipokryzja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nie odwiedzam teściowej. jak mąż ma ochotę odwiedzić mamę to robi to sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja jutro odwiedze swoja tesciowa bo jest nie daleko odemnie 2km w prostej lini i 2 m pod plyta z marmuru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak się urodzi dzidziuś a ty będziesz dbała o nienaganny wygląd to mąż nie będzie miał ochoty jeździć do rodziców

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZOnaaaaaaaaaaaaaa
Dziękuję za rady, nigdy bym nikomu się nie zwierzyła w realnym życiu że taka sytuacja ma miejsce-ani rodzinie ani przyjaciółkom ( bo uważam że to między mną a mężem), jedynie mąż wie co myślę i czuję- mimo to ma to w nosie. Ale dzięki waszym radom jestem pewna że to nie jakaś moja fanaberia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZOnaaaaaaaaaaaaaa
I dodam że naprawdę nie chciałabym aby jakoś były niefajne układy w rodzinie- zawsze chciałam aby po obu stronach było fajnie i ciepło- ale po tym jak zaczęli mylić te imię to za dużo łez wylałam i to nie było jednorazowe lecz nagminne- więc nie lubię jeżdzić do teściów- jeszcze jedną wizyte na miesiąc bym przeżyła ale nie ciągle co tydzień siedzieć całe weekendy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZOnaaaaaaaaaaaaaa
Aj myślę sobie, że ja naiwna spakowałam mu nawet torbę podróżną zanim pojechałam do siebie- wpakowałam tam też kilka swoich rzeczy w sensie buty płaszczyk- abym miała co założyć jutro- wiedział że mu pakuje te rzeczy bo On jedzie autem a ja jechałam autobusem.. Szok trudno te ubrania ale że w taki sposób mnie potraktował..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×