Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Długi przez kredyty

Polecane posty

Gość gość

Musze się wyżalić, żadnej rozsądnej rady nie ma na to, co tu napiszę, bo sama wiem, co niby trezba robic, ale sam fakt wyrzucenia moze pomoze. Mieszkam z narzeczonym i jego mamą w mieszkaniu prawnie należacym do niego po ojcu (slubu oni nie mieli). Kłopoty z kredytami ropoczeły sie jakies 5 lat temu, matka i ojciec narzeczonego co rusz brali jakis kredyt, a to na telewizor, a to na spłate starego, a to na naprawe samochodu, na opłacenie czegos tam. Po pewnym czasie było im już bardzo trudno, my wtedy studiowaliśmy, nie nadążali z płaceniem rachunków itp. Potem ojciec zachorował, niestety zmarł. W związku z tym wszystkim matka sprzedała kawalerkę, która była dla nas przeznaczona na start za jakieś 100 tysiecy. Ojciec nie był chyba ubezpieczony, tego do konca nie wiem, miał kłopoty z zusem na pewno. I prawdopodobnie czesc tych pieniedzy poszła na leczenie i nie wiem, w sumie na co jeszcze bo... windykacja i komornicy nadal pukają do drzwi! Ostatnio dobiła nas informacja, ze jego matka zaciagneła ja jego karcie kredytowej kilka tysiecy, czesc poszła na pomnik dla ojca, a czesc chyb ana spłate kolenych długów... To juz chyba spirala zadłuzenia, ja nie wiem. Ona zarabia jakies 2 i pół tysiaca na reke, a w połowie miesiaca juz prawie nie ma pieniedzy, narzeczony płaci kilkaset zł opłat i doszła mu teraz rata za karte! Jest bardzo przybity bo jak tu marzyc o jakiejkolwiek samodzielnosci gdy wcia zte długi, komornicy, windykacja, telefony...Narzeczony robi 3/4 zakupów do domu, naparwde kupuje prawie wszystko: chemie, jedzenie, kosmetyki itp. Ja straciłam zatrudnienie, szukam pracy i nie wiem, chyba bede nalegała na to, bysmy sie wyprowadzili wtedy, gdy znajde, jestesmy kilka lat przed 30, nie mamy niczego a tez chcielibysmy wziac slub, załozyc rodzine. Ja mówiłam mu, by tego kredytu na pomnik nie brac, ze są długi, ze najpierw trzeba sie z nich wyjsc, i mówiłam, zeby zabrał mamie karte kredytową, bo przeczuwałam, ze tak sie skończy... Tyle chciałam napisac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szczerze Ci wspolczuje takiej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skąd ja to znam... też mam w rodzinie taką kretynkę. Komornicy na pensji, rachunki nie popłacone, chodzi i płacze, że nie ma co dziecku jeść dać, ale pomnik na cmentarzu musi być, bo co ludzie powiedzą i przecież to mój ojciec. Noż k***a, bo pod brzozowym krzyżem to już taki zaniedbany i zapomniany... O pamięci o zmarłym to chyba świadczy coś więcej niż pomnik. Ale nie przetłumaczysz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nagorsze jest to, że on nie ma pewnej pracy, w tej co teraz jest moga mu przedłuzyc albo i nie. Gdy nie daj Boze... ja nie wiem, co to bedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak jego matka mogła dostać się do jego karty? Skąd znała PIN?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo jej podał, o kredycie na pomnik wiedział, choc ja stanowczo to odradzałam..I móiwłam, zeby zabrac tę kartę jej! A teraz ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co to za matka!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamelajna
Dziewczyno byłam w takiej samej sytuacji I radzę ci albo uciekaj z tego związku albo wyprowadźcie się z stamtąd. U mnie teściowa też miała długi ale z własnego wyboru pobrała dwa kredyty dla koleżanek co jej odradzaliśmy a ona musiała potem sama spłacać . Dwa lubiła sobie chodzić z koleżankami do knajp więc żeby mieć na to pieniądze to nie opłacała jakiś tam rachunków. Zrobiło nam się na początku jej szkoda zamieszkaliśmy z nią żeby jej pomóc ale ta pomoc wyglądała tak że my opłacaliśmy rachunki , lodówkę to my całą ale to całą zapełnialiśmy i chemię też my a ona nic ani złotówki przez pół roku nie dokładała do niczego. W końcu było tak że ja przez pół roku nie kupowałam sobie nic bo mnie nie było stać na to bo w jej chatę ładowałam . Przyszedł czas że był nam potrzebny samochód i musieliśmy kredyt wziąć na niego to ona wpadła na pomysł żebyśmy wzięli ten kredyt większy i jej spłacili długi !! Wtedy miarka się przebrała i powiedziałam do narzeczonego że albo się wyprowadzamy i wynajmiemy mieszkanie i będziemy mieszkać sami abo ja sama wyprowadzam się a niech on sobie ładuje w chatę matki czas był na to żeby pępowinę odciąć . Ja już miałam dość tego . Wyprowadziliśmy się pierwszo na wynajmowane mieszkanie to co miesiąc musieliśmy jej to 200 to 300 zł dawać bo prosiła o pieniądze i potrafiła napisać sms do swego syna jak wiedziała że dostał wypłatę : Gdzie pieniążki dla mamusi ? Szlak mnie trafił na złość dla niej bo ona nie żyje z teściem a teść ma dwa domy i zawsze prosił nas żebyśmy jeden zajęli to 100 km od teściowej jest . Żebyśmy nie wynajmowali i tak zrobiliśmy . Teraz teściowa nie ciągnie od nas kasy bo za daleko mieszkamy a dwa drzewo na opał czy węgiel sam się nie kupi . Ona nie na widzi teścia więc nie przyjeżdża do nas a ja mam spokój . Z tym że ja się teraz męczę bo mieszkam 4 km do miasta trzeba dojeżdżać a nie chcę mieszkać w tym domu od teścia . Więc mamy w planach już niedługo wziąć kredyt na mieszkanie i być samodzielnym .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i tak chłopak będzie musiał spłacać długi matki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uciekaj od tej chorej rodzinki, nie dość że facet będzie musiał spłacać długi po matce to jeszcze ty po ślubie będziesz miała problemy wyjście jest jedno albo facet definitywnie odetnie się od matki albo ty od nich w przeciwnym razie całe życie będziesz spłacać czyjeś długi i klepać biedę nie mam słów na cudzą głupotę, stawiać pomnik na kredyt ? wychodzi na to że ten pomnik jest ważniejszy niż przyszłość syna i to by miał gdzie mieszkać i za co żyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zostaw to badziewie i znikaj jak najszybciej. w tej rodzinie nie czeka cie nic dobrego - zapewniam po stokroc!!!!! nie daj sie wrobic w czyjes dlugi bo bedziesz zalowac do konca zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×