Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Urodzony manipulant

Polecane posty

Gość gość

Chcialam się podzielić sprawą która mnie męczy a dzis chodzę cała w nerwach i nie mogę sobie ztym poradzić... Otoż problem który mie dotyczy związany jest z moim facetem. jesteśmy ze soba ponad 3 lata. Nie mieszkamy ze soba poniewaz on twierdzi, że musi najpierw wybudowac dom, że znim w blku nie bede mieszkać. tak więc dojeżdzam do niego. sprawa druga oszukuje mnie i chodzi sam na dyskoteki z kumplami, mnie mówi cos innego. Funkcjonuje na zasadzie' "będę plul w ci w twarz ale itak twierdzi że to deszcz pada". I teraz kiedy pytam Co dalej, jaka przyszłość z nami, to się wymiguje po czym zaczyna atakowac co wnoszę do ich związku... Że on nie ma czasu teraz się ze mną spotykac bo ma mnóstwo pracy, obowiazków itd. Ja to wszystkiem rozumiem ale nie rozumiem dlaczego nie możemy razem mieszkac, wychodzic do klubu pobawić się ( przez te 3 lata byl ze mną tylko 1 raz) a z kolegami wychodzi. Widujemy sie tylko wtedy kiedy on "laskawie" ma czas. Boli mnie to że niechce nawet przyzznać, że to nie jest normalne on uważa że mam fantazję. Brak mi słów i wogóle nie wiem co mam o nim mysleć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wilczy szaniec
a co masz o tym myslec? jak wyobrazenia przecza faktom - wierz faktom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on się tobą bawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co jedna to madrzejsza...bozszeee widzisz i nie grzmisz:-o..kobieto,wez sie o rozum pomodl:-p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po prostu odczuwam komlet przeróznych emocji, wściekłość na to , że kłamie kombinuje i mataczy A z drugiej strony przykrość, bo cały czas twierdzi, że mnie kocha tylko niesttey czyny pokazują co innego;( Umniejsza ważnośc moich argumentow Dla niego sprawy ktore mnie bolą uważa za nie istotne. On uważa, że prowadzi firmę i powinnam się usunąć. A rodzina, dom poczucie ciepła uważa za pierdoły i że on nie potrzebuje tego:( I że nie chce żyć jak "bydło w blokach"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez tak zylam, uciekaj!! szkoda czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chcialabym zrozumiec dlaczego tak jest? Ja jestem krystaliczna jak woda a on jest owiany tajemnicami. Z domu wyniosłam prawdomówność bo nikt mnie karał jak coś mi nie poszło albo zrobiłam jakiś błąd i zaawsze mówilam prawde niczego nie zatajałam bo po co? Może to wynika z dzieciństwa że on tak się zachowuje Zwariowac mozna od tego myslenia. a jeszce jak probuje pytac dlaczego np. nie pojdziemy razem, awolisz iść z kumplami to odpowiada, że Ty możesz iśc z koleżankami a że Ty chcesz iśc ze mną to mam to wd***e. I żebym sie nie interesowała jego sprawami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i jak tu nie myslec,ze baby sa naiwne?Zreszta,i tak watpie,zeby jakiekolwiek argumenty przemowily ci do rozsadku.Masz to,na co pozwalasz i akceptujesz🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość domek na prerii
ja znam bydlo zyjace w domkach... roznica polega tylko na tym ze do sasiadow jest na tyle daleko, ze pewnych rzeczy nie slysza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×