Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dziwne zachowanie

Polecane posty

Gość gość

Zaczne od tego ze nie mam ochoty z nia juz rozmawiac. Trafilo mnie... i ja chyba tez ale... rozstalismy sie na kilka miesiecy (praca - jakby dobrze wszystko miedzy nami bylo to bysmy sie znow spotkali w Nowy Rok). Najpierw kontakt byl ok. Wszystko pozytywnie. Po miesiacu rozlaki powiedziala ze nie jest gotowa na zwiazek. Powiedzialem ze czuje sie rzucony. Na to ona najpierw sie wkurzyla a pozniej juz lagodniej ze nie chce mnie stracic, itp. Tyle tylko, ze przestala inicjowac kontakt. Nie odbierala telefonow a jak napisalem ze mam watpliwosci co do "nas", w koncu "laskawie" odebrala tylko po to by sie na mnie wydrzec ze zachowuje sie jak jakis zazdrosnik. Pozniej juz trzy godziny rozmawialismy w normalny sposob. Znow tydzien bez zadnego kontaktu. W miedzyczasie napisala tylko ze przeprasza ze nie odzywa sie czesciej i ze teskni. Pozniej troche pisalismy i za kazdym razem mowila jak to jej zle, itp. Po kazdej z tych rozmow czulem sie wypruty (ja chlone innych problemy jak gabka... szczegolnie jak jedyne co moge zrobic to sluchac). Zaproponowalem jej wspolne wakacje - Nowy Rok w innym miejscu niz ja i ona mieszkam. Powiedzialem, ze zadzwonie pozniej. Na to ona, ze nie ma czasu, itp. Probowalem przelozyc telefon na inny dzien - nie ma czasu i ogolnie nie jest pewna czy chce tego zwiazku czy nie i potrzebuje sie zastanowic. W koncu stwierdzilem, ze jak miedzy nami zaiskrzylo obydwoje mielismy usmiech na ustach a teraz, co o niej pomysle to mam bardzo zly obraz (jej nerwy i depresyjne nastroje) i napisalem, ze fajna z niej dziewczyna i mam nadzieje, ze znajdzie sobie kogos dla kogo warto jej bedzie znalezc czas. Odpisala ze wcale nie jest fajna, ze kocha i ze nikogo nie chce szukac. Powiedzialem ze nie moze tak byc ze ja caly czas wyciagam reke w jej strone i jak dla mnie to niech sobie te "milostki" wsadzi w buty - ze wolalem ja taka jak byla zanim cokolwiek sie miedzy nami wydarzylo i, przepraszam, ale w moim zyciu jest ktos komu powinienem dac szanse a nie zapewniac ja caly czas o uczuciu w zamian za te wszystkie gorzkie slowa i narzekanie na caly swiat, ze odkad powiedziala, ze nie jest gotowa na zwiazek nie rozmawiamy o niczym innym niz o tym "zwiazku". W koncu odpisala ze chce byc singlem bo "musi sobie podbudowac samoocene bo wyglada fatalnie i czuje sie fatalnie" (jak dla mnie to znaczy chce sie spotykac z innymi osobami bez wyrzutow sumienia), ze kocha ale nie wyobraza sobie bycia ze mna i ze nie chce mnie stracic ale zebym nigdy juz wiecej do niej dzwonil (jedno slowo wyklucza drugie). Przez kolejny miesiac staralem sie o tym nie myslec ale jak cos blizej bylo z inna kolezanka, ktora ugania sie za mna od dawna, wracalem do niej myslami... czulem sie... zobowiazany. W koncu, sie przelamalem gdy ta kolezanka tutaj praktycznie uratowala mi zycie. Od tamtej pory jestesmy "na glebszej" stopie znajomosci. Z tamta dziewczyna sie nie kontaktuje ale... ... kiedy wrzucilem zdjecia z kolezanka na facebooka, ta wrzucila publicznie zdjecie notki, ktora zostawilem jej raz na poduszce... Dziwny detal w tym wszystkim jest taki, ze ona ten caly "zwiazek" i "nie chce Cie stracic" zlapala po seksualnym maratonie. Wczesniej normalnie do siebie od czasu do czasu napisalismy czy dzwonilismy i bylo ok. Po tym jak sie rozstalismy tez bylo wszystko pozytywnie - blizej - ale tak jakby zacisniete kolezenstwo - dwa plusowe bieguny - i nagle, praktycznie z dnia na dzien, mialem wrazenie, ze z kolorowego swiata z kazda rozmowa z nia przenosze sie w nudny, czarno-bialy film, z ktorego probowalem ja na sile wyciagac zwracajac jej uwage na kochajacych rodzicow, przyjaciol i przyjaciolki, ktore ma wokol siebie, zapewniajac o uczuciu. Albo konczylem rozmowy z nia czujac sie paskudnie po jej narzekaniu albo czepiala sie kazdego slowa, ktore napisalem. A na czym mi zalezy jesli o nia chodzi? Zeby zobaczyc ja szczesliwa... taka jaka ja widzialem jak ostatnio sie spotkalismy - nie wazne czy przy moim boku czy kogos innego, ale szczesliwa i zeby sprawy miedzy nami byly takie jak zanim zaiskrzylo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlugie :-( .Nie mam wypornosci dzis, by takie dlugie czytac . O co chodzi w skrocie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic nie kumam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem co ci doradzic moze jest niestabilna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W skrocie to tak... dziewczyna najpierw zaciagnela mnie do lozka (bardzo szybko), na seksualny maraton, pozniej wymyslila sobie zwiazek i "milosc" wiedzac, ze kilka miesiecy nie bedziemy sie widziec, po miesiacu rozlaki stwierdzila, ze nie jest gotowa na zwiazek a jak chcialem sie upewnic czy to miedzy nami definitywny koniec to za kazdym razem dawala mi sprzeczne sygnaly... w koncu wprost powiedziala ze "kocha ale nie wyobraza sobie nas razem" i... ... jak po jakims czasie wstawilem na FB zdjecia z inna kolezanka to ta wstawila notke, ktora zostawilem jej na poduszce (podpisana) tak jako zdjecie do publicznego ogladania sobie (dla mnie to upokarzajace).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zainteresowany wzrostem
potrzebuje Cie tylko do niezoobowiazujacego seksu. Tyle. Czy tak trudno zrozumiec kobiete ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I jeszcze to, ze po tym stwierdzeniu ze nie jest gotowa na zwiazek prawie za kazdym razem jak z nia rozmawialem mialem wrazenie, ze wpadla w depresje bo caly czas mi sie skarzyla jak to wszystko dookola ja wkurza i tylko beznadziejne rzeczy jej sie przytrafiaja (probowalem caly czas zwrocic jej uwage na pozytywne aspekty zycia).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakies z niej emocjonalne pokretlo .Daj sobie spokoj , bo szkoda emocji na tego dziwologa emocjonalnego .Dziewcze probuje byc dorosla , ale powinna jeszcze lopatke i grabki nosic do piaskownicy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie marnuj czasu na zastanawianie sie nad nia, w oczywisty sposob do niczego to nie prowadzi. Przykre, nie wyszlo, trzeba zyc dalej. powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zainteresowany wzrostem - mysle, ze jakby kogos potrzebowala tylko do niezobowiazujacego seksu to by sobie szybko znalazla bo wcale malo facetow jej nie otacza a nawet ze mna to ona wykonala ten pierwszy krok wiec nie wierze, ze by ja niesmialosc zzarla (ja na nia zawsze patrzylem jak na dobra kolezanke ale jak opowiedziala o swoich wczesniejszych miernych doswiadczeniach seksualnych, stwierdzilem, ze nalezy jej sie od zycia cos dobrego).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zastanawia mnie tylko po co ona ta notke wstawila na fb skoro to ona miedzy nami wszystkie rzeczy zakonczyla... jak mowie, dla mnie to jest upokarzajace, ze cos co ja podpisalem i zaadresowalem do jej wlasnych oczu, ona wstawia publicznie dla ponad 800 osob...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zwróć jej uwagę na to, przecież tak nie można! Zachowuje się jak pies ogrodnika. Nie pozwól, żeby to co masz teraz ucierpiało przez osobę, która nie wie czego chce od życia, nawet od siebie samej. Wygląda to tak, jakby oczekiwała, że będziesz tylko dla niej nie dając nic w zamian.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mysle ze ona chce cie sprowokowac zebys znow sie nia zainteresowal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ElaMozzarella - zyjemy w 21 wieku, prawda? Ja jej juz wczesniej powiedzialem ze powinna sobie kogos znalezc dla wypelnienia tej luki poki sie nie mozemy zobaczyc, ze na prawde nie mam nic przeciwko... ze czuje jakby kogos sobie znalazla to wszystko miedzy nami wrociloby do normy. Probowalem jej podbudowac samoocene to za kazdym razem na "jestes piekna, madra, itp" bylo "wcale nie... mam to, to, to i tamto"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
olej ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×