Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość JejKrólewskaMość

Wasze doświadczenia

Polecane posty

Gość JejKrólewskaMość

Cześć. Możecie mi pomóc? Drogie Panie: zdarzyło się Wam zaprosić faceta na kawę? Nie wiedząc czy kogoś ma? A nawet wiedząc! Jak zareagował? Jak to zrobiłyście? I Panowie: Jak byście zareagowali? Zdarzyła się Wam taka sytuacja? Co usłyszeliście, bądź jak byście chcieli to usłyszeć. Szczególnie w momencie gdy powiedzmy... dziewczyna ładna, fajnie się gada, ale nie kierowaliście szczególnie myśli w jej stronę. No i oczywiście nie chcę, żeby to wyglądało na randkę, a to dlatego, że... mało się znamy i jestem po prostu ciekawa. Kolega z pracy - niestety rzadko się widujemy, tylko czasem jak już wracamy do domu (kiedy rozmawiamy) bądź przelotnie w kuchni, ale to już zakrawa na cud, chyba wiecznie siedzi w swoim pokoju :) No ale ten uśmiech i te krótkie rozmowy chyba mnie lekko zauroczyły sprawiając, że mam ochotę poznać tego Pana bliżej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zlap go za wory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JejKrólewskaMość
Hahahah, na pewno to zrobię na któryms etapie, kolego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JejKrólewskaMość
hallo, ktoś się wypowie? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JejKrólewskaMość
Jednakże trochę się przejmuję i wstydzę. Nie wiem czy on kogoś ma, a nawet nie ma kogo zapytać, bo jesteśmy w firmie 4 dziewczyny! W tym moja przełożona p. prezes, jedna nowa i dziewczyna z którą w ogóle nie mam kontaktu - a tak to sami faceci! Szkoda mi troszkę tego kontaktu między nami jeżeli on kogoś ma bądź odmówi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szkoda mi troszkę tego kontaktu między nami jeżeli on kogoś ma bądź odmówi... xxx a jak odmówi to co?? świat się zakończy?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JejKrólewskaMość
Oczywiście, że nie, tego kwiata pół świata :P Ale jakoś tak... kiedy 3 miesiące temu skończył się mój 3 letni związek.. jakoś tak... poznawanie facetów mnie stresuje, a i odmowa również może zakłuć. Poza tym to dla mnie duża nowość patrzeć na mężczyznę jak... na mężczyznę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie zapraszaj na kawe wprost nigdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kawa jak go spotkasz w kuchni zapytaj czy miałby ochotę wypić z tobą kawę gdzieś indziej niż w pracy kino jak go spotkasz w drodze do domu zapytaj czy nie wybrałby się z tobą do kina, bo nie masz kim iść wtedy wszystkiego się dowiesz, jak jest sam to pewnie się zgodzi, jak zajęty to się dowiesz, jak odmówi udawaj, że nic się nie stało, jak odmówi i zacznie się inaczej zachowywać to go OLEJ ciepłym moczem i zainteresuj się kimś innym, bardziej chętnym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JejKrólewskaMość
Teraz przez trzy dni jestem zmuszona wracać autobusem do domu (normalnie jeżdżę z kolegą autem), więc wymyśliłam, że jak się spotkamy po drodze to powiem coś w stylu "ale dzisiaj zimno, a ja jeszcze muszę czekać na autobus... Może bym się na jakąś kawę wybrała? Masz ochotę pójść ze mną?" Tam gdzie pracuję niestety nie ma kina, heheh ;) A w ogóle prosic o kino kogoś kogo się tak słabo zna... I nie jest tak, właśnie, że chcę zaryzykować!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Błękitna, a co się stało z Maćkiem B ? nie widzę jego tematów a kiedyś było tego sporo, nadal są codziennie propozycje obiadu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czasami obcych na ulicy się gdzieś zaprasza a co dopiero kolegę z pracy od biedy pomysł z kawą przed autobusem może być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JejKrólewskaMość
No to teraz żeby udało mi się go spotkać, bo ostatnio coś się mijamy, nie wiem czy nie ma nadgodzin... My niestety w całkiem innych działach pracujemy więc widzimy się tyle co nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tym bardziej nie zmarnuj szansy kiedy się nadarzy nie rób z tego wydarzenia, jak się odważysz zobaczysz jaki to był drobiazg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to ja podsunę sposób na tzw. maila wyślij jakiegoś śmiesznego maila do wszystkich w pracy, może akurat później coś do Ciebie odeśle i to pomoże nawiązać jakąś bliższą więź pomysł z zaproszeniem to raczej ostateczność, ale jeżeli nie masz innego wyjścia, to nie ma w tym niczego zdrożnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JejKrólewskaMość
Niestety,pomysł z mailem nie wypali, ponieważ u nas się czegoś takiego nie praktykuje. A tak poza tym, to ja nie jestem w innym dziale, a w innej firmie, która kiedyś była produktem tamtej firmy, ale się wyodrębniliśmy, hehe ;) Zostaje tylko kawa, "że niby nic takiego" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakie kur***a problemy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wybacz ale nie rozumiem o co pytasz? Zapytałaś "Jak byśmy zareagowali" a jedyne co mogę Ci odpowiedzieć, to "To zależy". Zależy od tego jaka jest relacja, jak to powie, jak ją znam, czy jestem wolny, czy nie, czy mam dobry nastrój, czy mam czas. Generalnie umawiam się na kawę. Jednak wydaje mi się, że Ty pytasz JAK ON zareaguje. Więc ci odpowiem - nikt z nas tego nie wie. Zagadaj, zapytaj i sama zobaczysz. Nie znamy tego faceta, nie umiemy czytać w jego mózgu i nie mamy pojęcia co zrobi. Może cię zignorować, podrywać, odmówić, zgodzić się, przelecieć w kuchni ... nie mam pojęcia co mu siedzi w głowie. Tylko on wie, a tylko Ty możesz się tego dowiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość staff
www.travelinginpoland.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JejKrólewskaMość
och, no dobrze, głupie pytanie :) relacja jest taka-nijaka, szczerze mówiąc, chociaż zawsze kiedy się widzimy to uśmiech nam z twarzy nie schodzi i rozmowa się klei bez żadnego wysiłku. Czy on kogoś ma, tego niestety nie wiem i szczerze mówiąc fakt dostania tą informacją w twarz odrobinkę mnie przeraża. *** przelecieć w kuchni, hmmm ^^ Heheh, ciekawe ;) Jednakże, Jacku, masz rację zdecydowanie, nikt mi nic nie powie. Nawet nie wiem czy mu się podobam, no bo przecież fakt bycia "ładnym" jest całkowicie subiektywny i każdy postrzega to inaczej. Och, jakbym wiedziała, że on nikogo nie ma to odetchnęłabym głęboko i jakoś by to było ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JejKrólewskaMość
A tak szczerze mówiąc to bardziej mnie interesowały podobne sytuacje, żeby sobie nadziei trochę dodać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pytasz o podobne sytuacje. No to może ktoś ci odpowie jeśli podałabyś tutaj kilkadziesiąt szczegółów. Chciałabyś się do niego trochę zbliżyć i jednocześnie boisz się wyjść z propozycją. Kiedy przełamiesz lęk i niepewność - zobaczysz że będzie Ci lżej. DZIAŁAJ! To nie jest wstyd zapytać "Fajnie z tobą się rozmawia, chętnie pogadałabym dłużej po pracy przy kawie". To jest zachęta i propozycja otwarta. Dajesz mu wizję spotkania po pracy przy kawie. Teraz on może ją odrzucić lub może wyjść z propozycją. Ty deklarujesz gotowość ale on może przejąć inicjatywę i powiedzieć "Ok, jutro o 18:00 wo CoffeHeaven?" albo wycofać "Niieee wiem, może kiedyś ...". Kiedy otworzysz się trochę zobaczysz jaki on jest. Czy chętny, czy nie. Jak bardzo otwarty, czy gotowy, czy aktywny czy wycofany ... daj mu szansę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JejKrólewskaMość
Może faktycznie taka otwarta propozycja jest najlepsza, Wyrazić chęć ale nie podejmować kroków, no cóż :) W sumie tak na dobrą sprawę to i tak wyjdzie mi z tego wszystkiego całkiem co innego - znając życie :) Jak dziś go spotkam - zbieram się na odwagę, a co! Raz się żyje! ;) No cholera ja nie jestem jakąś tam szarą myszką! Takie spotkania od czasu do czasu są fajne, a oczekiwanie jest przyjemne i ekscytujące, ale to nie dla mnie, ileż kuźwa można czekać ;) Jest miło i fajnie, jest o czym gadać, jest usmiech - to może i coś więcej będzie :) A jak nie to kurcze nie! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem za propozycją pójścia na kawę. Jak najbardziej. Nic nie tracisz, a coś się wyklaruje, będziesz wiedziała, na czym stoisz. Nie powinno Cię spotkać z jego strony nic niemiłego, raczej się ucieszy, niezależnie od tego, czy z Tobą pójdzie. Trzymam kciuki, żeby się udało :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Doskonale rozumiem Twoje obiekcje, też bym tak miała, ale warto się przełamać. "Kto nie ryzykuje, w Sieradzu nie siedzi", masz rację - raz się żyje. Mam nadzieję, że dodaliśmy Ci trochę odwagi i będzie Ci raźniej to zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×