Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ania214568

przykro mi bo

Polecane posty

Gość ania214568

Dzisiaj loja wlasna matka powiedziała że wstydzi się tego że mam depresję i nikomu by o tym nie powiedziała... W sumie otoczenie nie wie bo tego aż tak po mnie nie widać ale ja mam niestety. Powinna tak powiedzieć córce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pierdolenie o szopenie4
Tak. Musisz się eczyć. A z czego wynika ta depresja jeśli można wiedzieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania214568
I jeszcze jak się ja zapytałam czy wg niej mam wiecej wad niż zalet to nawet nie zaprzeczyla...szkoda że własną matką tak mnie ocenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania214568
Ja się lecze tzn chodzę do psychologa ale średnio to pomaga...nie wiem z czegowynika poprostu ja mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pierdolenie o szopenie4
Dziwne, że chodzisz do psychologa i jeszcze nie wiesz skąd ta depresja. Może niska samoocena? skąd jesteś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania214568
A jakie to ma znaczenie skąd jestem? Może i z niskiej samooceny w sumie nic dziwnego że taka mam jak od dziecka byłam wyzywana od najgorszych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania214568
Ogólnie szkoda że nawet własną matką mnie nie wspiera,nie wierzy we mnie...to już ja siebie bardziej doceniam niż ona i bardziej w siebie wierze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pierdolenie o szopenie4
To się da wyleczyć, tylko musisz uwierzyć w siebie. Masz wykształcone złe uwarunkowania. Wiesz co to jest? To tak jak słonie na arenie cyrkowej, są związane tylko cieniutką nitka i nie podejmują próby ucieczki. A wiesz dlaczego? Bo ktoś (ludzie) wykształciły w nich właśnie złe uwarunkowania. Przywiązywano je jak były małe grubą liną do pnia. Słonie próbowały uciekać, ale po kilkunastu miesiącach zaniechały próby. Więc, będąc na arenie cyrkowej, wystarczy że maja ciężką wstążkę. Nie podejmą próby ucieczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pierdolenie o szopenie4
A ile Ty masz lat jeśli można widzieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tinaaaa
Aniu, strasznie mi przykro, ze twoja matka jest tak ograniczona. Depresja to poważną choroba, na która składają się czynniki chemiczne, psychologiczne i inne. Nie ma wtym ani trochę twojej winy, tak samo jakbys zachorowała na cukrzycę czy serce. Powinna być dumna z siebie, ze bez żadnego wsparcia sobie radzisz. Ja miałam depresje i jestem dumna ze mimo tak złego stanu zdriwia poradziłam sobie. Ale ja miałam wsparcie. Czego z calegonserca Tobie życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie jak ma się wsparcie to jest łatwiej :) nie gadaj z ograniczoną matką, nie pomoże ci to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak naprawde problem ze soba ma twoja matka, a nie ty. Ty masz problem ze zdrowiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może zmienił psychologa na bardziej kompetentne go. I spróbuj antydepresantow. Razem powinno pomoc. Trzymam kciuki i ciepło pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze twoja matka tez ma depresje i nie wie jak cie wspierac, pogadaj z nia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja biore antydepresanty juz od dwunastu lat i nie ma sladu po depresji. Psychologa na oczy nie widzialem. Moze sproboj. Mnie pomoglo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie, zależy co komu pomaga. Trzeba spróbować różnych metod.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania214568
Tyle że ja widzę poprawę , jest ogólnie lepiej ale nadal czasem mam rolki o chwilę załamania, niskie poczucie wartości odnośnie mojego charakteru ale jak np wczoraj miałam taki dzień to ona to zauważyła i jeszcze bardziej mi dowalila, powiedxila właśnie ze sie mnie wstydzi ze taka jestem itd...mam chłopaka, jakieś koleżanki, oni mnie trochę wspierają ale wiadomo mama to mama i bardzo mi przykro że nie jestem taka jakby ona chciala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania214568
Sorry za literówki , teraz pisze z telefonu i słownik mi się wlaczyl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona by chciała odbicie siebie :D więc raczej nie bądź taka i nie chciej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania214568
Staram się nie brać tego do siebie ale trudno mi to przychodzi...jeszcze wczoraj powiedziała coś w wstylu że inni się mają czym pochwalić u swoich dzieci a onanie ma... Tzn może nie dosłownie ale tak między wierszami. Ja studiuję, pracuje na pół etetu ale dla niej to nie ma znaczenia bo zawsze się znajdzie ktoś lepszy czy zdolniejszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Aniu, to ona ma problem ze sobą. Nie po to ma się dzieci, aby były naobraz I podobienstwo nasze. Jestes niezalezna osoba, a nie kopia matki lub jej lalka, Powinna cię kochać taka jaka jesteś, bo jesteś fantastyczna taka jaka jesteś. Nikogo nie można zmienić albo mu kazać być takim jakim my chcemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzieci nie są od tego, żeby się nimi chwalić przed znajomymi. Nie jesteś koniem na targu ani towarem. Dzieci się kocha takimi jaki i są. I tu wychodzą JEJ kompleksy i niskie poczucie wartości. Do głowy by mi nie przyszło, żeby traktować moją rodzine jako cos czym się mogę chwalić. Po prostu kocham ich takimi jakimi są, i ciesze sie ze istnieja, a doskonali nie są!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×