Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Żona żołnierza

Polecane posty

Gość gość

Witam. Jestem żona wojskowego. Chciałam prosić o pomoc. Nie krytykujcie mnie. Co do mojego męża to jest jaki jest. Wybuchowy, krzyczy, gdy wpadnie w szał to rzuca czym popadnie. Nigdy mnie nie uderzył i nie uderzy bo wiem ze mnie kocha. U niego wszystko musi być idealnie, ja też. A co do mnie to jestem w ciąży, upragnionej. Nie wiem jak mu to powiedzieć. Nie wiem jak zareaguje. Boję się, może znowu będzie krzyczał. Albo będzie milczał i będzie taki obcy. Będziemy spać osobno, a ja będę tęsknić za jego dotykiem, obecnością... Proszę Pomózcie mi żebym chociaż miała siłe mu powiedzieć. Nie krytykujcie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
.....uśmiech......musisz się na to zgadzać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witaj !!!Czytajac tylko : zona zolnierza -spodziewalam sie klopotow :-( Nie zamierzam krytykowac, staram sie nigdy tego nie robic.Jednak wspolczuje , bo nienormalna sytuacje prezentujesz .Chcesz ukrywac ciaze, chcesz "owijac " prawde ? Co to za maz , ktoremu zona boi powiedziec sie o ciazy ? Ciaza jest "wspolnym produktem" milosci , czyz nie ? Smialo i wprost mu to powiedz , albo napisz na kartce i wrecz mezowi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ellene ...uśmiech...nie tak ostro...proszę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem może to głupie ze boję się. Nie wiem jak on na to zareaguje, to mnie przeraża. Nie śpię po nocach, mało jem. Czuje presję. Boję się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro boisz sie mu powiedziec to raczej ta ciaza nie jest upragniona, a juz na pewno nie przez niego rozmawialas z nim kiedys o dziecku? z drugiej strony wiedzialas za kogo wychodzisz, ty znasz go najlepiej, wiec powinnas wiedziec czego sie spodziewac, czy chce dziecka czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
...czego potrzebujesz...jak c***omóc...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Był temat dziecka. Mówił ze dla niego to bez znaczenia czy będę w ciąży czy nie. Boli mnie ta obojętność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:-D ; nie mialam najmniejszych intencji byc ostra , w zadnym razie. Jednak mezowi chyba nie trzeba podawac na tacy tej wiadomosci drzacymi rekoma ? To tak jakby zlemu psu strach bylo podac kielbase , bo odgryzie reke :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ellene...ona potrzebuje zrozumienia i akceptacji a nie łajania.....a tak brzmi Twój wpis....łagodnie i empatycznie ...pytaj i wysłuchaj...ona potrzebuje wysłuchania...proszę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok :-D Ale nadal nie rozumiem , co jest nagannego w mojej wypowiedzi .Nawet do glowy mi lajanie nie przychodzi .Trudno , widocznie nie umiem sie wlasciwie wypowiedziec :-( Wszystkiego dobrego .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak mozna bac sie powiedziec mezowi, najblizszej osobie, o ciazy czyli o czyms co jest skutkiem waszych WSPOLNYCH dzialan?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ellene...nic nagannego....słuchaj ..nie nadawaj.....i zostań

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlatego boję się mu powiedzieć bo mam w sobie głupia blokadę. Cały czas musiałam być idealna i robić wszystko żeby było dobrze. Teraz na się to zmienić . Od teraz muszę dbać o siebie, boję się ze on o mnie nie będzie dbać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to ty nie wiedzialas z kim sie wiazesz i z kim sobie to dziecko robisz? trzeba bylo wczesniej pomyslec, teraz jest za pozno, tak czy inaczej musisz mu powiedziec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiem mu. Napisze jutro jak to wszystko przyjął.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andzia 12
jestem żoną policjanta i doskonale cię rozumiem jakie idealnie musimy dla nich być.Ale uwierz to nic nie da bo zawsze znajdą coś nie tak. jedynym rozwiązaniem jest to żebyś ty zaczęła wierzyć w siebie a nie w Pana który jest twoim mężem. Łagodnie ale stanowczo mów to co czujesz, gdy znacznie krzyczeć porostu niesłuchaj czasami przeczekać a jak trzeba to wyjdź. Jak będziesz mówić mu o ciąży to bez strachu a z radością serca. Musisz się trzymać i uwierzyć w to że TY jesteś ważna :) ;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andzia 12
jestem żoną policjanta i doskonale cię rozumiem jakie idealnie musimy dla nich być.Ale uwierz to nic nie da bo zawsze znajdą coś nie tak. jedynym rozwiązaniem jest to żebyś ty zaczęła wierzyć w siebie a nie w Pana który jest twoim mężem. Łagodnie ale stanowczo mów to co czujesz, gdy znacznie krzyczeć porostu niesłuchaj czasami przeczekać a jak trzeba to wyjdź. Jak będziesz mówić mu o ciąży to bez strachu a z radością serca. Musisz się trzymać i uwierzyć w to że TY jesteś ważna :) ;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cześć wszystkim. Tak jak powiedziałam tak wróciłam. Powiedziałam mu o ciąży. jest bardzo zaskoczony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem żoną wojskowego..no i co z tego..?? nie rozumiem, że "musimy być takie idealne", tak jak nie rozumiem jak można BAĆ się powiedzieć o ciąży mężowi??? a oni tacy idealni?? śmiechu warte. Same chyba dałyście się tak zmobingować, a teraz jakieś abstrakcyjne sytuacje. Mój też jest dowódcą i co z tego, ja zawsze się stawiam jak mi coś nie pasuje i nie siedzę jak ofiara, dlatego jesteśmy razem 14 lat. Dziewczyno, niedługo będziesz bała sie oddychać, weź nie rób z siebie ofiary, tylko zawalcz o siebie, ale pewnie się boisz.. niezrozumiałe dla mnie jak można być tak zastraszoną, choć uwierzcie mój tez dużo potrafi. Potrafi ustawić 100 chłopów, więc i mnie zawsze tez chciał. No ale ja nie jestem w wojsku, taka jest różnica i zawsze pokazuję mu że sobie nie pozwole, i co jasne że sie kłócimy. Całe życie zamierzasz tak być mobingowana>? Może to TY jesteś taka nijaka i słaba, że nie potrafisz traktowac go jak partnera tylko jakiegoś bożka? Nie wiem, które z Was jest dziwne, ale sytuacja którą opisałaś na pewno taka jest, pzdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wie jak sie robi dzieci, że taki zaskoczony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Butterfly86
Witam Jestem żoną żołnierza. Mój niedługo wyjeżdża na szkółkę podoficerską. Wiem, że jest to konieczne żeby utrzymał się w pracy ale ja mam milion obaw. Mąż niestety nie jest osobą zupełnie godną zaufania. Nie będę wdawać się w szczegóły co dokladnie na to wpłynęło. Tak czy siak on niedługo wyjedzie a ja boję się, że wtedy wydarzy się coś złego. Nie wiem co się dzieje na takich szkółkach, jak wygląda tam życie, daleko od domu gdzie można robić co dusza zapragnie a żona i tak się nie dowie. Boję się że mąż popłynie i po prostu znajdzie sobie tam kogos, na raz albo na dłużej. Wiadomo jak jest poza domem,wystarczy troche swobody, alkoholu i tyle... Nie wiem jak sobie z tym poradzić, kocham go ale wiem,że w pełni ufać nie mogę... Czy mąż której z Was przeszedł taką szkółkę i wie jak to tam wygląda? Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez jestem żoną wojskowego od 20 lat. No i co z tego? Jest normalnym facetem. Parcae zostawia w jednostce i jest taki jak kazdy. Zapedy Twojejgo męża jego g***towność wynika z jego charakteru a nie z zawodu. Ale Ty musisz byc inna zeby Cie szanował, a jak nie to p*****lnij go w łeb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niedlugo biorę ślub z policjantem, moja kolezanka wyszla za zolnierza. Żadna z nas nie musi być idealna. To sa normalne związki, zdarzają się klotnie, dyskusje, wymiany zdań, ale zawsze z szacunkiem i na zasadzie partnerstwa. To nie jest kwestia zawodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×