Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lilianka1234lilka

PROBLEM Z TESCIOWA

Polecane posty

Gość gość
lilianka1234lilka Podgrzewacz lub termometr wiec nie wymyslilam niczego nowego. ahhh ludzie jestescie okrutni. ja jemu niczego nie narzucilam, a ty na mnie jakbyscie mogli to tylko nakrzyczeli. nie rozumiem was xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx To ma być prezent od matki dla syna? Współczuję Twojej teściowej i Twojemu partnerowi. To ma być prezent dla syna, a nie dla nienarodzonego jeszcze dziecka. Kobieto, ocknij się ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilianka1234lilka
On stracil prace jak bylam w 6 miesiacu. Tez jestem o to zla bo jak narzie to ja zajmuje sie wszystkimi finansami a utrzymac nas 2 (dorosle osoby) i jeszcze kupic wszystko dla dziecka nie jest tak latwo. Ja tej kobiety nie obrazam, powiedzialam jemu, ze "matka jaka jest taka jest ale kazde dziecko, obojetne czy ma 2,5 czy 50 lat to chce miec ta matke". po prostu czasami jest mi ciezko na sercu. pierwsza ciaze stracilam z czego ona bezczelnie powiedziala zebym ja slyszala, ze bardzo dobrze bo ona czegos takiego jak ja w rodzinie nie chce miec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokładnie to mi teraz chodziło o twoją reakcję na sytuację o tym prezencie. Dla mnie to DZIWNE. A co do reszty jak pisałam, że być może "zakazujesz" utrudniasz kontakt z matką, to cofam te słowa bo po moim poście napisałaś, że nic takiego nie robisz. Ale pierwsze dwa zdania podtrzymuję w całości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie podniecaj sie ,szanuj przyszla tesciowa ,bo bedziesz miala z nia na pienku i z twoim konkubentem!!!tesciowa od 15l

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilianka1234lilka
A moge wiedziec gdzie ja napisalam, ze nie szanuje tej kobiety? to matka mojego partnera (jesli chcecie nazywajcie go konkubentem). nie pchalam sie zeby wejsc do ich rodziny, tez nic takiego nie napisalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też teściowa
Nie ukrywam, że synowa też nie akceptowała mnie przez kilka lat. Ona miała inne poglądy na życie, ja inne. Nie zmieniłyśmy się, ale zaakceptowałyśmy swoją odmienność. Od ich ślubu minęło 6 lat, dzisiaj mówimy "jednym językiem" i lubimy się. Nie warto autorko robić z tego problemu, matka myśli o synu, wnuka jeszcze nie ma na świecie. Przyjdzie czas i na prezenty dla niego. Nie rób rabanu, naprawdę nie ma powodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilianka1234lilka
Tez tesciowa ja naprawde nie robie rabanu. po rpostu poczulam sie milo, ze on zaproponowal matce zeby kupila cos dla naszego dziecka. ona ogolnie twierdzi, ze to nie jego ale to juz inna historia. Nie chcialam zeby tak wyszlo z ta kobieta. pierwszy (i chyba ostatni raz) widzialam sie z nia rok temu w swieta. nic jej we mnie nie pasowalo (fryzura, wlosy, ubior, nawet to, ze dostalam zapalenie pecherza bylo dla niej zle). wstawalam rano, szykowalam dla wszystkich sniadanie, pomagalam gotowac i sprzatac a w zamian uslyszalam same przykre slowa. Ona nawet na nasze dziecko mowi "to cos". to nie jest mile

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Popieram powyższą wypowiedź teściowej :) Dziecka jeszcze nie ma, a ty nie widzisz tego, że twój facet ma prawo do prezentu. Już napisałam dużo wcześniej, że miała podobna sytuację, ale przekonałam męża, żeby prezenty tylko dla siebie przyjął. Potem ci napisałam to : "A ty sorry.. nie przyjął prezentu, nie pomyślałaś o nim tylko rzuciłaś tekstem, no to może podgrzewacz, bla, bla, bla. " I to : "Może zrozumiałabyś co mam na myśli, jakbyś marzyła o kolczykach od faceta na święta, a on by ci kupił laktator, albo śpioszki dla dziecka... ' A ty w dalszym ciągu nie widzisz nic dziwnego w swoim postępowaniu, stąd zapewne niektóre kąśliwe komentarze innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilianka1234lilka
Ja wiem, ze ona chciala dla syna dobrze. przeciez napisalam, ze to on wpadl na pomysl zeby zamiast prezentu dla niego kupila rzecz, ktora (jemu tez) ulatwi zycie z dzieckiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilianka1234lilka
ale co ja mu zle powiedzialam jak on zapytal co jeszcze potrzebujemy? przeciez to on sam zapytal a nie ja wyszlam z ta inicjatywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tak, ale nie pokierowałaś się troską o faceta tylko troską o dziecko. Ja bym się tego wstydziła... Nie wiem, może to różnica charakterów, ja nie mogłabym tak spokojnie pozwolić, żeby mój facet nie chciał przyjąć prezentu (nawet jeśli rzekomo go nie chce) i tak spokojnie nie byłabym w stanie dopowiedzieć, że może jeszcze podgrzewacz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko czytasz ze zrozumieniem, w ogóle?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilianka1234lilka
Dlaczego mam sie tego wstydzic? tak, staram sie czytac ze zrozumieniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No autorka, nie rozumie co chciałaś jej powiedzieć, ale ja rozumiem :) chyba jak większość :) Już parę postów, nawet nie twoich było o tym. My rozumiemy, ona nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorka nie czyta, bo i po co? Ona czeka aby ją głaskano z włosem - biedna jesteś, nie masz zrozumienia wśród bliskich itd, itp Ja radziłabym jednak autorce przemyśleć swoje zachowania, masz autorko fatalne podejście do zupełnie klarownych sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilianka1234lilka
Ale jak mozna byc tak niemilym czlowiekiem? ja nie mowie, ze musi mnie lubic (nawet tego nie oczekuje), ale dziecka nie musi obrazac. wie, ze to bedzie dziewczynka wiec nie musi mowic "to cos". to dziecko to tez czesc jej syna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilianka1234lilka
Ja nie szukam "glaskania po glowce". dlaczego tak na mnie najezdzacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja powiem tak,masz duzo czasu ,szukasz problemow.Pokazujesz ,ze ty wszystko utrzymujesz,bo chlopak nie ma pracy.Tak sie zdarza.Ale nie wiesz czy tesciowa juz nie kupila prezentu dla dziecka.Pros Boga o szczesliwe rozwiazanie,a jak nie bedzie podgrzewacza to bedziesz podgrzewac w garnku,ale mysle ze tu nie chodzi o podgrzewacz ,tu chodzi o to aby kolejny raz opisac jakie tesciowe sa zleOdczepcie sie od tesciowych ,wychowujcie swoje dzieci,nie oczekujcie finansowego wsparcia bo tesciowe nie maja takiego obowiazku .Jestescie dorosli ,musicie radzic sobie samiMysle ,ze jestes jednak bardzo rozczeniowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lol autorko nie przejmuj się tymi komentarzami. Ktoś tu po prostu nie umie czytać ze zrozumieniem. Może powinnaś- Synku co chce przytoczyć cały dialog z obrazkami?:D Coś w stylu: - Synku co chcesz pod choinke? - Nic nie chce, bardziej przydadzą nam się pieniądze bo dziecko - Pieniądze to nie prezent - No to... (Anka czego jeszcze nie mamy dla dziecka??) No to podgrzewacz mamo. - Anka to k***a synuś, niech s*******a. THE END

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo nie rozumiesz "klarownych sytuacji" :) czyli bez głębszych przemyśleń. Jedna "gość" dobrze mi napisała : "Może zrozumiałabyś co mam na myśli, jakbyś marzyła o kolczykach od faceta na święta, a on by ci kupił laktator, albo śpioszki dla dziecka..." - ale do tego trzeba mieć trochę empatii i wyczucia. Też bym się wstydziła i przekonywała męża, żeby przyjął prezent jaki chciała mu podarować jego matka, nawet jakby go niby nie chciał ( podświadomie na pewno chciał, ale kierował się priorytetem dobra dziecka), a ty zamiast odgadnąć ten przekaz jego podświadomości dowaliłaś do tego tekst tak na sucho bez przemyślenia "może (ten cholerny wspomniany wielokrotnie) podgrzewacz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilianka1234lilka
A czy ja napisalam, ze kiedykolwiek prosilam ja o pomoc finansowa? nigdy i mam nadzieje, ze nigdy nie bede do tego zmuszona. jest mi czasami ciezko, nie mozecie sie chyba dziwic. on stracil prace... ja moge przez pewien czas nas utrzymywac ale nie caly czas (a wczesniej z tej pracy to starczalo tylko na jego wydatki). z ciazy tez nie byl zadowolony, ale przeciez dziecko samo na swiat sie nie pchalo. ja mam 26 lat, on 32 wiec chyba wie czym moze skonczyc sie stosunek plciowy. czasami jest mi ciezko na sercu. dzisiaj tez bylam kilejny raz u lekarza, on choc nie ma pracy to nie mial ochoty isc ze mna. nie jest to mile uczucie jak widzi sie u lekarza pary, ktore sa szczesliwe i wspolnie ciesza sie ogladajac zdjecia z usg. ja nie wiem co to jest za uczucie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
juz zaczynasz opisywac bajki,albo jestes nieodpowiedzialna i twoj partner tez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goscsss
to ty nie rozumiesz. Czy na pytanie: - co dziecku potrzeba? odpowiadasz: kup se konsole? Facet zapytał co trzeba dziecku, to odpowiedziała. Mógł zapytać co ma sobie kupic, czy ma wybrac kase czy blabla ale zapytal CO SIE PRZYDA DZIECKU, wiec odpowiedziala co sie przyda. Proste pytanie prosta odpowiedz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilianka1234lilka
Po prostu dzisiaj pierwszy raz w ciagu tych 8 miesiecy poczulam sie milo, ze on tez poczuwa sie do roli ojca. nie musicie mnie krytykowac za to, ze nie powiedzialam jemu, ze lepiej zeby on cos dostal. ja tez chcialabym wiele rzeczy, za to wszystko w co musialam zaopatrzyc do tej pory dziecko moglam tez cos zrobic dla siebie np. pojechac na urlop. to moze do niego tez powinnam miec pretensje, ze dlaczego mi nie powiedzial "po co kupujesz te rzeczy, lepiej jedz gdzies odpoczac"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilianka1234lilka
dlaczego twierdzisz, ze pisze bajki? ja tez czasami moge miec ciezszy dzien i szukac miejsca gdzie moge sie wygadac. niestety ale tutaj nie mam nikogo takiego. kolejny wieczor a ja sama siedze w domu... fakt moge mowic do psa bo lezy kolo mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boże, czemu tak narzekasz na swojego faceta, to obrzydliwe.. :O Przyjmij do wiadomości to, że kobiety inaczej odbierają ciążę niż faceci. Ty jesteś z dzieckiem związana nieodłączną więzią niemal od samego początku, czujesz ruchy i jesteście związani JEDNYM ORGANIZMEM, a facet nie i nie przeżywają zdjęć usg jak kobiety itp.. ale to nie oznacza, że dziecka nie kochają czy w jakiś sposób odrzucają. Oni odnajdują prawdziwą więź z dzieckiem po porodzie. Zupełnie prawie tak samo jak kocice z kociętami. Kotka nie zdaje sobie sprawy że jest w ciąży i dopiero w chwili porodu przestawia jej się myślenie, a potem troszczy się o kocięta. Tym mało klarownym gestem z twojej strony, z wielokrotnie wspomnianym już prezentem (przedmiotem sporu) pokazałaś, ze na faceta patrzysz przez swój żal do niego i być może dlatego "na sucho" zamiast przekonać go żeby przyjął ten cholerny prezent, to tylko przytaknęłaś i powiedziałaś to co powiedziałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko! Zadbaj o siebie i dziecko, oboje jesteście teraz najważniejsi. Nie wiem kim jesteś nie znam Cię,ale psychopatką raczej nie jesteś podejscie twojej teściowej do ciebie jest PODŁE. W ogóle uważam za chamów,prostaków i buraków ludzi którzy uważają ,się za "lepszych" bo są z zachodu. Współczuję Ci bardzo,bo są na tym świecie fajne kobiety/teściowe po prostu równe babki ;-) Na twoim miejscu trzymałabym się z daleka od niej,oszczędzisz sobie przykrości. Kontakt owszem ale oficjalny. Twój partner niech robi co chce jest wolnym człowiekiem, to jego rodzicielka. Chociaż z drugiej strony nie wiem jakbym zareagowała gdyby moi rodzice mieli taki stosunek do mojego męża jak twoja teściowa do Ciebie. Tobie i dzidziusiowi dużo zdrowia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilianka1234lilka
Nie rozumiem dlaczego sadzisz, ze jestem nieodpowiedzialna. zaszlam w ciaze (nieplanowana, ale sama w lozku nie bylam). postanowilam urodzic i wychowac. to chyba jest odpowiedzialne. to, ze chcialam zeby poszedl ze mna do lekarza? to jest narzekanie? po prostu nie jest to mile uczucie jak siedzisz sama w poczekalni i patrzysz na zakochane pary, a Ty sama. Nie mowie, ze mial skakac z radosci z powodu tych zdjec ale jakby sie zapytal czy z dzieckiem wszystko ok to chyba nic by sie jemu nie stalo. czy jego matka powiedzialaby "dziecko" a nie "TO COS" to tez takie straszne moje wymagania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kochana jak urodzi się dziecko to ono Ci wszystko wynagrodzi. To będzie twój skarb,zobaczysz co to znaczy miłość bezwarunkowa. Facet będzie ważny ale dziecko będzie NAJWAŻNIEJSZE i wszystko Ci WYNAGRODZI. Może nie odrazu (nieprzespane noce itd ale z czasem zobaczysz ).Przypomnij sobie moje słowa po porodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilianka1234lilka
Choc dzidzia sie jeszcze nie urodzila juz ja kocham... tylko czasami mam dosc tej sytuacji.juz kilka razy chcialam od niego odejsc, na pomoc mojej mamy moge liczyc wiec najgorsze bylyby poczatku. ale pozniej moja mama zostalaby z malutka a ja moglabym pojsc do pracy. czasami jest mi najzwyczajniej na swiecie ciezko... widze moje szczesliwe kolezanki i ich mezow. oni dbaja o swoje kobiety. ja nie mowie, ze ktos ma mi "nieba przychylac" ale jakby czasami ktos cos dla mnie zrobil... glupie zaparzenie kawy. czy jak mowie do niego, ze malutka dzisiaj mocno kopie to bylyby to straszne gdyby polozyl reke na brzuchu i to poczul?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×