Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość myślęi myślę

Co dziecko wprowadziło do twojego życia

Polecane posty

Gość myślęi myślę

tak jak w temacie.Co zyskałyście dzięki dziecku a co straciłyście i czy żałujecie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myślęimyślę
???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak gdy pojawilo się dziecko pojawila się tez kochanka mojego meza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myślęimyślę
pięknie, współczuję bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Brud, smród i ubóstwo. Tylko najgorszym wrogom życzę zawsze dużo, dużo dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
miałem pszczoły, miałem, miód, przyszło dziecko i jest smród

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myślęimyślę
aż tak jest źle? czy same zdesperowane kobiety tu siedzą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
stałam się lepszym człowiekiem. nie myślę teraz tylko o sobie. sprawia mi radość gdy daję coś mojemu dziecku, a ono kocha mnie bezwarunkowo. mam się do kogo zawsze przytulić. a co najważniejsze mam dla kogo żyć. ogólnie zmieniłam tryb życia. rzuciłam palenie i zdrowo się odżywiam właśnie dzięki dziecku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co myślałaś Matki Polki, z kupą bachorów, i lużną piczką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poczucie rozbicia na miliony kawałków. teraz dopiero potrafię się rozdwoić i roztroić, niekiedy przydatna funkcja. a tak poza tym to stałam się bardziej wyrozumiała i cierpliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawet nie wiedziałam że istnieje aż taka frustracja, zanim nie urodziłam i nie zaczęłam wychowywać. Co zyskałam? Potwierdzenie że mam dobre geny. Co straciłam? Tak dużo że nie mam cierpliwości żeby wyliczać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myślęimyślę
kobiety, aż ściska mnie w dołku jak to czytam... smutne to... ach smutne ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
''kocha mnie bezwarunkowo'', jasne, przestań karmić, zajmować się, oddaj na jakiś czas innym (w zależności od wieku), a poznasz ''bezwarunkową miłość''.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To myśl głową póki nie jest za późno, a nie macicą. Dziecko to kula u nogi, garb na plecach i studnia bez dna, jeżeli chodzi o wydatki, to gorsze niż wyrok, bo kiedyś się skończy, to dożywocie, bez prawa odwołania, za które musisz sama płacić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znam takie osoby ,które kochają swoich rodziców mimo,że ci rodzice wyrządzili im wiele krzywdy a to dowód na bezwarunkową miłość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przestańcie wreszcie mylić te pojęcia to nie dziecko kocha rodziców bezwarunkowo, jest odwrotnie to rodzice a zwłaszcza matka [ mówię o normalnej matce] kocha swoje dziecko bezwarunkowo, nawet jak urodzi się brzydkie i sprawia kłopoty dzieci kochają ale za coś albo nie kochają wcale, różnie to z nimi bywa w różnym okresie czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rodzice potrafią wybaczyć dziecku wszystko albo prawie wszystko, ale dziecko jakąś krzywdę będzie pamiętało i wypominało do końca życia. Życia rodzica, oczywiście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja swoich rodzicow strasznie kocham oddalabym za nich zycie ale jestem dla nich okropna:( bo nie radze sobie sama ze soba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myślęimyślę
kula u nogi, garb na plecach, studnia bez dna, wyrok...Matko Święta co wy piszecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ach samo życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
'' znam takie osoby ,które kochają swoich rodziców mimo,że ci rodzice wyrządzili im wiele krzywdy a to dowód na bezwarunkową miłość '' - Nie, dowód na zwierzęce przywiązanie, a nie na miłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No dobra po urodzeniu dziecka jest inaczej, kupa obowiazkow ogromna odpowiedzialnosc, ale milosc do dziecka to cos pieknego cos czego nie da sie opisac, nie cofnelabym czasu. No ale latwo i kolorowo nie jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest fajnie, z przewagą kupy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ludzie, których rodzice skrzywdzili, a mimo to ich kochają, to patologiczne zjawisko przywiązania do oprawcy, toksyczna chęć udowodnienia sobie mimo wszystko, że coś się dla nich znaczy i tym samym zadawanie sobie coraz to nowych ran dziecko to piękne przeżycie, obserwacja czyjeść ciekawości, tego, co z nas czerpie takie dziecko ale i w jakim kierunku rozwija się jako indywiduum to duma, wzruszenia...mnóstwo zdjęc****ięknych wspomnień, rodzinna atmosfera, czyste uczucie, wyjątkowe, taka troska ale tak samo intensywne jak przeżycia pozytywne, sa i te negatywne to działa w dwie strony, na obu biegunach są skrajnie silne emocje- złe i dobre tylko dla ludzi dojhrzałych i zdecydowanych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
PS ale i tak uważam, że o tym, że nie czujemy się samotni decyduje przede wszystkim związek i ewentualnie przyjaciele, jesli się takowych ma, rodzeństwo, ktoś z kim się jest 'na Ty', na tej samej linii, w spoufaleniu, w intymności intelektualnej, fizycznej... dziecko to wyjątkowe przeżycie, ale w relacji z dzieckiem nie ma każdej cechy, jakiej człowiek potrzebuje- to inny wymiar relacji niż np. z partnerem, a o ile związek jest dobry, to właśnie w tej partnerksiej relacji najbardziej człowiek odnajduje siebie, bo tam jest najwecej zrozumienia, w końcu idzie sięprzez życie z kimś równolegle i łeb w łeb ogólnie o jedno i drugie trzeba dbać jesli ktoś uważa, że cudnie, ż ema dziecko, bo wreszcie ma się do kogo przytulić, to budzi to mój sprzeciw. Bo dziecko to nie powinien być lek na pustkę i samotność, poczucie, że własne istnienie to g***o i dziecko jest jak ptak, który delikatnie trzymamy w ręku, az powoli rozchylamy dłonie, by mógł polecieć i czasem sfruwać się przywitać może to brutalne, ale prawdziwe. tak własnie jest. i chęć trzymania przy sobie i blisko, dzwonienie kilka razy dziennie, a nawet codziennie...to świadczy, że rodzic nie ma co ze sobą zrobić. ogólnie to piękne, ale nie dla nas. i lepiej jak ktos to rozumie. tzn. dla siebie dziecka nie mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja juz postanowilam ze nigdy nie bede miala dziec***** pierwsze, dlatego ze nigdy nie bedzie mnie na nie stac, po drugie, bo nie mialabym z kim ich miec, po trzecie,bo po prostu nie mam na to parcia. dziekuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kupy i smrod:-) i bezsennosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×