Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Wakacje z jego dzieckiem okazały się pomyłką co robić

Polecane posty

Gość gość

Zanim opiszę sytuację, to od razu mówię, że nie jestem osobą, która wiążac się z dzieciatym myślała, że zdarzy się cud i dziecko nagle zniknie. Nie jestem z księżyca i nie liczyłam na to, że to nagle ja stanę się jedyna i najważniejsza. Zdawałam sobie sprawę, że czasem nic nie wyjdzie z moich planów, bo np. dziecko zachorowało i trzeba iść z nim do lekarza itd. Tylko to co się stało na wakacjach po prostu mnie.. zmiażdzyło i zapaliła mi się czerwona lampka. Pojechaliśmy w trójkę na wakcje - ja, on, córka 9 lat. Bardzo chciał żeby mała też jechała, mimo, że to był listopad i szkoła. Nie byłam zadowolona, ale tak jak mówię, nie spadłam z księżyca, do tego jestem dośc ugodowa, więc powiedziałam ok. Na całe 10 nocy dziecko wpakowało się do łóżka, bo chciało do późna oglądać tv, zasypiało i zostawało. Możecie sie domyślić, że nie skakałam z radości, ale nic nie powiedziałam. Mogłabym to jeszcze naprawdę zrozumieć, gdyby taki wyjazd to byłaby jedyna okazja do nacieszenia się tatą (bo np mieszka w innym kraju itd), ale on mieszka dom w dom obok dziecka i widują się niemal codziennie. W czasie wyjazdu miałam tylko jedno życzenie - zobaczyć Abu Simbel. Dodam, że ja zapłaciłam za swój pobyt. Naprawdę mi zależało, bo jestem z wykształcenia archeologiem. Ale nic z tego. Mała zrobiła karczemną awanturę, że ona nigdzie nie jedzie, bo chce siedzieć w hotelowym basenie. A od faceta usłyszałam "Kochanie, jeszcze kiedyś będzie okazja". Przez cały pobyt nie mogłam wybrać miejsca gdzie zjemy żeby spróbować lokalnej kuchni, bo ciągle tylko do knajpy ze spaghetti i wiele innych rzeczy. Chyba ucieknę, bo to przebiło moje najczarniejsze scenariusze. Co radzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masakra. S********j gdzie pieprz rośnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wróżka25
Znowu facet, który nie dojrzał do kolejnego związku po rozwodzie. Tragedia . Szanuj się kobieto i uciekaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i to jak najszybciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O i kolejny tatuś, który chce udawać, że rozwód nic nie zmienia. Jak najdalej od takich mend.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem dlaczego dzieciory po rozwodzie starych maja tyle do powiedzienia. Wycieczka jest dla wszystkich a nie dla wybranego.Mogl ja tatus do wesolego miasteczka zabrac i tez by bylo :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo rodzice czuja sie winni rozpadu rodziny i dla dziecka zrobia wszystko zeby mu to wynagrodzic a tylko mu szkodza. Psuja dziec****ozwalaja na wszystko zeby byc tym "fajniejszym" rodzicem w oczach dziecka, zwlaszcza jak nie mieszkaja z nimi - i nie musza go dyscyplinowac w codziennych sytuacjach. I jak lubia robic na przekor drugiemu rodzicowi - mama nie pozwala jesc w lozku - to ja bede fajny i pozwole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kto ma racje
zaplacilas za swoj pobyt i lipa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trudno cokolwiek doradzić. Wina ewidentna twojego faceta, bo trzeba było wypracować kompromis, tymczasem zawsze musiało być tak, jak chce dziecko. Dziecko już nie takie małe, więc pewne rzeczy musi już zrozumieć. I pewnie rozumie, tylko korzysta z sytuacji, że tata we wszystkim ustępuje. Możesz spróbować rozmowy, ale to niekoniecznie rozwiąże problem, bo facet może przyznać ci rację, ale potem i tak robić po swojemu. Dlaczego faceci tak robią? Bo tak im łatwiej, bo nie umieją inaczej, bo chcą sobie kupić akceptację dziecka i wyjść na fajnego tatę, szczególnie, że potem nie oni zbierają owoce takiego a nie innego postępowania z dzieckiem. Myślę, że ten wyjazd powinien być dla ciebie ostrzeżeniem. Jeżeli facet już teraz pozwoli sobie wejść na głowę, to potem będzie coraz gorzej. Nie wiem czy od razu uciekać, ale na pewno ze sto razy jeszcze wszystko przemyśleć i nie podejmować póki co bardziej wiążących decyzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Nie wiem dlaczego dzieciory po rozwodzie starych maja tyle do powiedzienia. Wycieczka jest dla wszystkich a nie dla wybranego.Mogl ja tatus do wesolego miasteczka zabrac i tez by bylo" Jak zwykle kochanka palnęła co wiedziała czyli nic mądrego. logiczne jest, ze dziec***ozwalają sobie na tyle, na ile pozwolą im rodzice. Jeżeli facet ma wyrzuty sumienia lub jest ofermą, to nie stawia żadnych granic a dzieci to wykorzystują. Pomyśl na drugi raz zanim bezmyślnie po raz kolejny będziesz chciała krytykować dzieci z pierwszych małżeństw, bo tu ewidentnie winny jest ojciec a nie dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O matko, to dlaczego nie pojechałas do Abu Simbel sama? To znaczy z grupą, bo przecież rezydenc**proponuja te fakultatywne imprezy wszystkim turystom... Że co?, że bez faceta nie wypada? A może własnie ta "samodzielność" dała by mu do myślenia? Tym bardziej, ze sama finansowałaś swoją podróż. Ja bym nie odpuściła marzenia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie rozumiem jednego. Skoro oni tak spieprzyli ci wyjazd, dlaczego nie pojechalas sama (w sensie z inna grupa) w to miejsce, które cię interesowało. Sprawdziłam, ze ta miejscowość mieści sie w Egipcie, więc i tak musiałabym raczej pojechać na zorganizowana wycieczkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
* musialabys

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie pojechala ,bo musiala misiaczka pilnowac .Naprawde nie rozumiem jak mozna rezygnowac z siebie dla ?Dla kogo ? Dla mezczyzny tylko zeby byl? Ocknijcie sie dziewczyny .Moze nie jestescie same ,ale jestescie samotne .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wlasnie dlaczego nie pojechalas sama na wycieczke lub sama moglas chodzic do knajpek ktore cie interesowaly, sama moglas tez wychodzic a nie ogladac sie na faceta i bachora ,pozwolilas im to c***opsuli wyjazd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co się pakujesz w zwiazek z facetem, który ma dziecko, to i pewnie żonę? Odejdx od niego, on wróci do rodziny i wszyscy będą zadowoleni. Ty sobie znajdź wolnego, a nie dzieciatego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Durni jesteście!!!!!!!!! Pojechała tam ze swoim facetem i miała chodzić wszędzie sama?! Palnijcie się w łeb. Kobieta sama w knajpach w egipcie - nie na z******te to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macocha86
Zgadzam się. Puknijcie się w głowę. Pojechali w 3, a ona przede wszystkim pojechała ze swoim mężczyzną i teraz miała spędzać całe dnie i noce sama ;) I sama się po knajpach rozbijać. Zastanówcie się się zanim coś palniecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macocha86
Nie chodzi o to, żeby "każdy sobie", ale o wypracowanie kompromisu i "wszyscy razem" Szlag mnie normalnie trafił jak przeczytałam te posty "mogłaś sama sobie jechać". A Ty autorko rzuć go, bo on się nie zmieni. Widać, że to co robi jest dla niego tak oczywiste i jest tak przekonany o normalności swojego zachowania, że nie ma co liczyć na zmianę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mogę podpisać się pod słowami wyżej "facet nie dorósł "do kolejnego związku i tyle w temacie. Albo z Nim porozmawiaj albo zostaw to,bo szkoda życia na takiego osobnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie napisałam, że wszędzie miała chodzić sama. Tylko że mogła jeden dzień poświęcić na tą wycieczkę, skoro byli tam 10 dni i skoro PODOBNO tak bardzo jej zależało. Jeden dzień w samotności by jej przecież nie zaszkodził? Jak była w Egipcie i chciałam jechać do Kairu, a inni znajomi nie chcieli (nikt z naszej grupy :D), to zorganizowałam sobie wyjazd z innym biurem i pojechałam, bo wiedziałam, że już raczej prędko nie wrócę do Egiptu (z racji tego, ze średnio mi się tam podobało). Więc poświęciłam jeden dzień z wyjazdu i pojechałam. Sama. Wszędzie was trzeba prowadzić za rączkę? A raczej nikt nie zważał na potrzeby autorki, więc tym bardziej spełniłabym swoje marzenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hahaha cała Kafeteria - z problemu ,że facet jest totalnym dupkiem i kretynem, zrobiła sie dyskusja o wycieczkach do Abu Simbel. Tak jakby temat brzmiał "Wakacje ogólnie były 10/10, ale ten d**ek nie chciał jechać do Abu Simbel" To mnie zawsze tu zadziwia ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie rozumiecie dupki :), że problemem autorki nie jest fakt, iż nie pojechała do Abu Simbel, tylko postępowanie faceta. A wy zamiast jej powiedzieć żeby spieprzała od tego dupka to jej gadacie, że trzeba było samemu jechac do Abu Simbel i w ogóle to sama wszystko sobie z******.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Innymi słowy dupki :), sytuacja z Abu Simbel jest niejako symbolem kretyńskiego postępowania jej faceta, a nie problemem samym w sobie. Dalej nie rozumiecie czy zaczniecie teraz opisywać historię świątyni? XD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to prawda. facet nie jest gotowy na zwiazek. ja bym pojechala sama do tej swiatyni- w koncu to moje marzenie. a potem rozliczyla pana z jego zachowania, znikajac bez slowa z jego zycia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
twoj facet nie jest dupkiem bo dbal o dziecko, jakby nie dbal o dziecko to wszystkie by pisaly ze d**ek ze ma dziecko w nosie, czuje sie winny wobec dziecka to jej na wszystko pozwolil, na drugi okresl zasady na jakich jedziecie, ta mala zawsze bedzie istniala tylko okresl jakies zasady,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość motyliczkaliczka
Tak kochana - określ zasady. Jasny podział tygodnia - 4 dni spotyka się z dzieckiem 3 dni są święte i wtedy jesteś tylko Ty, wakacje - sam jedzie z córką, potem z tobą. Inaczej będziesz tylko cierpieć. Wiem, co mówię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie chodzi o jakis durny podzial ze 3 dni 4 dni, tylko o jakies zasady , dziecko jest juz duze i widac ze rozkapryszone, jakies zasady proste ktorych kazdy ma przestrzegac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość motyliczkaliczka
Kochana, on wcale nie jest durny, czasem bywa konieczny, jak wypróbowałam "zasady" wprowadzać to i tak była samowolka.Z takimi facetami trzeba jak z trochę ograniczonymi umysłowo - jasny podział czasowy. Jakkolwiek brzmi to głupio, niestety to jedyne wyjście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość022
Rozkapryszone dziecko i tyle,albo ustal z facetem jasne zasady, albo bierz nogi na pas. Też spotykałam się z dzieciatym,ale nigdy nie było takich problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×