Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lalalala88

podobam sie facetom a pozniej traktuja mnie jak kolezanke

Polecane posty

Gość lalalala88
Tyle ludzi na kafe i nikomu sie pisac nie chce :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogarnity zyciowo
Dziendobry lalalala88, Na forum nie ma co pisac najlepiej porozmawiac w 4 oczy. ;) Zapodzialas sie z tym mailem do mnie:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zasadajest prosta ty nie traktuj ich powaznienie kazdy kto cie zaczepi to kandydat na zwiazek,masz bujna fantazje i to cie zgubi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość catalan
Pewnie coś w tym jest, że na kawę zapraszają tylko cwaniacy. Ale może jest w Twoim otoczeniu ktoś, kogo Ty byś chciała zaprosić na kawę? Skoro dotychczasowy sposób nie bardzo działa, to spróbuj go odwrócić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tralalilalila
13.35 absolutnie sie zgadzam, tak mnie wiecej to wyglada, a jak poznajesz kogos w sposob naturalny np na studiach, to on nigdy nie pomysli ze moze sie podobac taakiej dziewczynie ;-) a jak zaczniesz dawac do zrozumienia, to pomysli ze flirtujesz z nim tak jak ze wszystkimi... A jak zaprosisz na kawe, to zareaguje glupkowatym smiechem... I zaprosi Sam, kogos innego ;-p zycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość catalan
Taki efekt zaproszenia na kawę znasz z doświadczenia czy jesteś przekonana "tak się na pewno skończy"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tralalilalila
Nie, od momentu zaproszenia na kawe wymyslalam... W rzeczywistosci jestem zbyt niesmiala by to zrobic. I jestem przekonana ze gdyby mu bardzo zalezalo to by to zrobil. Jesli uwaza sie za nizsza lige ode mnie, to I tak racEj nic dobrego by z tego nie wyszlo. Nie chcialabym byc kims kto sie komus trafil jak slepej kurze ziarno i kto mysli ze zlapal pana Boga za nogi przez to ze zainteresowala sie nim dziewczyna do ktorej ani myslal Sam startowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Singel8
Jedyny, który nie traktuje pani jak koleżanki. A tu pretensje o to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość catalan
Ale czy to właśnie nie było by to, na czego brak się w tym temacie uskarżacie - czy nie o to chodzi w związku, żeby czuć, że się Pana Boga za nogi złapało? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
fajna z Ciebie babka "lalalala88" zostańmy przyjaciółmi .;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam dokładnie tak samo, i wiem, ze to tylko moja wina bo jestem niedostepna i chyba faceci myślą ze ich olewam, a ja poprostu boję się zeby nie było, ze nachalna jestem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tralalilalila
Ja sie nie uskarzam. Wszystko jest dobrze :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość catalan
Magdaleno, czy nie wniosek z tego, że powinnaś być trochę bardziej "nachalna"? Chociaż ja w sumie mam z tym tak samo. I wniosek wnioskiem, a z realizacją gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogarnity zyciowo
Nierozumiem po co sobie tak komplikujecie sytuacje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalala88
A co ja sobie komplikuję? Każdego traktuje jak kogos do zwiazku? No to moze mam kumplowac sie z facetem, który ma dziewczyne, chciałby zebym na drugim spotakniu do niego przyjechala, mowi, ze ogromne wrazenie zrobilam na nim, ze mu sie spodobalam od razu i ze na weekend jedzie do dziewczyny? Ja chciałam sie pospotykac i zoabaczyc co z tego bedzie, zadnej nachalnosci...A ze potraktowalam go jako kogos z kim moglabym sprobowac? Dlaczego nie skoro mi sie spodobał i ja jemu? Potem sie okazało, ze ma dziewczyne wiec sprawa jasna. Czy ja cos komplikuje, wszystko jest proste jak budowa cepa. Gadałam z mama na ten temat i pytałam ja o to, czy czasem nie wyobrazam sobie bóg wie czego, ze moze po prostu chcial sie kumplowac tylko, a ja jestem jakaś nietutejsza, ale mama stanowczo temu zaprzeczyła. Wg mamy tak sie nie zachowuja przypadkowi koledzy. Poza tym przyjazn jako taka miedzy kobieta i mezczyzna nie ma racji bytu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalala88
Ogarnięty życiowo nie napisalam maila....Pozniej napisze moze, narazie ogarniem tylko kafe :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I Twoja mama ma rację, facet szukał czegoś na boku (widać ma daleko do dziewczyny). Nie przejmuj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalala88
Sam mówił mi o tym, ze ten jego zwiazek taki na odległosc... Cos mi wtedy juz nie zagrało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogarnity zyciowo
lalalala88, to nie do Ciebie bylo moja droga z tym komplikowaniem a do pani tralalinskiej. lalalala88 dobrzy rozumujesz, dobrze postapilas. Niektorzy nie wiedza co to zasady moralne. na szczecie masz dobry radar, i nie ma co sie przejmowac.;) a co do maila napisz, ja wcale "nie czekam" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalala88
Tez mi jej szkoda...Chyba ze jest taka jak on i im to pasuje. Sama go spytalam, czy jego laska wie, ze sie umawia z kolezankami na kawy a on stwierdzil, ze sa w zdrowym zwiazku i ze nie uwazaja tego za cos zlego. Na pierwszej kawie powiedzial mi tez, ze woli sie ze mna spotkac niz z jakims kolega, ze fajna kolezanka ze mnie. A minute wczesniej ze wywarłam na nim ogromne wrazenie, ze chciał moj numer koniecznie dlatego i po chwili ze ma dziewczyne. Byłam mega zmieszana, stwierdzilam, ze mu sie po prostu nie spodobalam i tyle, Ale chaił bardzo odwieźć mnie do domu, na co pozwoliłam, napisal smsa i podziekowal za mile spotkanie, zaprosil na kawe tym razem do niego. Byłam zmieszana, nie spotkalam sie z taka iloscia sprzecznosci usłyszanych w kilka godzin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyna jak wiekszosc kobiet poleciala na dupka i go swiadomie wyybrala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalala88
Własnie nie poleciałam, skad mogłam wiedziec, ze jest taki? Wydawał się całkiem rozsądny jak z nim rozmawialam, ale wtedy byliśmy w pracy...No cóż pozory myla...Moze za szybko emocje zagrały u mnie, ale tego nie potrafie do konca opanowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogarnity zyciowo
@ lalalala88 - moim zdaniem popelnilas blad pokazujac gdzie mieszkasz na wypadek jakby chcial Cie potem przesladowac, nigdy nie wiadomo co to za psychol. Sprawa druga to jak facet zaprasza na kawe do siebie to chyba nie musze Ci tlumaczc, ze wcale o kawe nie chodzi ? Wiesz co to pigulki g****u itp. Tak z Ciekaweosci 88 to twoj rocznik ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalala88
Tak, to mój rocznik. Wydaje mi sie, ze jestem dosc ostrozna. Powiedział mi o sobie wiele i wiekszosc rzeczy była sprawdzona, mowil prawde. Fakt, nie miałam zamiaru wracac z nim do domu, ale stwierdzilam ze nie jest tak grozny. O kawie u niego napisal mi dopiero po spotkaniu. Wydaje mi sie ze czasem jestem nawet za ostrozna. Czasem to ja mam watpliwosci czy sie umawiac, ale moj tata mowi ze przesadzam, bo jak facet umawia sie ze mna na kawe i mowi mi o sobie wiele, to moge byc spokojna. Nie nalezy raczej on do psycholi, bo nie jest natretny. Chyba raczej stwierdzil, ze nie to nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalala88
W ogóle ludzie z mojej pracy wiedzieli, ze sie umawiam z nim i bardzo mnie zachecali, bo to taki fajny chłopak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogarnity zyciowo
Widze, ze niezle Ci zawrocil w glowie, i chyba najbardzije tym , ze Cie niechce. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalala88
No to fakt, musze C**przyznac rację. Jestem zła, ze chce tylko jako obiekt seksualny a nie jako kogos z kims moznaby zbudowac zwiazek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalala88
Ogarnięty życiowo, trafiłes w sendo, najbardziej mnie to boli i głównie nad tym rozmyslam dlaczego tak jest? Chociaz z drugiej strony lepiej ze ten facet mnie nie chce, bo traktował by mnie pewnie tak jak swoja dziewczyne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogarnity zyciowo
facet patologiczny, bez zasad. Ma dziewczyne, umawia sie z Toba z Toba flirtuje, porponuje Ci dugie spotkanie u sibei w domu, chcial Cie tylko wykorzystac POmysl, ze np mu ja odbijesz a on wywinie Ci taki numer za kilka miesiecy albo bedzie wywijal nonstop. Troche przeraza mnie , ze nad tym rozpaczasz jakby to byla wielka tragedia zyciowa. Al jak ktos wspomnail kobiety nie potrafia myslec logicznie tylko emocjonalnie. Zycze powodzenia. :)bye

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalala88
Ogarnięty życiowo przyznaję bardzo często reaguję emocjonalnie - jestem choleryczką, która jest na etapie opanowywania swoich emocji. Nie chodzi mi o tego konkretnego faceta, sytuacji było kilka. Po prostu mam chyba za niska samoocenę, bo zaczynam się zastanawiać czy ze mną coś nie tak, skoro faceci widza mnie tylko w kategorii przygody. Zastanawiam się czego nie mam, ze nie mogą spojrzeć na mnie pod innym kątem. Zwykła kobieca zazdrość. Tak - nie jestem ideałem i czasem zazdroszczę. To nie jest tak, ze ja tego patologicznego faceta chcę. Bo on mi już obrzydł. I nie pisze co innego, a co innego myślę. Zresztą powiedziałam mu już kilka słów. Bardziej chodzi mi o kwestię tego czemu sytuacje takie się powtarzają w mim życiu. Ale chyba po prostu zbyt krytycznie patrze na siebie. Nie biorę pod uwagi tego, ze co drugi na ulicy to debil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×