Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ankaaaaa89

Mój facet spotyka się ze swoją byłą

Polecane posty

Gość Popopo123
No ale jak już się dowiedziałaś, to tego nie przerwałaś. I co z tego, ze miała kochanka? To twoja sprawa?I tak nie powinnaś się była wp*****lac. teraz masz za swoje. I dobrze ci tak. On juz zawsze bedzie biegal za nia jak piesek. 6 lat to jest bardzo dużo czasu. Na pewno nie znaczysz dla niego tyle, co ona. Przykro mi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankaaaaa89
Poznałam tę laskę, miałyśmy ze sobą normalny kontakt. Oni od ponad dwóch lat ze sobą nie sypiali, sama powiedziała mi, że bardziej traktowali się jak przyjaciele. Potem pokłóciłyśmy się, bo jej koleżanki zaczęły ją nastawiać przeciwko mnie i od tamtej pory zaczęła się taka przepychanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarrinkaqwe
tak sie konczy nadstawianie dupska zajetym facetom hahah

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankaaaaa89
Ja miałam z nią normalny kontakt. Sama mi powiedziała, że od dwóch lat nie sypiali ze sobą, byli bardziej z przyzwyczajenia. A potem jej koleżanki zaczęły nastawiać ją przeciwko mnie i wtedy zaczęły się te przepychanki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankaaaaa89
Moment ich rozstania wyglądał tak, że pojechaliśmy wspólnie na weekend i tam ustaliliśmy co dalej odnośnie ich wspólnych spraw i jak to ma wyglądać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to co, moze ona miala cie jescze lubic, po tym jak jej odbilas chlopaka? Widac jej kolezanki mialy dobry powod, zeby jej nagadac o tobie, w koncu dobieralas sie do jej faceta. to czego ty oczekiwalas. ze wszyscy beda cie lubic po czyms takim? :Do takich jak ty nikt nie ma szacunku o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankaaaaa89
Ja jej faceta nie odbiłam. Sama też chciała tego rozstania, bo miała już kogoś innego. Później jej coś odbiło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kazda puszczalska znajdzie usprawiedliwienie na swoje ku*****o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Moment ich rozstania wyglądał tak, że pojechaliśmy wspólnie na weekend i tam ustaliliśmy co dalej odnośnie ich wspólnych spraw i jak to ma wyglądać." x ty ustalalas? z a jakiej racji? :D no komedia ale to naprawde nie zmiania faktu, ze teraz jestes piątym kołem u wozu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On na pewno wciąż ją kocha. Sześć lat to nie byle co. To, że go zdradziła nic nie zmienia. Miłość bywa bardzo ślepa. Przykro mi, ale jesteś tylko zapchajdziurą, co dokładnie widać. Pozdrawiam 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość minispacee
"Moment ich rozstania wyglądał tak, że pojechaliśmy wspólnie na weekend i tam ustaliliśmy co dalej odnośnie ich wspólnych spraw i jak to ma wyglądać." x ty ustalalas? z a jakiej racji? smiech.gif no komedia ale to naprawde nie zmiania faktu, ze teraz jestes piątym kołem u wozu Dokładnie. Wepchałas sie w dziwnarelacje, ktora jak widac wcale sie jescze nie zakonczyla, a zostala jedynie rozwiaza i to w bardzo dziwny sposob. I to ty teraz jestes dodatkiem do zycia "twojego" faceta, a nie ta kobieta. Ona wciaz jest dla niego numerem jeden. I pewnie zawsze bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
facet też niczego sobie,gdyby mu na Tobie zależało skończyłby ten związek i dopiero pakaowałby się w relację z Tobą choćby z tej prostej przyczyny by nikt potem tak o Tobie nie mówił czy pisał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie ma przyszłośc***Przykro mi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecież ewidentynie widać, ze on wciaz cos do niej czuje. Jestes taka naiwna, czy glupia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a tak nie zważając na nic po za tym że mu "stoi" zrobił z Ciebie zapchaj dziurę,puszczalską i pchającą się w związki innym sz**** Ty zaślepiona będziesz się tylko już dalej pogrążać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankaaaaa89
Skąd w Was tyle jadu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiemy czym dla Ciebie jest prawda,jeśli jest jadem to Twój problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Skąd w Was tyle jadu?" xxx jak juz ktos ci napisal - nikt nie szanuje takich jak ty,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankaaaaa89
Nie potraficie prowadzić nawet w elementarny sposób merytorycznej dyskusji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ha ha patrzcie ja, jaka mądrala! Prawda boli, co autoreczko? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Anka przestań :) Tłumaczyli ci na pierwszej stronie w normalny sposób, że sprawe masz postawic jasno, bo jesteś robiona w balona. Nie dotarło i nie dotrze, bo wolisz mieć przyprawiane rogi niż nie być w związku. To żałosne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przykro mi, pocieszył sie tobą po rozstaniu i tyle, nic do ciebie nie czuje. Nie wyobrażam sobie zeby mój facet był "przyjacielem" swojej byłej jakkolwiek długo trwałby ich związek bo to jest śmieszne a jeśli nie potrafi z nią zerwać to wybacz ale widocznie "przyjaźń" z była jest dla niego ważniejsza niż układanie sobie życia na nowo z tobą. Facet ma zapewne coś koło 35 (patrząc na wiek byłej) i tym bardziej zastanowiłabym sie czy chce życ z taka ciapą co daje sie wykorzystywać jakiejś paniusi i jest na każde jej zawołanie jak piesek. Szanuj sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankaaaaa89
Macie rację. Postąpiłam źle pchając się w nieskończony jeszcze związek. To wszystko co się teraz dzieje to moja wina. Powinnam zakończyć ten związek. Postaram się rozwiązać sprawę z tym wspólnym biznesem. Tak będzie najlepiej dla wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuczorek
to następnym razem, jak była znowu zadzwoni po pomoc, postaw sprawę jasno. Albo Ty albo ona. Ja wyszłam za mąż za chłopaka mojej kolezanki. I nie czuję się winna. Facet to nie przedmiot, sam zdecydował. Więc to, ze związałaś się z nim jak jeszcze był z tamtą, nie ma nic do rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Popopo123
Szmata szmatę zawsze zrozumie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankaaaaa89
On jest po 30. Jest trochę młodszy od niej. Wczoraj powiedziałam mu co o tym wszystkim myślę i że nie chcę takiego związku i że jeśli nic się nie zmieni to po prostu od niego odejdę, bo jestem młoda i wolę być sama niż w byle jakim związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Anka stawiaj twarde warunki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankaaaaa89
Sprawa zamknięta. Rozstajemy się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co on na Rozstanie?zgadza sie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankaaaaa89
To nie ja napisałam, że sprawa zamknięta. Co do samego związku, to mam dość męczenia się z tą sytuacją. Zamiast skupić się na pracy i rozwoju przeżywam jakąś babkę, która nie potrafi zaakceptować sytuacji, do której sama wcześniej doprowadziła. Nie rozbiłam tego związku, to już rozpadło się dużo wcześniej. Laska sama chciała mnie poznać i miała do mnie przyjacielskie nastawienie, bała się tylko, że zostanie sama z długiem więc spotkaliśmy się w trójkę po to, żeby ją zapewnić, że tak nie będzie i wyjaśnić sobie wszystko, żeby nie było żadnych niedopowiedzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×