Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gucios50

załamany

Polecane posty

Gość gucios50
madulaaaaa wiem że związek bez zaufania nie ma racji bytu, wiem:( dlatego jestem świadom tego że część winy leży po mojej stronie, może ten brak zaufania, szacunku, szczerości skłonił ja do kolejnej zdrady :( dlatego postanowiłem walczyć o nie, wykazłem chec naprawy wszystkiego, udowodniłem kim byłem dla niej, jak ja traktowałem, opisałem i powiedziałem wszystkie moje obawy jakie miałem wzgledem nas, proponowałem wspólna terapię, jedyne co słyszałem, ze juz chyba nie kocha, ze było jej łatwo żyć, usprawiedliwiałem ja mówiąć sobie, nie mówi prawdy, jest zła i ja ponosi :( i tak to trwało, wkoncu powiedziala że moze pojsc ze mną na terapię :( byłem najszcześliwszym facetem na świecie, uznałem że jest szansa, moje szczeście trwało nie co ponad 30 min, poprosiłem o szczerośc, zadełm jej pytanie, co sie działo w okresie jak nie jestesmy razem, odpowiedzial ze ma kolege, starszego pana koło 40 lat, ojciec 3 dzieci który pomaga jej finansowo, w 1 sekundzie stałem sie smieciem, powiedzialem że tak życ nie bede umiał, jak ty bierzesz od nieznanych ludzi kase:( ta opowieść ma dużo zakrętów i wiele wątków:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucios50
z tym pamietanie mnie przez dziecko jest problem, tak jak juz pisałem mieszkamy w małej społeczności i to tylko kwesia czasu jak wpadniemy na siebie, nie moge cały czas siedziec w 4 scianach by ich unikac, co wtedy jak sie zachować, co powiedziec, wiem że temu wszystkiemu moga towarzyszyć łzy, jestem strasznie słabym człoweikiem wzgledem dzieci, za bardzo ja kocham by przejsc obojętnie:( to mnie boli najbardziej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madulaaaaa
wina nie lezy po twojej stronie !!!!! to ona Cie zdradzila, oszukiwala i do tego leci na kase. da mu du*py i nastepny dzieciak bedzie i znow przyjdzie do Ciebie a po czasie i tak Cie zdradzi. a jak jej miales zaufac po czyms takim ? ludzie po latach sobie zaczynaja ufac na nowo. zastanow sie czy chcesz takiego zycia, czy chcesz byc oszukiwany, zdradzany, nikt nie zasługuje na takie traktowanie! bedzie Ci trudno zaufac nowej kobiecie ale walcz o lepsze zycie ale nie z ex

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ogarnij się, ona się sprzedaje za kasę, a Ty żebrzesz o jej uczucia? Nie masz za grosz szacunku dla siebie? Co byś doradził przyjacielowi, gdyby był w takiej sytuacji jak ty? Bądź przyjacielem dla siebie i przestań sobie niszczyć życie, na litość!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madulaaaaa
jezeli nie masz pracy to spróbuj w innym miescie zawsze mozesz sie przeprowadzic, musisz zapomniec pomysl tez o sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucios50
ja wszystkich was rozumię ale staram sie byc obiektywny, wiem co dałem ex napisze duzymi literami- ZAZDROŚC ZABORCZOŚC NIE UFAŁEM CZASEM BRAK SZACUNKU WYZWISKA taka mała toksyczna miłośc, o tym wszystki dowiedzialem sie na terapii i dlatego postanowiłem walczyć o nią o nie, ta zdrada mogła byc przeze mnie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na terapii powinni byli ci wytłumaczyć, że zdradza jest zawsze przez zdradzającego. Wyłącznie przez niego. A ty brzmisz, jakby ona ci mózg wyprała. Nie sądzisz, że my tu na forum patrzymy bardziej obiektywnie? Przestań gnoić siebie, to i przez innych nie będziesz gnojowych. Jak na razie to sam się prosisz o brak szacunku i wykorzystywanie Cię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madulaaaaa
zaufanie mozna odbudowac po kilku miesiacach latach, zreszta kazda para jest o siebie zazdrosna i nikt do koncanie ma do siebie zaufania wiec przestan sie uzalac nad soba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucios50
widząc to kim byłem stwierdziłem i wziełem wine na siebie:( przez 2 miesiace prosiłem, klekałem, na najlepszym przescieradle wyznałem miłosc pisząc KOCHAM CIĘ, kwiaty, udowadniałem że wiem że cierpiała za to jaki byłem, płakałem i znów parłem jak tur do przodu chociaż dostałem tekst na twarz "że chyba juz Cie nie kocham" i tak przez 2 miesiące no i prawie sie udało, podjeła decyzje o pójsciu na wspólna terapię ale co usłyszałem o tym 40letnim sponsorze zabiło mnie od sierotka, odwiozłem do domu ona płakała i prosiła bym sie zastanowił, wiem jedynie co powiedziałem na sam koniec " szanuj się" i prosze dbaj o córeczkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucios50
od temtej chwili minelo ponad 1,5 miesiaca, nie spie, nie jem, prace straciłem, alkohol, deprersja i myśli te najgorsze(śmierć), zastanawiam się czy dobrze zrobiłem, czy czasem nie byłoby lepiej zapomniec o sponsorze i pojsc na ta terapie wspólnie:( może ten jeden fakt przesądził że juz nigdy nie bedziemy razem:( to moje brak ufności:( że juz nigdy nie bede przy małej, ze juz nigdy nie powie do mnie tatuś, ojjj boli nie macie pojecia jak :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madulaaaaa
dobrze zrobiles. teraz to ona powinna sie starac. ale ja juz bym sobie nie wyobrazala zwiazku z kims takim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madulaaaaa
na moje to ona jest dz****ka jezeli juz miala sponsora. znajdziesz sobie kogos bedzie ci ciezko zaufac ale bedzie to milosc odwzajemniona i razem stworzycie rodzine, usyszysz "tatusiu". ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucios50
też tak myslałem, że poczkam i niech sama zawalczy ale nie :( jedynie napisała smsa z życzeniami świątecznymi w wigilie, cyt. "szczęśliwych świąt, na zawsze zostaniesz w moim sercu, córeczka cię kocha i bardzo teskni za tobą" to jedyna wiadomośc od niej :( nie odpisałem na te zyczenia, nie wiem czemu:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znajdz normalna i zrob sobie coreczke...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucios50
01/01/2014 walneło 32 :( to mnie przerasta własnie ten wiek, 8 lat poswieciłem na zycie z była i wiem poważnie bedziecie zli, kocham nad zycie je, mała i była ale boje się że ta miłośc jest tylko w jedną stronę:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucios50
żyć się nie chce:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja zmarnowałam 10 lat przez osobę, która była jak Twoja eks. Zostawił mnie dla innej na pół roku po 5 latach bycia razem. Później wrócił, ja mu wybaczyłam, bo nie mogłam bez niego żyć (tak mi się wydawało). Byłam zaborcza i zazdrosna, sama sobie zgotowałam piekło. Ponownie mnie zdradził. Ja odeszłam, choć cierpiałam strasznie. Dziś minęły 3 lata, leczę się na depresję i nerwicę. Tyle mi po nim zostało. Zastanów się, czy to jest tego warte.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucios50
gość, zdradzał bo????? czułas sie winna temu wszystkiemu? ja sie czuje winny temu ze zdradzała mnie:( macie dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucios50
ja nie wiem jak mam odpuścic, nie mam pojecia co zrobic, kazde zamknęcie oczu powoduje że widze je ex i córę:( nie wiem jak przestac myslec o nich i stłamsic chcec walki o nie :( nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idz na terapie, zycie jeszcze przed toba, a uwierz mi szkoda go na kogos kto na ciebie nie zasluguje :) milosc nie jest prawda, jesli nie pomaga zyc :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zdradzał, bo taką ma naturę. Dalsze swoje dziewczyny też zdradzał, teraz nie mam już z nim kontaktu. Nie mieliśmy dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucios50
no to masz mniejszy problem, mnie łaczy z ex dziewczynka choc biologicznie nie jest moja ja ją wychowywałem od poczęcia do ponad 3 latek, stała sie moja:( ja dla niej tatus ona dla mnie córeczka:( i nagle nie ma nic choc mogłem byc przy niej 2 razy w tygodniu ale chyba rady nie dałem :( czesto zadawałem sobie pytanie "czy dam rade być jej ojcem przez całe zycie" czuje sie wstrętnie odchodząc od niej:( wiem że cierpi i ja też, moze popełniłem błąd godząc sie na to, sam nie wiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucios50
znajdzie się ktoś taki który na przekór wszystkiemu powie WALCZ? zadaje sobie tez pytanie czy w niej jest jeszcze trochę milosci do mnie:( nie wiem:( Przy pierwszej zdradzie nie byłem tak słaby jak jestem teraz, słaby to mało powiedziane, tło faceta z kiedyś:( wiem że ten stan potęguje własnie mała i to co nam sie przytrafiło, przyjaźń, miłośc, oddanie, kocham córkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucios50
chyba koniec mojego tematu na forum :( oczekiwałem porad, wskazówek, pocieszenia, zrozumienia czemu? bo sobie sam nie radzę, na teraoie iśc nie moge narazie, psycholog na n NFZ jest ale terminy dośc odległe, 3 miesiące trzeba czekać:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
facet, ale z ciebie galareta... aż mdłości mam czytając ciebie, do ciebie pasuje tylko kluchowata kobieta bluszcz - żadna inna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
puk, puk, jakie walcz? i o co? ty jedynie się kręcisz wokół własnej indilencji, zeby wziąć się w garść i zacząć być człowiekiem godnym szacunku, silnym facetem, który przyciąga prawdziwe kobiety a nie nic nie warte dziwy, wystawiające tyłka byle komu... oboje żeście warci siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucios50
to też przeczytałem, każda rada dobra nawet ta która może kiedyś by mnie obraziła... cały czas piszę i prosze o porade co z małą(córką) to jest ten największy kaliber mojego problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gucios50
dowiedziałem się że szła pod rękę z innym, kochas czy kolega :( k*****a jak boli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty to chyba tak lubisz cierpieć, inny facet to by kopnął w d.u.p.s.k.o już przy pierwszym podejrzeniu. Musisz się zastanowić co takiego sw tobie jest że tak lubisz cierpieć. Przecież ona się zachowuje jak k****iszon nic nie warty a ty za nią drżysz. Wiesz jak to wygląda z boku? Śmiesznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ty wyglądasz jak drżący frajer.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×