Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Podoba mi się mój szef

Polecane posty

Gość gość

Jak wyżej. Jest starszy ode mnie ze 20 lat. Zawsze podobali mi się starsi facec****ewnie dlatego, że nie miałam ojca, bo zmarł jak byłam malutka. Szef często mnie zaczepia w pracy, zagaduje, często czuję na sobie jego spojrzenie, a ostatnio spytał czy widziałam pewien film. W domu sprawdziłam o czym jest. Był o relacji damsko-męskiej z dużą różnicą wieku, gdzie jedna ze stron uczyła tę drugą miłości. Zawsze miałam ochotę na romans, ten dreszczyk emocji, czy ktoś nas razem zobaczy, czy zauważą nasze wymowne spojrzenia... Myślicie, że on ma nadzieję na romans ze mną? Dodam, że jestem wolna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A on wolny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety nie. Wiem, że mnie tu zaraz zlinczują :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie bede Cie linczowac, ale napisze cos: 1. Rozbijesz rodzine dla chwilki prZyjemnosci. 2. Byc moze zaangazujesz sie emocjonalnie i bedziesz cierpiec. 3. W oczach innych bedziesz lafirynda. 4. Stracisz prace. Naprawde warto:)? Dla chwilii dreszczyku porzucac czlowieczenstwo:)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie podlegam mu bezpośrednio, jest kierownikiem jednostki w której pracuję, nad sobą mam szefową. Wiem, że miał niejeden romans z tego co słyszałam. Bardzo mnie pociąga, ale boje się właśnie, że potem mógłby się mścić, gdyby coś nie wyszło i musiałabym zmienić pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Koleżanka mówi, że muszę na niego uważać, bo jak weźmie sobie kogoś na celownik, to nie odpuści i najlepiej by było gdybym go unikała i starała się być niewidoczna, bo inaczej mogę mieć problemy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla chwilki przyjemnosci? Serio? Prosze Cie. :) Jak mam glupie pomysly to ogladam filmy o glodnych, umierajacych dziaciach w Afryce. Mi pomaga. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widzisz, takie fantazje o romansie mam, chociaż pewnie gdyby do czegoś miało dojść, to bym zrezygnowała. To co zrobić, gdyby jakaś propozycja od niego wyszła? Udać, że nie słyszałam? Wtedy też mogą być problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po romansie bedziesz sie czula jak scierka. Serio. Stracisz poczucie godnosci. Jasno daj mu do zrozumienia, ze nic z tego. Po co byc zabawka doroslego, podstarzalego czlowieka. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak kiedys po studiach zaczelam pracowac to po paru miesiacach tez zastepca szefa mna sie zaczal bardzo interesowac gdzie tylko mnie spotkal to mnie milymi slowkami czestowal a ktoregos dnia po pracy zgodzilam sie na kawe w miescie,bardzo milo ten chwile wspominam,bo nastepne spotkanie juz umnie w mieszkaniu bylo,bo ja jeszcze bylam wolna.wszystkie moje zaleglosci seksualne wtedy nadrobil nawet nie myslalam ze spotkalam mistrza w te klocki,tak dlugo jak sama bylam to on moje potrzeby seksualne zasokajal a robil to wspaniale,tak ze tylko o pracy myslalam i nikogo nie szukalam,ale nadszedl moment ze mosialam to przerwac bo wyszlam za maz i to mi wystarczalo bo maz tez byl dobry w te klocki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko boję się, że jak odmówię mu, to on zrobi wszystko żebym miała w pracy pod górkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak nie odmowisz to tez tak zrobi predzej czy pozniej bo bedziesz niewygodna. Jak cos nie tak to naglosnisz. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nagłośnić bym się bała, bo facet ma niezłe plecy, do tego mundurowy. Po prostu będę starała się go unikać, może wtedy mi przejdzie i jemu też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co pytasz forumowiczów o zdanie, skoro z Twoich wypowiedzi jasno wynika, że imponują Ci zaloty starego faceta. Widocznie musisz przekonać się na własnej skórze jak Ci będzie " MIŁO", kiedy stracisz pracę i dobrą opinię w środowisku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak dasz mu d**y ze strachu to po jakims czasie stracisz do siebie szacunek. :) Nie boj sie nic. Racja bedzie po Twojej stronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak jest przystojny i inteligentny to wiesz ze nasze szparki do nie mydlo,sladu tez nigdy niktory mi nie zostawil a mialam juz ???? U mnie sie liczy::facet przystojny inteligentny w moim typie i jak mu uda rozsune i pozwole w moja muszelke wejsc to musze i ja cos z tej przyjemnosci miec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Racja ludzie, nie dam się omotać. Dzięki za rady :) Znajdę sobie normalnego faceta, chociaż w tych czasach ciężko o takiego, ale wierzę w to :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam też w pracy kolegę (starszy ode mnie 4 lata), który mi się podoba, a ja jemu, ale niestety jest już po rozwodzie i płaci na dwójkę dzieci alimenty, do tego one co weekend są u niego, więc też chyba nie bardzo taki związek. Co fajniejszy facet, to albo zajęty, albo z bagażem w postaci dzieci na które musi płacić alimenty albo gej lub niziołek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ile juz masz lat? Wiesz mi tez ciezko kogos znalezc. Ale mam zasade nie wdaje sie w nic glupiego dla zabicia nudy - nie chce tracic szacunku do siebie:) Latwiej sie zyje. :) A i moze ktos fajny sie nawinie. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam 29 lat. Byłam w kilku związkach, ale nigdy nie czułam się w nich dobrze. Faceci byli, jak kula u nogi, dusiłam się w tych związkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze jakos zle wybieralas? Albo masz problemy emocjonalne, hm hm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Np. jakie problemy? Wydaje mi się, że problem tkwi w tym, że wychowywałam się bez mężczyzny w domu i nie mam odpowiedniego wzorca związku. Kiedyś kochałam kogoś bardzo, on mnie i w sumie nadal do niego coś czuję, on też, ale problem w tym, że on lubił wypić i rozum zwyciężył nad sercem. Mówi, że nie ma celu w życiu, bo jedyne czego pragnie, to życie ze mną, a skoro go nie chcę, to mu nie zależy na niczym. Teraz twierdzi, że zmądrzał, ale nadal bym się bała, że pewnego dnia znowu zacznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To moze ta osoba tak Cie blokuje? A niech ten chlopak idzie na terapie. I niech wroc**** terapii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wydaje mi się, że problem zaczął się podczas trwaja mojego pierwszego związku. Facet mnie zdradzał i od tamtej pory jakoś nie ufam mężczyznom. No i robię wszystko na odwrót, jak ktoś mi się bardzo podoba, to robię wszystko, żeby myślał inaczej. Chyba boję się zaangażować, bo wydaje mi się, że znowu ktoś mnie oszuka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I dlatego szef Cie kusi. Bo wiesz, ze niemozliwa jest prawdziwa bliskosc tylko zabawa. Nie wiem postaraj sie poukladac w glowie wszystko i inaczej spojrzec na swiat. Na pewno ktos dla Ciebie chodzi po tym padole. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak to dobrze z kimś mądrym porozmawiać :) Wszystkie moje koleżanki są już mężatkami, mają dwójkę dzieci, a mnie aż skręca bynajmniej nie z zazdrości, jak pomyślę o małżeństwie. Przeraża mnie to wszystko. Jedna koleżanka mówi, że widocznie jeszcze się nie zakochałam, a druga, że mam za duże wymagania i szukam księcia na białym koniu, bo za dużo się książek naczytałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I ja bym dodala blokade w glowie, ktora Ci za nic nie pozwala spojrzec w strone kogos z kim moglabys nawiazac prawdziwa bliskosc. Nie wiem albo sama sie uporaj z tym albo gadaj duzo z bliska osoba. Albo moze psycholog;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak zrobię. Kiedyś zastanawiałam się, co we mnie jest, że przyciągam takich facetów. Może coś w moim zachowaniu? Ale nie zachowuję się jakoś prowokacyjnie. Jestem otwarta, wesoła, z każdym porozmawiam. W wolnym czasie wolę poczytać książkę niż latać po klubach. Kiedyś miałam propozycję romansu od mojego profesora, który był moim promotorem, a ostatnio od kolegi z pracy, ale nie skorzystałam. Kolega powiedział mi, że mam coś takiego w spojrzeniu co go przyciąga i tak wpatruję się w swoje zdjęcia i nie wiem o co mu chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×