Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 29 latek z Wrocity

29 latek moja historia

Polecane posty

Gość 29 latek z Wrocity

Opiszę Wam moją historię, bo chce się wygadać, trochę pochwalić, ale też wyrzucić z siebie ten ciężar. Nie będzie tego dużo, nie obawiać się:) Mam dziwny przypadek. Strasznie boje się kredytów, nigdy nic nie pożyczyłem i nie zamierzam. Ale chce mieć swój kont w życiu. Zbierałem od 18 roku życia kasę na mieszkanie we Wrocławiu. Teraz kupiłem 48 m2, 2 pokoje, za 200 tys, urządziłem za 30tys i jest super. Wszystko za gotówkę. Ale od 18 do 29, nie imprezowałem, nie spotykałem się prawie w ogóle z dziewczynami, bo nie miałem kasy po prostu na nie. Oszczędzałem ile się da na te 230 tys. miałem 3 dziewczyny ale szybko sie skończyło, bo życie towarzyskie jakie mogłem zaoferować = zero. Dodatkowo mieszkałem u rodziców, aby oszczędzać. Teraz pytanie, macie znajomych co mają 29 lat i 20 letnie dziewczyny? Ja czuje jakbym się zatrzymał jako 20 latek i chciałbym jeszcze poznać taką trochę może studentkę bujającą w obłokach. Wszystkie w moim wieku co teraz spotykam, to już kobiety myślące racjonalnie o życiu, dzieci i związki. Ja jestem zmęczony "poważnymi myślami". Pracuje silnie umysłowo, z poważnymi problemami spotykam się codziennie. Dziękuje za przeczytanie, to moja historia. Zapewne byłoby tego więcej, ale musiałbym pisać o pracy, bo nic innego nie doświadczyłem. Poza zarabianiem i pracą:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29 latek z Wrocity
heh, no ja też mam niezbyt dużą:) co poradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro facec**** 40 wyrywają 20, też masz szansę, ale... pamiętaj dla większości liczy się tylko kasa. Mimo wszystko nie trać nadziei, są jeszcze młode i fajne dziewczyny, trzeba wychodzić do ludzi, a nie tylko praca i praca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesteś facetem wiec w tym wieku spoko możesz podbijać do studentek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Troche dziwne to co piszesz. A teraz po latach nie żałujesz ze "zmarnowałes" najlepsze lata swojego zycia? Przecież mieszkanie można kupić we dwoje, dorabiać sie razem i byc z kims w związku 5-6 lat. I jednoczesnie nie rezygnować, z zycia towarzyskiego. Ja mam 27 lat, moj facet ma 28 lat i tez w przyszłym roku kupujemy mieszkanie bo od 5 lat odkładaliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29 latek z Wrocity
wiem, po części trochę żałuje. ale tak jak piszecie, gdybym związał sie z kimś, to raczej więcej pieniędzy bym stracił, niż uzbierał. Te 3 co poznawałem, to też co weekend do clubu, a to kasa, a to drinki. Więc podziękowałem. Albo miałem takie "szczęście" że trafiałem na takie, albo wszystkie takie są / były. Wiesz, ja byłem zawsze osobą mało towarzyską. Pogodziłem się z tym i skoncentrowałem się na "ułożeniu" sobie życia. Gdybym nie zbierał, to zapewne teraz miałbym tak jak "znajomi i znajome" ze szkoły siedziałbym na kredycie, albo wynajmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moi dwaj znajomi zrobili podobnie jak Ty,z tym ze jeden dom chce budować bo kase odłożył ale zony czy dziewczyny brak,żal pizzę było postawić jak był młody. Drugi kupił mieszkanie poznał super dziewczynę- mija kokezanke:) która też kupiła sobie mieszkanie małe no i teraz problem gdzie zamieszkać razem,żal mieszkania na które się zbieralo pol życia,no ale zamieszkali razem u niego i zaczęło się,ślub i dziecko w planach no ale: czemu takie małe to mieszkanie,ja chce inna kuchnie,firanki,a gdzie wstawimy łóżeczko jak pol pokoju zajmuje szafa praktyczna ale dla kawalera itd Dobrze ze masz mieszkanie bo prawie 30 latek z rodzicami nie wróży dobrze;) dziewczyny są różne i leca na kase ale nie wszystkie. Życzę ci byś znalazł szalona mloda dziewczynę ale mądra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka 26
Przede wszystkim gratuluję samodzielnośc***pracowitości i zaradności:) Nie wiem czy jesteś wierzący, jeśli tak, to módl się o miłość życia(z którą nie będziesz grzeszyć,wiesz o co chodzi) i zaufaj Jezusowi, ja tak czynię. Możesz zdradzić gdzie pracowałeś/pracujesz, czy to jest własna działalność? Dużo zarobiłeś przez 10 lat, podziwiam Cię. Nie martw się, jesteś młodym facetem, o wiele starsi znajdują swoją ❤️ i to z mniejszymi dochodami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29 latek z Wrocity
zaczynałem od 800zł a obecnie mam ok 6000 na rękę, plus minus. Pracuję w handlu, kupuje sprzedaję. Ciężko, bo to branża gdzie dochodzi fakt, że to są "żywe stworzenia" ale, nie ludzie ;) Mam nadzieje, że też znajdę bo chce się trochę odkuć od tego chłodnego życia jakie do tej pory miałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem, ale jest tak, że trzeba zacząć od siebie, musisz najpierw nauczyć się szczęścia w pojedynkę, potrafić kochać siebie, być życzliwym, a wtedy prawdopodobnie ktoś się pojawi❤️ Mam nadzieję, że to nie są zwierzęta na ubój, smuci mnie los tych zwierząt i chciałabym być wege, na razie średnio wychodzi, bo wyniki krwi miałam słabe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja miałam podobnie jak Ty autorze. Bałam się nie tyle kredytów co ogólnie biedy i tej wiecznej niepewności i chciałam mieć swój własny kąt za swoje pieniądze. "Problem" natomiast pojawił się przy chęc***oznania kogoś dla siebie. Lata narzuconej przez siebie dyscypliny wyrobiły we mnie poczucie summienności, niepotrafiłam czegoś zostawić "na później" i co tu dużo mówić, byłam sztywna, rówieśnicy wydawali się być niedojrzali. Analizowałam wszystko i wszystkich. Nie jestem typem duszy w towarzystwie. Nawet gdybym chciała...po prostu nie umiałam. Co mi pomogło, to zapisałam się do klubu fitness. Tu ktoś zagadał, tam się kogoś o coś zapytałam, i tak przebywając między ludźmi na luźno, uczyłam się przebywania i akceptowania osób które myślały inaczej odemnie. Ktoś rzucił pomysłem na zabawę, na plażę itd itd.. Może i Tobie by pomogło abyś wychodził do ludzi. Jesteś o tyle "lepszym" że jesteś mężczyzną: siedząc przy barze np nikt nie będzie myślał że przyszedłeś tam "na łowy" i na spokojnie możesz sączyć piwko. Samotna dziewczyna przy barze, większości kojarzy się z czymś innym. Ja nie żałuję i nie czuję że coś mnie ominęło. Mam poczucie zabezpieczenia finansowego i poprzez znajomych poznałam fajnego faceta z którym szaleję do dzisiaj :-) Wrzuć na luz ale mądrze :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale bujdy, to ile chłopak odkładałeś? 2 tysiące miesięcznie? kto gówniarzowi da pracę powyżej tej stawki? Rodzice kupowali synusiowi ubranka? sprzęty - komputer, telefon? grzecznie opłacai rachunki i patrzyli jak hodują pracującego pasożyta? wstąp do seminarium, może tam pasujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a umysłowy to ty nie jesteś- KĄT a nie kont.prowoooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wykalkulował sobie, ze się nie zakocha no i się nie zakochał, no pięknie. przeraża mnie takie coś. Ty idź do psychologa bo bardziej pasujesz do słoja ze spirytusem niż do życia ziemskiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chwalić Cię tylko, że spełniłeś swoje marzenia i jesteś na swoim. Głupio tu C****szą, że zmarnowałeś sobie tyle lat. Nieprawda. Zapracowałeś sobie ciężko na to co masz i to że nie miałeś dziewczyny to żadna strata uwierz. Staruszkiem żadnym nie jesteś żeby się przejmować. Poznasz teraz niejedną jak już się na nie otwierasz, spokojnie. Teraz Cie stać na dziewczynę ;) Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×