Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość googaaa

Żałuje, że nie poszłam na medycynę tylko skończyłam budownictwo

Polecane posty

Gość googaaa
a to ze pracuje za 1600 zł to dlatego ze ceny projektow spadły, rynek budowlany jest w dołku. A nawet jak nie był to zarobki w projektowaniu zawsze były duzo nizsze nie przy kierowaniu robotami (na budowie )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja akurat na trójach jechałam :) Nigdy nie uważałam, ze piątka w indeksie coś znaczy- najwazniejsze zaliczyć. Jaka politechnikę skończyłaś? ja śląską- potem staż, robienie uprawnien. Moja rada- nie jęcz tylko rób uprawnienia- a potem możesz jęczeć jak wciąż bedziesz miala te marne 1600. Ja dodatkową kasę też wyciągam za pieczątkę na czyimś projekcie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość googaaa
alez oczywiscie! wiadomo ze pracuje sie w jedym fachu! Ludzie czemy w was tyle jadu!? Dlaczego od razu zakładacie ze ktos jest nieudacznikiem, ze nic nie potrafi, ze wszyskiego co sie czepi to sp..niczy? Wiecej wiary w ludzi.. P.S. Wybralam budownictwo, ale gdybym wybrala medycyne to realizowalabym sie tylko w medycynie! Zrozumiałe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość googaaa
ja nie uwazam ze oceny sa najwazniejsze. caly czas powtarzam ze skoro dobrze sie uczylam to wiem ze gdybym miala tylko mozliwosci (tj byla bym panna) dałabym rade na medycynie ktora jest podobno b.trudna. Studiowalam na politechnice rzeszowskiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mogę przebić C***iątkę, jestem po budownictwie, pracuje już 6 lat i gdybym teraz miała wybierać kierunek studiów to z pewnością nie wybrałabym budownictwa, pomału sie przekwalifikowuję na zupełnie i totalnie inny kierunek. Jest ciężko bo podobnie jak Ty mam rodzinę , dziecko, ale chce coś zmienić mam nadzieję że mi się uda. Oby starczyło sił i wytrwałości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość googaaa
Fajnie ze ktos mnie rozumie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała_mi_a
Widocznie nie potrafisz się odpowiednio "sprzedać". Mój pracodawca wie, że warto we mnie inwestować. Ok, może zatrudnić na moje miejsce kogoś innego, ale po co? Uczyć wszystkiego od nowa, szkolić, tłumaczyć, sprawdzać. Ja mam trochę mniejsze (a na pewno krótsze) doświadczenie w tym zawodzie niż Ty (ok. 3,5 roku), nie zarabiam kokosów, ale da się przeżyć, zwłaszcza jak złapię jakieś dodatkowe zlecenia "na boku". Myślę, że praca w tym zawodzie przy zarobkach poniżej 2000 (i to dla ludzi zaraz po studiach, bez doświadczenia) to jakieś nieporozumienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miałam kilka lat temu podobne rozterki, ale ja byłam po prawie, zaczynałam aplikację i miałam na etacie w kancelarii najniższą krajową. Uczyłam się, dużo pracowałam, ale kasa była marniutka. Też myślałam, że źle zrobiłam i powinnam zostać lekarzem albo np. nauczycielem angielskiego, uczyć w szkole, a popołudniami dorabiać na korepetycjach. Ale w zeszłym roku uzyskałam uprawnienia zawodowe radcy prawnego i powoli wyszłam na prostą. W pracy miałam dodatkową kasę za wygraną sprawę, z etatu przeszłam na stałe zlecenie i było ok. Obecnie postanowiłam założyć własną działalność i staram się o dotacje na rozpoczęcie działalności. Jednak teraz, kilka lat po moim "zwątpieniu" stwierdzam, że nie miałam racji i to był chwilowy kryzys. Jestem w Twoim wieku autorko, z rodziną, dzieckiem i powiem Ci szczerze, że nie warto teraz zaczynać wszystkiego od początku, w nowej branży. Szkoda Twoich lat studiów i doświadczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała_mi_a
Poza tym kobiety są w budownictwie na ogół znacznie gorzej opłacane. Z jednej strony wkurza mnie to z powodów oczywistych, ale z drugiej strony... Kobiety mają o wiele mniejszą wiedzę "naokoło budowlaną". Większość facetów oprócz konstrukcji zna się po trochu na elektryce, sanitarce itp. Ponadto już mali chłopcy o wiele bardziej rozwijają się technicznie. Jeżeli nawet w wieku kilkunastu lat zaczynamy się interesować tematami technicznymi, to już jesteśmy parę ładnych lat za przeciętnym chłopcem, który wcześniej pomagał tacie w remontach, czy chociażby przyglądał się, jak ten naprawia auto. Nie ma co się oszukiwać, trzeba się nazapierdzielać, żeby im dorównać. Ja się staram, niestety nie da się nadrobić straconego czasu. Ja, tak jak gość z 13:38:41 jechałam na trójach, ale zdecydowanie nie czuję się przez to gorsza. Nawet jak obserwowałam na studiach tych piątkowych, to wiedziałam, że niektórzy z nich nie poradzą sobie w budownictwie ze względu na raczej małą siłę przebicia, która jest w tym zawodzie jednym z głównych czynników decydujących o powodzeniu w karierze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość googaaa
dzieku Modliszko za słowa otuchy Mała mi - moj pracodawca w zyciu by mnie n nikogo nie zamienił, bo tylko ja umiem ogarnac ten chaos w biurze, stad tez pracuje tu juz 7 lat. Kazdy z regul pracowała tu rok, max 2 i sam odchodził, i przewaznie wyjezdzał za granice ;/ Uwazam ze umiem sie dobrze sprzedac, dlatego tez zamierzam otorzyc sobei sama biuro :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość googaaa
Małe sprostowanie - studia robiłam dwustopniowe , inz skonczyłam na 4 na dyplomie, dopiero jak poszłam na mgr zaczelo epiej mi isc. Mala mi masz racje , kobiety maja ciezej na budownictwie, bez przerwy słysząłam od prof. ze co ja tujaj robie, skoro sa swieta a ja powinnam w garach siedziec, a nie przychodzic po wpisy z egz. I z ty sie tez zgadzam ze mezczyzni od małego zawsze gdzies lizneli budownictwa, a kobiety niestety sa tu na gorszej pozycji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uważam, że powinnaś zaryzykować i otworzyć własne biuro. Ja już się nie mogę doczekać własnej działalności, ale to kwestia max. 2 miesięcy. Ja mam o tyle dobrze, że z byłym pracodawcą będę dalej współpracować i mam już w perspektywie kilka stałych zleceń :) Warto ryzykować, na etacie nigdy nie osiągniesz tyle, na ile Cię stać, zawsze będziesz robiła na kogoś, a nie na siebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość googaaa
I cały czas bede sie powtarza, ze to ze napisałam ze miala dobre oceny na dyplomie to po to ze wiem ze dałabym sobei rade na innych trudnych studiach, bo lubie i lubiłam sie zawsze uczyc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość googaaa
zaryzykuje na pewno :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość googaaa
A tobie Modliszko zycze wielu klientow :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja sobie chwalę etat, naprawdę. na boku robie "fuchy", ktore zajmuja mi malo czasu a kasa jest. Ja akurat ciesze sie, ze taki kierunke wybralam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość googaaa
tez robiłam zawsze fuchy na boku, ale fuchy sie skonczyly jakies 1,5 roku temu, no zastoj całkowity na rynku ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała_mi_a
W takim razie ja tu czegoś nie rozumiem. Pracodawca nie zamieniłby Cię na nikogo innego, a jednak płaci Ci głodową stawkę. Mój pracodawca wie, że beze mnie nie byłoby mu lekko, dlatego nie chce dopuścić do sytuacji, w której zostawiłabym go ze wszystkim na głowie. Zdaje sobie sprawę z tego, że gdyby ktoś zaproponował mi dużo lepsze wynagrodzenie, to pewnie zmieniłabym pracę, dlatego płaci mi tyle, ile moja praca faktycznie jest dla niego warta. Oczywiście, zawsze mogłoby być lepiej i podejrzewam, że w najbliższym czasie uda mi się jeszcze coś wynegocjować, bo wiem, że wraz ze zdobywanym doświadczeniem moja wartość rośnie. I mój szef też to wie. Tanio mnie nie odda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zrób uprawnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość googaaa
mała mi - w na terenie na ktorym mieszkam jest kicha jesli chodzi o projekty ;( sa takie goowniane, o takie na przetrwanie. Poza tym moj szef na wspolnika ktory kocha kase i jest totalna zyla na pieniadze. Ten wspolnik najchetniej zatrudnialby wszystki na czarno najlepiej za 500zł. I niestety moj szef jest ci..owaty i nie umie sie wspolnikowi postawic. Wiec niestety wiecej kasy nei wyciagne ;( Dlatego musze isc na swoje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak Ty robiłaś fuchy bez uprawnien? Tak z ciekawośc**pytam. Ja, poza własnymi projektami, podbijam sie jako sprawdzajacy- "pomagam"tez tym bez uprawnien- oczywiscie najpierw sprawdzajac projekt. Akurat pracuje w firmie projektowo-wykonawczej wiec jak jestem kierownikiem budowy to jest dodatkowa kasa. W moim regionie projektwo idzie duzo- a my mamy ten plus ze i wykonujemy. Wiec tematy "zaprojektuj i wykonaj" to dla nas cud-miod.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość googaaa
Znam jednego pana, ktory jest konstruktorem z uprawnieniami i popisuje mi projekty ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, że niestety ale przesadzasz. Majac 30 lat w najlepszym wypadku będziesz w połowie robienia pierwszej specjalizacji. Będziesz pracowała w szpitalu jako rezydent a co najwyżej asysten t za 4 tys pensji po 250 godzin miesięcznie ( z dyżurami). A słyszałaś o pracy na nocach. Weź się w garść zacznij się cieszyć tym co osiągnełaś i nie narzekaj-każde siwta po tym budownictwie spedzisz z rodziną a nie w szpitalu czy na dyżurze. Doceń to co masz, dzieci wola szczęsliwych rodziców a nie sfrustrowanych,. Jeśli zarabiasz tak mało to zmień pracę. Na zmianę życia kosztem rodziny troszkę już za późno. Gdyby s była sama to ok, ale teraz musisz mysleć nie tylko o sobie...Pozdrawiam i więcej radości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość googaaa
ja jestem radosna :) i optymistycznie mysle, wiec wiem ze jesli otworze działalnosc to mi wyjdzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×