Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zrobić pierwszy krok?

Polecane posty

Gość gość

Nie wiem co mam z robić z tą sprawą...myślę, że podobam się asystentowi na studiach, a on też mi wpadł w oko. Teraz jestem na 5 roku,, on jest 4 lata starszy. Patrzy się na mnie zawsze jak ma okazje, kilka razy widziałam jak wodzi wzrokiem "od góry do dołu" po mnie, na wykładach czuję jakbym była tylko ja,bo mówi tylko do mnie a dzisiaj jak mowiłam mu dzień dobry uśmiechnął się i zamiast kiwnąć głową ukłonił się jak królowej :D ile razy spotkamy się wzrokiem czuję dreszcze...wiem, że coś jest na rzeczy, zresztą dużo osób już to zauważyło. Wiem, że jest nieśmiały w sprawach z kobietami i już bardzo dawno się z nikim nie spotykał. Nie chciałabym pierwsza odzywać ale może mogę go jakoś zachęcić do działania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, nigdy nie rób pierwszego kroku, nigdy przenigdy, musisz czekać i czekać, nawet do pięćdziesiątki, tak musi być i kropka. Najwyżej kupisz sobie kota i będziesz dalej czekać na gotowe. Zaraz zresztą zbiegną się tu księżniczki i wszystko dobrze ci wytłumaczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz ale ty durna jesteś dziewczyno jak ci się podoba to naco czekasz zycie ma się tylko jedno i takie krotkie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość księżniczka na ziarnku
Nie rób pierwszego kroku. Radzę dobrze. Nie znam żadnego, słownie żadnego przypadku, gdy dziewczyna zaczęła pierwsza i to się dobrze skończyło. Mile go to połechce i ...to by było na tyle. To on powinien główkować, jak zacząć, nie Ty. Wygłupisz się, zobaczysz. Lepiej miło się usmiechaj, a nalepiej usiądz z jakimś facetem i udawaj że nie patrzysz w stronę asystenta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ha ha, nie mówiłem że powoli będą się zlatywać księżniczki i mnożyć kretyńskie teorie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość84
No ja się zastosujesz do rady tej całej księżniczki do o asystencie możesz spokojnie zapomnieć. Szczególnie gdy wykorzystać również radę związaną z lasowaniem z innymi facetami. Po pierwsze, jeśli rzeczywiście facet jest nie śmiały to wcale nie musi odważyć się na cokolwiek, a po drugie: ty jesteś studentką a on pracownikiem uczelni. To jest bardzo, ale to bardzo niekomfortowa sytuacja dla niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinnas chyba!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość księżniczka na ziarnku
Facet który jest niesmiałay nie będzie odstawiał teatrzyku jak np kłanianie się komus w pas. Asystencik robi sobie jaja. Nawet niesmiały facet , niesmiało, ale jednak zaprosi na kawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Księżniczka spadaj do średniowiecza i nie wypisuj kolejnych bzdur.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość księżniczka na ziarnku
Sam spadaj. Prawda jak wiadomo w oczy kole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kole w oczy to twoja głupota i to, że chcesz dziewczynę wrzucić w to wasze księżniczkowate szambo, sprawić, by nie mogła tak jak sama chce pokierować swoim losem, tylko kierować się średniowiecznymi kretyńskimi przesądami. Doradzaj innym takim pindziom jak ty, ale nie dziewczynie, która nie chce czekać wiecznie jak cielę aż samo wszystko spadnie z nieba. Bo często nie spada. A może dzięki odrobinie odwagi będzie szczęśliwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie. Jak bd chciał to sam to zrobi ;d tzn możesz go zagadać, ale nie odwalac za niego całej roboty ;d no i jakos neutralnie żeby w razie czego nie było niezręcznej sytuacji :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poczekaj az skonczysz studia i wtedy probuj. jak bedzie zainteresowany toba to poczeka, jak nie to zalezy mu tylko na tym do czego ma szeroki dostep - latwej studentce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście, że próbuj :) Tylko musisz wyczuć moment. Najlepiej by było jakbyście byli sam na sam. Trzymam kciuki, bo nie ma co czekać na cud, on jest pracownikiem uczelni, więc i tak dużo robi, żebyś się nim zainteresowała!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
E tam jak skończysz studia, czekaj aż skończysz czterdziestkę. Ale pamiętaj, musisz zawsze tylko czekać, czekać i czekać. Bo się poniżysz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość84
Wg. mnie największym problemem jest tutaj to że Ty jesteś studenta a on pracownikiem uczelni. I jeżeli chce tam zostać to tak naprawdę nie powinien z Tobą nawet rozmawiać (oprócz oczywiście spraw uczelnianych). A to, że się ukłonił? To akurat nic nie musi znaczyć. Pewnie każdemu zdarzyło się w życiu odwalić jakaś głupotę w kontakcie z dziewczyną, która mu się podobała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość księżniczka na ziarnku
gość 22:43:56 - a mnie kole Twoja głupota. Jesteś pewnie jednym z tych facetów, którzy maja takie kompleksy, ze nie są w stanie nawet zagadać do dziewczyny. oczywiście nie chce tu sie z tego nabijać, chce Ci tylko uzmysłowić, że radzisz dziewczynie to, na co Ciebie akurat nie stać. Nie będzie szczęśliwa uganiając się za facetem - bo JEST KOBIETĄ. A Ty przełamując siebie, własnie będziesz szcześliwy - bo jesteś facetem. Każdy facet uwielbia wykazac się odwagą i jeśli pokona strach - jest z siebie dumny. Ty się wkurzasz, bo nie możesz być z siebie dumny i wiesz o tym, ale na to jest jedna rada: nie czekanie aż jakaś slicznotka (bo inne pewnie nie wchodzą w grę, znam zakompleksionych) zacznie się o Ciebie starać, ale Ty zacznij walczyć o kobietę która Ci sie podoba. gość 22:50:02 - oczywście że tak. Cyrki odstawia, ale wstydzi się rzekomo tego, zeby podejśc i zagadać do dziewczyny. Akurat. Cały rocznik widzi jak się na Ciebie gapi jeszcze pożerając Cie wzrokiem, ale wie że zgadac nie może. Jesteście żałośni. To też może uchodzić za napastowanie i żaden wykładowaca nie powinien się tak zachowywać. Napisz co zrobiłaś i jaki to przyniosło skutek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×