Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Przejęta siostra

Problemy z siostrą

Polecane posty

Gość Przejęta siostra

Witam! Mieszkam w domu razem z rozdzicami i siostrą. Siostra 5 lat temu wyszłą za mąż, jej małżonek jak i ona bardzo lubili sobie popić. Na świecie jest również 4,5-letnie dziecko. Mąż opuścił ją ponad rok temu z powodu jej charakteru i alkoholizmu. Chcę również wspomnież iż ma ona strasznie ciężki charakter a co to oznacza.. uważa się za wielką panią, rządzi się, nic, kompletnie NIC nie robi, dniami siedzi w tym swoim obskórnym pokoiku, patrzy na tv i rozmawia godzinami przez telefon. Lubi również podkradać różne przedmioty np klucze do pokoi z których kradnie pieniądze, ubrania itp, Matce ukradła PÓŁTORA ROKU TEMU kartę z telefonu , rachunki nadchodziły a nikt nie wiedział o co chodzi, pytana czy ma ową kartę mówiła "nie, nie, ja niewinna, nie pier***l mi i nie wyzywaj mnie od złodziejek". telefon był blokowany, ale dopóki były z niego połączenia wychodzące sieć nie chciała go zablokować a co się okazało tydzień temu się cudem znalazł w jej pokoju...Ale wracając do głównego powodu, z którego piszę tutaj jest jej zachowanie wobec dziecka. Ma ona 28 lat a zachowuje się tragicznie, nie ma podejścia do dziecka, krzyczy na niego dzień w dzień ! Dziecko nie może iść spokojne do przedszkola ponieważ ona MUSI na niego nawrzeszczeć. Wspominałam już, że to małe dziecko, ona źle wpływa na niego, znęca się nad nim psychicznie, wyzywa go od idio**w, de***i, przeklina przy nim, grozi mu słownie, że np jak się nie ubierze to mu nogi z d**y powyrywa, każe mu w tym wieku sprzątać zamiast pójść i mu pomóc, pokazać jak to zrobić, żeby było dobrze. Kiedy coś idzie nie po jej myśli grozi mu, że wyrzuci wszystkie zabawki, bo jest okropny (dziecko jest wspaniałe, wystarczy tylko mu spokojnie wszystko wytłumaczyć, jest mądre, ciekawskie, szybko się uczy). My domownicy mówimy żeby się opanowała, przestałą na niego krzyczeć. Nie hamuje się nawet przy gościach.Ośmielę się również powiedzieć,że ma to dziecko tylko dlatego, żeby się pochwalić przed znajomymi, ze o ! mam dziecko ! Dawno temu zapytana po co ci to było odpowiedziała "a, bo chciałam dzidziusia", ale wydaje mi się, żeby myśleć o dziecku trzeba mieć jakieś perspektywy na przyszłość, własne mieszkanie a przynajmniej kilka pokoi by dziecko miało dobre uwarunkowanie. Przez 5 lat małżeństwa łazienki nie ma, kuchni nie ma,pokoju w warunkach mieszkalnych również nie ma bo zamiast kupić materiały remontowe woli iść do baru przepić całą wypłatę. Wszyscy mają w domu jej dość, ale najbardziej szkoda dziecka, bo się zepsuje przy niej. Jeżeli czegoś nie zrobimy, to będzie coraz gorzej. Chcielibyśmy pokazać, że nie jesteśmy bezradni tzn. ja i rodzice. Nie chcielibyśmy odbierać jej praw do dziecka ale coś zrobić, pokazać jej, że robi źle ! Bo jeżeli nie to co się stanie z dzieckiem..ona musi dorosnąć... Co proponujecie ? Kurator ? Pomoc społeczna ? Gdzie takie coś zgłosić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zgłoście ją jak najszybiej do kuratora. Dzieckiem wy się zaopiekujecie bo ma kto przecież. A ona jak zmądrezje to się znim zajmie róbcie coś póki nie jest za późno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a i do opieki idźcie wszystko anonimowo się zgłasza nic się nie bać nie dowie się że to wy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×