Gość gość Napisano Luty 27, 2014 Protasiewicz przeżył przesłuchanie na gestapo, nie sypnął i nie oddał broni ukrytej w bokserkach. „Naziści” próbowali go upić dwoma butelkami wina, które szef działu propagandy PO cudownie zamienił na dwie buteleczki. W obronie Majdanu i zniewolonej Białorusi wymachiwał deputowany immunitetem, następnie zareagował na złowrogą niemczyznę patriotycznym wykładem sięgającym czasów, gdy Niemcy byli postrzegani jak w „Czterech pancernych i psie”, nie jak w „Naszym ojcach i matkach”. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach