Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy ktoś sadził borówkę amerykańską?

Polecane posty

Ja mam pięć krzewów różnych odmian. Dwa krzewy mają chyba z sześć lat, od początku rosły i owocowały jak szalone. Trzy następne mają chyba cztery lata. Nie chciały rosnąć wcale, choć w tym samym miejscu, co dwa pierwsze krzewy. Jedna sadzonka nawet uschła. Rok temu dokupiłam więc jeszcze jedną. Postanowiłam za wszelką cenę coś zrobić, żeby moje dwie liche borówki i nowo zakupiona zaczęły dobrze rosnąć. Poczytałam, zajrzałam na YouTube i wyciągnęłam kilka wniosków. Oto one: Nie dopuścić w pierwszym roku po zakupie sadzonki do owocowania, czyli uszczykiwać kwiaty. W ten sposób roślina będzie miała więcej energii na ukorzenienie się i ogólnie wzrost nowych gałązek. Poza tym podlewać, podlewać i podlewać. Oczywiście sprawdzać, czy roślinę nie przelewamy. Poza tym rośliny przycinać, starsze jak najbardziej, ale również młodsze, czy też bardzo słabo rosnące. Czytałam już różne opinie na ten temat. Ogólnie panuje opinia, że porządnie należy przyciąć rośliny sześcioletnie, wcześniej nie, chyba, że są to pędy cienkie, nisko położone, lub pędy/końcówki pędów chorych, czarnych, zeschniętych. Ja w tym roku w lutym konkretnie przycięłam dwa krzewy najstarsze (cięcie prześwietlające - żeby pędy nie zabierały sobie słońca i sanitarne - żeby wyeliminować pędy słabe, przy ziemi, lub chore.) Nowo zakupionej sadzonki nie przycinałam. Sadzonki do tej pory słabo rosnące delikatnie przycięłam (chore końcówki pędów i ogólnie wszystkie pędy troszkę, żeby pobudzić do życia, do wzrostu.) Ostatnia, chyba najważniejsza rzecz, to dokarmianie. Od lat stosuję tylko naturalne metody. Zwożę z lasu mech z rozłożonymi igłami lub szyszkami i z kawałkami kory. To jest pokarm dla moich borówek. Dosypuję im tego kilka razy do roku. Ale to musiało być za mało, skoro te dwie sadzonki nie chciały rosnąć. I wreszcie znalazłam na YouTube filmik o stosowaniu takiego roztworu z liści dębu, buku i igieł sosny. Czyli liście i igły zalewamy wodą, zamykamy i po około tygodniu mamy wzbogacony pokarm dla borówek - naturalny. Ja poszłam inną drogą: Ponieważ dużo chodzę po lasach, znałam takie miejsce ze świetnym bogatym torfem, w którym są rozłożone nie tylko igły sosnowe, które same w sobie mają chyba zbyt ubogi skład, ale też te wspomniane liście. Jak to podsypałam jesienią, a teraz jeszcze raz wiosną .............. szaleństwo! Moje dwie umierające sadzonki odżyły. Odmiana późniejsza wypuściła trzy nowe pędy i trzy boczne od tych starszych, a odmiana wcześniejsza wypuściła chyba z osiem nowych pędów. W zeszłych latach obie sadzonki miały małe listki, w tym roku mają liściory! Sadzonka najmłodsza również rośnie jak szalona: i liście potężne i trzy nowe przyrosty. Oto mój sposób na ekologiczną borówkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Borówka amerykańska cieszy się co raz większym powodzeniem wśród klientów. Mój sklep zaopatruje się u www.jagodowe.com. To uczciwy producent. Kooperacja z nim to prawdziwa przyjemność. Towar jest zawsze świeży i smaczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Arleta33
o widzę, że sadzonki od Państwa Romańskich... no muszę przyznać, że mają najlepsze i zawsze służą radą i pomocą, mi z ich sadzonek w tym roku piękne boróweczki wyrosły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja w ogrodzie to mam dwa krzewy borówki ze szkółki Szotek, mają kilka odmian, więc można wybrać: https://szkolka-szotek.pl/?s=bor%C3%B3wka&post_type=product. Od mnie moge polecic odmiane bluegold i bluecrop, ale zastanawiam się nad kolejnym krzewem, moze polecicie coś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×