Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość syrenaaa

wykonczy mnie

Polecane posty

Gość syrenaaa

witam, pisze bo juz sama nie wiem co mam robic. Jeszcze troche i chyba zwariuje. Otóż borykam sie z zachowaniem męza. Wiem ze takich tematow jest mnostwo ale moze ktos mi cos podpowie. jestem prawie 2 lata po slubie a on zachowuje sie jak kawaler. Lata do kumpli, przychodzi o ktorej chce, w domu nie sprzata nie pomaga mi, wyciaga mi pieniadze z portfela, zabiera mi karty.Musze chowac portfel. Ostatnio wyciagnął bez mojej wiedzy 1000 zł. Pieniadze trzymam ja bo on by rozwalił, nie załuje mu ich, robie zakupy i opłaty ale jemu ciagle jest mało, przesadza ze swoimi potzrebami a ja nie moge nic sobie kupic. Wiekszosc pieniedzy idzie na jego wydatki. Ciagle przez niego jestem na debecie. Probowałam juz wielu sposobów, prośbą, groźbą, tłumaczeniem, spokojną rozmową, wyprowadzką, nic nie robieniem w domu. Nic nie pomaga. Ciagle sa kłotnie o brudne naczynia, zaniedbywanie domowych obowiązków itd. Z nerwów raz dostałam szału ze prawie sie pociełam. Coraz bardziej mysle o rozstaniu bo do niego nic nie dociera, czasami mam wrazenie jakby specjalnie to robil. caly czas o tym mysle, na razie dzieci nie mamy bo nie moge zajsc, mam miec operacje. Boje sie ze glupio zrobie kiedy jeszcze zajde z nim w ciaze. ddam ze obydwoje pracujemy, ja staram sie bardzo, sprzatam gotuje, wiadomo to co kazda kobieta powinna natomiast z jego strony pomocy brak, w dodatku potrafi krytykowac jak gotuje i co robie. Nigdzie ze mna nie chce wychodzic, wogóle sie nie stara, nie ma czasu na nic, tymbardziej dla mnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie byłabym z takim facetem, lepiej będzie Ci samej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powiem Ci tak....tylko nie dziecko bo będą awantury, kłotnie a to dla dziecka nie jest dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
daj mu popalić i nie karm go.okradanie żony to dla niego jak widzę drobiazg. czy on nie ma czasem problemu alkoholowego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość syrenaaa
akurat za alkoholem nie przepada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość syrenaaa
teraz to juz sama nie wiem, twierdzi ze mnie kocha ale co z tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nmw
puste slowa ze kocha, odloz glod milosci na bok i spojrz obiekty. Facet za to ze powie kocham, dostaje praktycznie wszystko czego zapragnie. Gdzie szacunek do ciebie? Nastepna pulapka- myslenie typu -ja go zmienie- uwazaj na to, bo czesto nie wychodzi. Nie rob z nim dziecka, serio, bedzie tylko gorzej. Poszukaj kogos odpowiedzialnego kto pokocha cie dojrzala miloscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość syrenaaa
o zamianie nie mysle, podchodze powaznie do naszego małzenstwa natomiast on znacznie mniej :( chciałabym zeby wszystko grało, chciałam tworzyc z nim czysty zadbany dom, z szacunkiem i pomocą dla siebie. Chciałabym...lecz on nie chce, ma wazniejsze sprawy niz to wszystko czego pragnę dla nas :( przykre bo ja dla niego sie poswiecam, rowniez przestałam latac dpo kolezanek odkąd wyszłam za mąz bo sie swoje wyszalałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mozliwe ze za mną juz nie przepada poniewaz wymagam odrobine odpowiedzialnosci i pomocy, robie awantury bo nerwy mi puszczają to zapewne i mnie ma dosc, nie potrafie zrozumiec dlaczego on nie chce sie poprawic, przynajmniej postarac sie cos zmienic. Nie wymagam ze on bedzie koło mnie tanczył, wszystko robił a przynajmniej troche mi pomógl, czy to tak wiele?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym się poradziła psychologa. On pomoże Ci uporządkować myśli i sama będziesz wiedziała co zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 lata po slubie a on zachowuje sie jak kawaler." ---- raczej jak dziecko. niesamowite co slub potrafi zrobic z dojrzalym czlowiekiem. tak nagle! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×