Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

dziewczyna postawiła mi ultimatum

Polecane posty

Gość gość

albo ona albo moja hayabusa(motocykl), cóż będę mile wspominał dziewczynę, ale nie jest warta rzucenia mojej pasji, bez tego jestem pusty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i bez motoru i bez niej tez jestes pusty i ona tez jest pusta jak o takie cos zrywacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ty na tym czymś jeździsz? Bo jesli tak to moze ona sie martwi o ciebie i wystarczy zapewnienie jej ze nie zrobisz sobie krzywdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no pewnie, kupiłem 3 lata temu używany z 2000 roku, fajny jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dużo za niego dałeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zapewniac sobie moze, ale nikt jej nie da gwarancji ze za jakis czas nie zadzwonia do niej z informacja, ze ktos mu wjechal w tylek i zostala z chlopaka mokra plama. Tez bym sobie zycia nie chciala ukladac z potencjalnym dawca organow. Rozumiem dziewczyne i mam nadzieje, ze lepiej trafi nastepnym razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
4000 euro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Równie dobrze moze sie poślizgnac i niefortunnie uderzyć w głowę będęc w domu. Bez przesady, wszystko jest dla ludzi, ale wyłącznie dla tych rozsądnych. Nie kazdy motocyklista jest dawcą organów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No, to jeszcze mnie na taki nie stać:(. Przymierzam się do Suzuki GS500 na początek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszelkie szantaze są dziecinne. Jak można zrezygnować ze swoich zainteresowań? Jakby mi tak partner powiedział, tez bym go rzuciła. Znaczy ze nie akceptuje ciebie takim jakim jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chętnie sie z Tobą umowie kocham motocykle sama jeżdżę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu nie ma nic do rzeczy akceptowanie kogos takim jaki jest. Gdyby jej hobby bylo wciaganie kokainy to tez bys ja akceptowal? Mamy prawo nie przystawac na destrukcyjne zachowania partnera, to z akceptacja nie ma nic wspolnego, jedynie z przyszlosciowym mysleniem, zeby sobie zaoszczedzic przykrych konsekwencji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale ona wiedziała ŻE KOCHAM MOTOCYKLE jeżdżę już nimi od 10 lat, z nią oficjalnie jestem od 2,5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i widac teraz ma juz dosyc ciaglego martwienia sie o ciebie, ulozy sobie zycie z kims innym. Problem rozwiazany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×